czyli wszystko to, co wyszło spod mojej igły
sobota, 18 stycznia 2014
Zwiewna

 

Wyszło tak:



Miało być tak:



Koszula w rozmiarze 40ooo, wykonana z cienkiej, nierozciągliwej bawełny. Lekko przezroczysta. Materiał z czeluści prywatnych zbiorów, wyciągnięty na potrzeby samplowe :)

Marszczenie na biuście i pionowe zaszewki dopasowują przód do figury. Rękawy z mini-bufeczkami na szczycie ramion (nie mogłam się powstrzymać :)) i z marszczeniem przy wąskich mankiecikach.

Generalnie jestem zadowolona :)

środa, 11 grudnia 2013
Klasyka sztuk 2

Czyli grzeczna wersja Zebry z poprzedniej notki. Całość w czerni lub w bieli - taki klasyk, eleganckie koszule na różne okazje. W Klasykach zmieniony jest rytm guzików - tutaj są rzadziej rozłożone, zaś odległości są większe, bo guziki też są większe;)

Pozostałe detale takie same jak w Zebrach, czyli pliski przy listwie zapięcia, wywijane mankiety itd.

foto by Dominika Pałęcka / Zakład Kreatywny

piątek, 06 grudnia 2013
Zebra negatyw i pozytyw

Daawno temu wymyśliłam sobie koszulę w wersji mega kontrastowej (lubię kontrasty, co tu ukrywać;)). W dwóch wariantach: negatyw i pozytyw. Koszula jest dość dyskusyjna, do tego szalenie czasochłonna w szyciu (począwszy od konstrukcji, przez wykrawanie, na szyciu kończąc). Guziczki mogą dobić ;) Są śliczne, ale malutkie i każdy z tych małych nicponiów ma 4 dziurki - zrobienie dziurek i przyszycie guziczków jest więc jedną z tych bardzo upierdliwych czynności;)

Lubię wykorzystane tu detale, podobają mi się pliski przy listwie guzików, guziki w wersji 3-5-5-3, rozcięcie na rękawach (czasochłonne, ale efektowne), wywijane mankiety.

Osobiście bardziej podoba mi się wersja negatyw (czarna z białymi wykończeniami). A Wam?

foto by Dominika Pałęcka / Zakład Kreatywny

wtorek, 25 września 2012
Zwichrzenie, ale nie belki



Od dawna chodziła za mną taka zwiewna koszula:) No i takie wiązanie przechodzące w kołnierz. W reszcie się zmobilizowałam, usiadłam do konstrukcji i mam :) Generalnie jestem z niej zadowolona, aczkolwiek niestety (w szczególności po przymiarkach koszuli przez Olę) z przykrością stwierdzam, że chyba pora się przerzucić na rozmiar 38ooo. Oj, tyje się, tyje... Znowu zacznę biegać, może wrócę do dawnych wymiarów;P Ale my nie o tym powinniśmy tutaj dyskutować;))
Koszula wykonana jest z szyfonu o bliżej nieokreślonym składzie, który zalegał u mnie w szafie już ponad rok. Tkanina ta jest trochę przezroczysta i niestety bardzo delikatna. Trochę się boję, czy przeżyje pranie.
Podoba mi się motyw wiązania. Wychodzi ono z kołnierza, potem przechodzi przez szlufki i jest wiązane. Długo się zastanawiałam, jak zrobić szlufki, żeby nie wydrzeć przez przypadek niesamowicie delikatnego materiału. W końcu zrobiłam szersze podwinięcie zapięcia, podkleiłam flizeliną i w ten sposób uzyskałam wzmocnione podłoże na dziurki. Na razie się sprawdza:) No i przy okazji pobawiłam się haftami maszynowymi - pod szyją pojawiają się gałązki:) Może i infantylne, ale podoba mi się.
Imo bardzo fajnie koszula prezentuje się pod żakietem.

Generalnie jestem całkiem zadowolona z efektu - model jest lekki, zwiewny i... po prostu uroczy. Lubię to wiązanie, lubię rękawy, lubię wzór. Po prostu lubię to :)

Korzystając z okazji, że akurat odwiedziła mnie przed chwilką Ola, zdjęcia mamy na dwóch różnych figurach :)

środa, 12 września 2012
Mniej znaczy więcej - konkursowo! :))

Pora zacząć Was zasypywać ostatnimi projektami :) Trochę tego jest i czeka, aż wreszcie zrobię zdjęcia ;) Na pierwszy ogień idzie do bólu klasyczna koszula, którą roboczo nazwałam Rohe. Rohe ma długie rękawy, szerokie mankiety i typowy kołnierzyk. Zarówno kołnierz jak i mankiety są zaokrąglone. Gęste zaguzikowanie podnosi komfort użytkowania - nie trzeba się martwić o ew. prześwity bielizny:) Nie byłabym sobą, gdybym trochę nie pogrzebała w konstrukcji. Poprzesuwałam zaszewki, pogrzebałam trochę przy rękawach... I takie tam:) Małe ruchy odbyły się również w okolicy biustowej - aktualnie dopasowanie określiłabym na poziomie "mega" :))) W tym modelu zaszewki powtarzają łuki kołnierza i mankietów i również idą po łuku do podkroju pach, podkreślając różnicę biust-talia. Docelowo zmieniłabym rękawy od łokcia w dół - chyba dodam zaszewkę łokciową, żeby nie robić tak dużego zebrania w mankiecie. No i jednak skrócę rękawy, bo zrobiłam za długie.

Koszula samplowa rozmiar 36ooo, uszyta z bawełny (bez elastanu), którą miałam w szafie. Dziś testowałam ją w pracy - cały dzień sprawiała się dobrze, nie czułam, że mam na sobie koszulę:) I bardzo dobrze! :D

Co sądzicie o takiej klasycznej koszuli?

Kolejna koszula bardziej nietypowa. Stay tuned :) A w międzyczasie jeszcze jedna dzianinka się szykuje:)

 

A teraz pora na spontaniczny konkurs:) Koszula roboczo została nazwana Rohe. Kto wie, dlaczego? Wasze typy podsyłajcie na mojego maila ula@urkye.pl oraz dodajcie info o wysłaniu maila w komentarzu - wtedy będę wiedzieć, ile maili powinnam dostać:) Wśród osób, które udzielą prawidłowej odpowiedzi, wylosujemy aktualny produkt tygodnia z urkye.pl - jednego Wodnika w kolorze hot pink (z przesyłką pocztą lub paczkomatem w obrębie Polski)! Konkurs trwa do niedzieli, 16.09.2012 włącznie :)) 

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 10


Moja tabela rozmiarów dla tkanin
Moja tabela rozmiarów dla dzianin
Napisz do mnie


Zapraszam do naszego sklepu www.urkye.pl
oraz na bloga sklepowego


Nie wyrażam zgody na kopiowanie zdjęć lub tekstów oraz powielanie moich autorskich projektów.
Akceptuję linkowanie do zdjęć i notek pod warunkiem wskazania źródła, czyli tego bloga.