czyli wszystko to, co wyszło spod mojej igły
piątek, 08 sierpnia 2014
Frankensteinowy fail

Kombinowałam trochę z konstrukcją ubrań szytych z tkanin. Testowałam nową konstrukcję, różne detale, a także tkaninę - wiecie, taki próbny fankenstein - chciałam jak najwięcej sprawdzić na jednym ciuchu. Efekt przerósł moje najśmielsze oczekiwania - wyszło wybitnie tragicznie. Tylko tego miodowego lnu żal... ;) Ale w sumie też dobrze, że akurat z niego szyłam - okazał się być masakrycznie drapiący. A mam dość wysoki próg tolerancji na drapanie, więc pewnie większość osób by w tym lnie nie wytrzymała minuty;)

Krój mocno zmienia mi proporcje, czuję się, jakbym miała giga biust zawieszony kilka cm nad talią. Do tego biodra wydają się węższe, niż w rzeczywistości. A biodra to ja akurat wolę sobie poszerzać, żeby wyrównać dużo większy niż standardowo biust.

Co tu dużo mówić, nie jestem zadowolona, koszulę założyłam tylko do sesji i leży (straszy;)) w szafie. Planuję ją trochę przerobić. Zobaczymy, czy wyjdzie z tego coś do noszenia, czy też dalej będzie straszyć w szafie;)

sobota, 18 stycznia 2014
Zwiewna

 

Wyszło tak:



Miało być tak:



Koszula w rozmiarze 40ooo, wykonana z cienkiej, nierozciągliwej bawełny. Lekko przezroczysta. Materiał z czeluści prywatnych zbiorów, wyciągnięty na potrzeby samplowe :)

Marszczenie na biuście i pionowe zaszewki dopasowują przód do figury. Rękawy z mini-bufeczkami na szczycie ramion (nie mogłam się powstrzymać :)) i z marszczeniem przy wąskich mankiecikach.

Generalnie jestem zadowolona :)

środa, 11 grudnia 2013
Klasyka sztuk 2

Czyli grzeczna wersja Zebry z poprzedniej notki. Całość w czerni lub w bieli - taki klasyk, eleganckie koszule na różne okazje. W Klasykach zmieniony jest rytm guzików - tutaj są rzadziej rozłożone, zaś odległości są większe, bo guziki też są większe;)

Pozostałe detale takie same jak w Zebrach, czyli pliski przy listwie zapięcia, wywijane mankiety itd.

foto by Dominika Pałęcka / Zakład Kreatywny

piątek, 06 grudnia 2013
Zebra negatyw i pozytyw

Daawno temu wymyśliłam sobie koszulę w wersji mega kontrastowej (lubię kontrasty, co tu ukrywać;)). W dwóch wariantach: negatyw i pozytyw. Koszula jest dość dyskusyjna, do tego szalenie czasochłonna w szyciu (począwszy od konstrukcji, przez wykrawanie, na szyciu kończąc). Guziczki mogą dobić ;) Są śliczne, ale malutkie i każdy z tych małych nicponiów ma 4 dziurki - zrobienie dziurek i przyszycie guziczków jest więc jedną z tych bardzo upierdliwych czynności;)

Lubię wykorzystane tu detale, podobają mi się pliski przy listwie guzików, guziki w wersji 3-5-5-3, rozcięcie na rękawach (czasochłonne, ale efektowne), wywijane mankiety.

Osobiście bardziej podoba mi się wersja negatyw (czarna z białymi wykończeniami). A Wam?

foto by Dominika Pałęcka / Zakład Kreatywny

wtorek, 25 września 2012
Zwichrzenie, ale nie belki



Od dawna chodziła za mną taka zwiewna koszula:) No i takie wiązanie przechodzące w kołnierz. W reszcie się zmobilizowałam, usiadłam do konstrukcji i mam :) Generalnie jestem z niej zadowolona, aczkolwiek niestety (w szczególności po przymiarkach koszuli przez Olę) z przykrością stwierdzam, że chyba pora się przerzucić na rozmiar 38ooo. Oj, tyje się, tyje... Znowu zacznę biegać, może wrócę do dawnych wymiarów;P Ale my nie o tym powinniśmy tutaj dyskutować;))
Koszula wykonana jest z szyfonu o bliżej nieokreślonym składzie, który zalegał u mnie w szafie już ponad rok. Tkanina ta jest trochę przezroczysta i niestety bardzo delikatna. Trochę się boję, czy przeżyje pranie.
Podoba mi się motyw wiązania. Wychodzi ono z kołnierza, potem przechodzi przez szlufki i jest wiązane. Długo się zastanawiałam, jak zrobić szlufki, żeby nie wydrzeć przez przypadek niesamowicie delikatnego materiału. W końcu zrobiłam szersze podwinięcie zapięcia, podkleiłam flizeliną i w ten sposób uzyskałam wzmocnione podłoże na dziurki. Na razie się sprawdza:) No i przy okazji pobawiłam się haftami maszynowymi - pod szyją pojawiają się gałązki:) Może i infantylne, ale podoba mi się.
Imo bardzo fajnie koszula prezentuje się pod żakietem.

Generalnie jestem całkiem zadowolona z efektu - model jest lekki, zwiewny i... po prostu uroczy. Lubię to wiązanie, lubię rękawy, lubię wzór. Po prostu lubię to :)

Korzystając z okazji, że akurat odwiedziła mnie przed chwilką Ola, zdjęcia mamy na dwóch różnych figurach :)

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 11


Moja tabela rozmiarów dla tkanin
Moja tabela rozmiarów dla dzianin
Napisz do mnie


Zapraszam do sklepu z ubraniami probiuściastymi www.urkye.pl

Nie wyrażam zgody na kopiowanie zdjęć lub tekstów oraz powielanie moich autorskich projektów.
Akceptuję linkowanie do zdjęć i notek pod warunkiem wskazania źródła, czyli tego bloga.