czyli wszystko to, co wyszło spod mojej igły
poniedziałek, 28 września 2009
Pasiak

Bluzka koszulowa z cienkiej bawełny (metr za całe 4zł! to się nazywa okazja:D) w niebieskie paseczki. Rozmiar 36/38, model 105 z Burdy 6/2008.

Zalety:

  • świetny krój! Lubię te marszczenia, ładnie dopasowują koszulę do figury
  • boskie rękawki:D
  • duży plus za pasek w talii-można ładnie zebrać nadmiar materiału

Wady:

  • trochę krótka, brzuch lubi oglądać świat jak chodzę/schylam/ruszam się;)

Szycie:

  • szyje się bardzo przyjemnie
  • łatwa w wykonaniu
  • świetnie kroi się materiał w paski-nie ma problemu z określaniem kierunku nitki;)
niedziela, 27 września 2009
Maszyna. Z czym to się je?

Nie da się ukryć, że bez maszyny szycie byłoby żmudnym i szalenie pracochłonnym hobby. Dlatego też w dzisiejszej notce chciałabym się skupić na maszynach-a dokładniej, na co powinnyśmy szwrócić uwagę w trakcie wybierania swojej towarzyszki (s)zycia:)

 

Zacznijmy od najważniejszej kwestii-ściegów-czyli różnych sposobów łączenia i obrębiania tkanin. Moja maszyna (świetna Elna:)) ma w sumie 18 różnych ściegów (+1 do obrzucania dziurek), z czego wielu z nich jeszcze ani razu nie używałam;) Na zielono zaznaczyłam ściegi najczęściej używane, na czerwono używane często zaś na fioletowo używane sporadycznie.

W codziennym szyciu używa się praktycznie tylko dwóch, a są to:

  • 1 ścieg prosty (do zszywania)
  • 2 ścieg zygzakowy (do obrzucania)

Czasem przydaje się również tzw. trójskoczek (3)-świetny do cerowania rozdartych ubrań;)

Jeśli planujecie szyć z tkanin elastycznych, to przydatne będą również ściegi elastyczne:

  • 15 ścieg trykotowy - "plaster miodu" (do podwijania)
  • 12 ścieg overlockowy (równocześnie zszywa i obrębia tkaninę)
  • 13 super elastyczny ścieg (równocześnie zszywa i obrębia tkaninę, najbardziej elastyczny i wytrzymały)
  • 16 ścieg super overlockowy (równocześnie zszywa i obrębia tkaninę, szyje się nim wolniej niż innymi elastycznymi, ale wygląda ładniej)

Przyznam szczerze, że dopiero w zeszłym roku nauczyłam się korzystać z tych elastycznych. Zawsze wystarczał mi tylko ścieg prosty i zygzak-jak widać, one są najważniejsze:)

 

Każda maszyna potrafi szyć do przodu i do tyłu oraz nawijać nitkę na szpulkę. Różnią się w sposobie obrzucania dziurek. Możemy się spotkać ze skokowym, półautomatycznym i automatycznym (19) obrzucaniem dziurek. Każde jest dobre;) Jednak (jak łatwo się domyślić) im bardziej automatyczne, tym wygodniejsze. W moim starym Łuczniku było skokowe obrzucanie dziurek, w aktualnej maszynie mamy półautomatyczne i automatyczne. W skokowym to osoba szyjąca decyduje kiedy przejść do następnego etapu dziurki-przez co ciężko jest uzyskac identyczną długośc dziurek (z doświadczenia-tego i tak nie widać na gotowym modelu, więc nie ma sensu się przejmować;)). W półautomatycznym-maszyna wykonuje połowę dziurki, można regulować jej długość. W automatycznym-wsadzamy guzik do stopki i maszyna automatycznie wykonuje całą dziurkę na guzik. Ten sposób ma jednak pewną wadę-nie można wykonać bardzo długich dziurek (koniecznych, gdy wybierzemy duże, ozdobne guziki), gdyż stopka ma określony maksymalny rozmiar guzika.

Przy wyborze maszyny warto również zwrócić uwagę na wielkość ramienia-jeśli będzie zbyt masywne, możemy mieć problem z podwijaniem rękawów.

Maszyny mają również funkcje-bajery:) Jak to z bajerami-można bez nich żyć, ale niektóre ułatwiają szycie:

  • automatyczne nawlekanie nitki na igłę (niezastąpione, jeśli ma się problem ze wzrokiem lub słabe nerwy;))
  • automatyczne przyszywanie guzików-niesatąpione, gdy trzeba przyszyć 20 guzików do koszuli
  • regulacja docisku stopki-przydatne przy szyciu cięższych tkanin (płaszcze itp.)

 

Warto równiez zwrócić uwagę na dodatkowe akcesoria dołączone do maszyny:

  • stopka do wszywania zamka krytego (szalenie często używana)
  • stopka do wszywania zamka zwykłego (rzadko się używa, ale lepiej, żeby była)
  • ilość szpulek do nawijania nici - 3 to zdecydowanie minimum.

