czyli wszystko to, co wyszło spod mojej igły
czwartek, 17 marca 2016
Helpunku

Szybkie pytanie z placu boju: taki szeroki dekolt bez "kamuflowania" ramiączek:

TAK czy NIE?

Teoretycznie dekolt jest na tyle płytki, że wszystkie straplessy D+ powinny się zmieścić. Ale z drugiej strony nie wszyscy mają straplessa, więc sytuację "ramiączkową" muszę rozwiązać.

Prywatnie nie widzę nic złego w pokazywaniu ramiączek, w szczególności, jeśli ramiączka są ładne. Np. od takiej staruszki Pandorki :) Coś mi mówi jednak, że większość osób woli jednak schować ramiączka.

Przy opcji z kamuflażem co najlepiej Waszym zdaniem dać: pasek w kolorze bluzki, zestaw sznurków/lamówek, a może pasek z twistem? Może coś jeszcze innego? Może opcja z odpinanymi elementami do kamuflowania ramiączek?

wtorek, 22 maja 2012
Podwójny, problematyczny zwis

Słuchajcie, mam duży dylemat i nie wiem, co zrobić. Help! :P

Wymyśliłam sobie letni sweterek, który chciałabym puścić do produkcji. Kolorowy, zwiewny, w fajnych, nasyconych kolorach. Wybrałam odpowiednią dzianinę i szyfon. Kolor dobrałam na zasadzie kontrastu;) Docelowo chcę jednak dać szale w różnych kolorach, bo nie wszyscy muszą lubić kontrasty.

Wczoraj usiadłam do szycia i podczas przyszywania szala zwątpiłam. Przypadkiem wyszło mi coś fajnego, czego nie chcę popsuć, a totalnie wywróciło mi moje plany co do tego sweterka. Paski szyfonu były za długie. Ponieważ najpierw częściowo przyszyłam szal do swetra, całkiem spory kawałek szala mi dyndał. Zawiązałam więc końce na supły na czas zszywania. Poszłam przymierzyć i stwierdziłam, że te supły całkiem fajnie wyglądają i świetnie optycznie wydłużają całą sylwetkę. Niestety nie jestem przekonana do łączenia ich z poziomym wiązaniem. Czy to już nie jest za dużo?

  

Wiązanie może być nad i pod szalem (na to dodatkowe pod biustem nie patrzcie, to jest wersja robocza, raczej dam tam haftkę;)) W opcji z wiązaniem pod szalem całość nawet gra. W wersji na - nie mogę się oprzeć wrażeniu, że autor przedobrzył z ilością wiązań.

Żeby szal mógł być zakładany na wiązanie w talii, to musi być puszczony luźno od talii - ok, to da się zrobić.

 

Rozważam jeszcze opcję uszycia drugiego sampla (mam jeszcze fajną limonkową dzianinę, którą też biorę pod uwagę do tych sweterków). Wtedy usunęłabym wiązanie, zaś łączenie swetra zrobione by było za pomocą haftek ukrytych w szwie łączącym dzianinę i szal. Efekt końcowy - coś w tym stylu:

 

Pierwotnie zaś planowałam uzyskać taki efekt:

Szal miał być złożony na pół i przyszyty do swetra aż do linii talii. Później tylko zewnętrzna część szala by była przyszyta do dzianiny, zaś ta wewnętrzna byłaby obrzucona mereżką i puszczona luźno. Przy takim układzie wiązanie w niczym nie przeszkadza, za to fajnie kontrastuje z szalem.

No i co ja mam teraz zrobić? :P Kontynuować odszywanie tego sampla i szyć zgodnie z wersją z lewego zdjęcia oraz odszyć drugiego sampla z węzełkami, jak na zdjęciu z prawej:



A może opcja 2w1 jest spoko i już nic nie zmieniać?



 

Co sądzicie? :)

niedziela, 04 marca 2012
Raport z frontu

Dziś szybka notka, pokażę co ostatnio uszyłam:) Dokładne opisy niebawem, stay tuned;P

 

1. Czarna sukienka 36oo/ooo, wersja beta sukienki z marszczonymi kieszonkami. Podniosłam trochę odcięcie i kieszonki oraz zmniejszyłam dekolt - teraz jestem w 100% zadowolona:) Dół jest niesamowicie plastyczny:)

 

2. Niebieska bluzka kopertowa 36o/oo, krój wypróbowany i polubiony:)

 

3. Bluzka kopertowa bez rękawów, z możliwością spinania ramiączek. Rozmiar 38o/oo, więc zdecydowanie nie mój, ale pokazuję poglądowo;) Kolor jest genialny:P

 

4. Bluzka z cięciami pionowymi, 36oo/ooo, rękaw bufka. Krój na bazie sukienki.

 

Dokładniejsze notki niebawem:)

niedziela, 09 października 2011
Się szyje:)

A tak w ramach zapowiedzi, oto co aktualnie robię:

Coś czuję, że wyjdzie fajnie:)

EDIT:

Efekt wczorajszego szycia:

Prawie skończone:) Zostało jeszcze dokończenie dekoltu, wszycie rękawów, wyprasowanie i obrzucenie dołu:)

sobota, 01 października 2011
Topielica z szafy babci

Czyli obiecany ciuch na udowodnienie, jak źle można w czymś wyglądać:P Przy pierwszej przymiarce (z niej są zdjęcia) o mało nie padłam ze śmiechu, mój mauż ciągle rechocze jak widzi te fotki:P Sukienki oczywiście nie skończyłam, przerobiłam na piżamki dla maluchów;)

Dramat, masakra, fatalny jak dla mnie kolor (a szkoda, bo na rolce wydawał się być ładny - o właśnie, "wydawał" to idealne słowo) i nie mam pojęcia o czym myślałam, jak zachciało mi się takiej dziwnej sukienki z takim dzikim odcięciem:P

Materiał szalenie delikatny, uwypuklający wszelkie fałdki i tragicznie się układający w szwach idących wzdłuż oczek (to akurat zauważyłam dopiero na zdjęciach).

Żeby było weselej, to podczas przyszywania części biustowej źle złożył mi się materiał i przez przypadek ucięłam kawałek materiału nożem z overa, przez co o ok. 1cm szew jest węższy. Uważajcie na to, jak będziecie same coś szyć:P

No dobra, to teraz możecie zacząć się śmiać :D Nie obrażę się :D

 
1 , 2









Moja rozmiarówka
Napisz do mnie


Zapraszam do sklepu z ubraniami probiuściastymi www.urkye.pl

Nie wyrażam zgody na kopiowanie zdjęć lub tekstów oraz powielanie moich autorskich projektów.
Akceptuję linkowanie do zdjęć i notek pod warunkiem wskazania źródła, czyli tego bloga.