 

Pora na najważniejsze zagadnienie-skąd wziąć maszynę? Większość z nas ma w domach stare egzemplarze, np. "zdobywane" Łuczniki (mój liczył sobie tyle wiosen, co ja;)). Mimo swojego wieku, nadal nadają się do szycia i mają tę zaletę, że SĄ i nie trzeba ich kupować:) Jeśli chcecie rozpocząć swoją przygodę z szyciem, warto popytać rodzinę i znajomych-może ktoś ma starego, zakurzonego Łucznika schowanego w szafie i użyczy za uśmiech? Jeśli jednak skanowanie otoczenia w poszukiwaniu nieużywanej maszyny nie przyniosło pozytywnych rezultatów, to pozostaje zakup nówki sztuki;) Maszynę z podstawowymi funkcjami można kupic już od ok. 400-500zł. Lepsze modele porządnych firm kosztują od ok. 1200 w górę. Jeśli nie chcecie ryzykować kupienia bubla, polecam wybranie się do specjalistycznego sklepu, gdzie możecie ze spokojem wypytać o poszczególne parametry i sprzedawca dobierze maszynę do waszych potrzeb. W sklepach tych działają często punkty napraw i komisy-za małe pieniądze można nabyć sprawną maszynę z drugiej ręki.  W Poznaniu mogę z czystym sumieniem polecić sklep przy ulicy Potockiej (ściślej-skrzyżowanie Potockiej i Głogowskiej)-tam została nabyta nasza nowa domowa maszyna i jestem szalenie zadowolona z obsługi i zakupionego cuda:)

 

 

Na koniec kilka pytań do...

  • Osób szyjących: na jakich maszynasz szyjecie? Które ściegi/fukncje/akcesoria Waszym zdaniem są niezastąpione bądź niedocenione? Czym warto się kierować podczas wyboru maszyny? :)
  • Osób poszukujących maszyny: jakich informacji brakuje w tej notce? Jakie zagadnienia są niewystarczająco omówione bądź w ogóle zostały pominięte a Waszym zdaniem są szalenie istotne? :)

 

sobota, 26 września 2009
Zielono mi

Tak wygodnego żakietu jeszcze nie miałam, dlatego postanowiłam uszyć go w kolejnym kolorze-mam w sumie dwa: śliwkowy i zielony. Rozmiar, zalety i wady identyczne jak w śliwkowej wersji, więc pozwolę sobie po prostu skopiować to, co napisałam przy poprzednim:)

Żakiet z zielonej gabardyny, na podszewce, model 113 z Burdy 1/2007. Zapinany na 2 guziki. Rozmiar 36.

Zalety:

  • lubię ten któj-ładnie podkreśla co trzeba;)
  • ma śliczne kieszonki:)
  • ma mankiety-które bardzo lubię nosić rozpięte i wywinięte:)
  • dośc ciepły, w sam raz na ziemniejsze dni
  • bardzo go lubię:)

Wady:

  • trochę za krótki

Szycie:

  • kieszonki, mimo swej niewątpliwej urody, są bardzo irytujace w szyciu;)

 

piątek, 25 września 2009
Na ukos

Bluzka z cienkiej, marszczonej bawełny kupionej okazyjnie na wyprzedaży;) Rozmiar 36, model 112 z Burdy 6/2007.

Zalety:

  • całkiem wygodna
  • oryginalne zapięcie, bluzka wyróżnia się na tle normalnych koszul
  • nie trzeba prasować;P

Wady:

  • trochę za krótka...
  • gumka z tyłu jest średnim pomysłem-na plecach, robi się worek

Szycie:

  • bardzo ciężko się kroi marszczony materiał
  • szyłam 'na oko'-przeniesienie linii poszczególnych elementów było niewykonalne ze względu na marszczenie materiału
Kombinezonik

Czyli coś dla mojego małego chrzesniaka:) Kupiłam kilka różnych materiałów, z tego zielonego gładkiego i we wzorki miał być tylko komplet bluzeczka+spodnie a ku mojemu wielkiemu zdziwieniu w sumie wykroiłam 3 bluzeczki (z czego jedna z długim rękawem), 2 pary spodni i ten kombinezonik:) Przy okazji nauczyłam się szyć materiały elastyczne i wypróbowałam kilka nowych ściegów-m.in. plaster miodu-świetny!;)

Wykrój nr 147 z Burdy 6/2004, rozmiar 62.

Zalety:

  • śliczny:)
  • zapięcie w kroku ułatwiające zmianę pieluch

Wady:

  • nie zauważam

Szycie:

  • czysta przyjemność:) Nie spodziewałam się, że tak łatwo szyje się z materiałów elastycznych.
  • kieszonki wykroiłam z materiału w latwace, żeby troszkę urozmaicić kombinezonik. Maluch oczywiście korzystac z nich nie będzie, ale mamie zapewne się spodobają;)
  • teoretycznie powinnam jeszcze obszyć lamówką dookoła szyi, pach i nogawek, ale lenistwo wzięło górę;) Na moje usprawiedliwienie-u góry i tak jest odszycie, więc lamówka pełniłaby tam tylko funkcję odzobną.









Moja rozmiarówka
Napisz do mnie


Zapraszam do sklepu z ubraniami probiuściastymi www.urkye.pl

Nie wyrażam zgody na kopiowanie zdjęć lub tekstów oraz powielanie moich autorskich projektów.
Akceptuję linkowanie do zdjęć i notek pod warunkiem wskazania źródła, czyli tego bloga.