czyli wszystko to, co wyszło spod mojej igły
środa, 16 marca 2016
Kartonówka

Uszyłam poprzednią sukienkę w lekko zmodyfikowanej wersji. Góra jest z wzorzystej dresówki, a dół z jednokolorowej dzianiny. Wzór jest dość hmm... dyskusyjny;) Na pewno trzeba mieć do siebie i do mody jako takiej dystans, bo to na pewno nie jest sukienka z serii eleganckich, raczej z tych z jajem, zwracających na siebie uwagę. I nie ukrywam, że dlatego też się jej boję, bo nie mam pojęcia, dla ilu osób tego typu wzory są OK.

Co sądzicie o tym? Ostatecznie widziałabym ją w takiej wersji:

wcześniej była jeszcze taka opcja, ale jest mniej ciekawa.

Widziałabym ją jeszcze w takich kombinacjach:

czarny+koty w czerwonych ciuszkach

I z wersji bardziej neutralnych wzorów:

granatowe liście+granatowy dół

lub serduszka i granatowy dół.

 

Hmm... Za bardzo pojechałam? Czy jeszcze balansuję na granicy? ;)

wtorek, 01 marca 2016
Promienista

Góra tej sukienki bazuje na konstrukcji bluzki z tej notki. Dół bardzo mocno rozkloszowany, z dodatkowymi zakładkami na linii talii.

Info porządkowe - dzianina bawełniana, rozmiar 38oo/ooo.

Całość imho całkiem fajnie wygląda:) Jestem zadowolona:)

sobota, 20 lutego 2016
Pieluszkowy blog

Tak informacyjnie;) Nie będę już publikować na tym blogu notek dotyczących pieluszek wielorazowych. Jeśli kogoś interesuje ta tematyka, to zapraszam na mojego nowego bloga: blackURSA. Pandzia zaprasza:)

Bluzki na małego ludzia

Ciąg dalszy szycia dla mojego łobuza;) Bluzki z dzianiny, z naszytymi stworami. Również z dzianiny;) Obie czarne bluzki będą testerami nowych dzianin, zobaczymy, czy przeżyją intensywne użytkowanie i wielokrotne pranie.

Czarna ze smokiem:

Smok z bliska:

Czarna z krokodylem:

I krokodyl z bliska:

I na koniec bluzka z serii picasso;) Obrazek rysowaliśmy wspólnie pisakami do tkanin.

Piotrek nosi je dumnie:) W ogóle on jest rewelacyjny pod tym względem - cokolwiek mu uszyję, to z chęcią nosi i w pierwszej kolejności wyciąga z szafy, jak wybiera, co chce założyć:) Nie ukrywam, że jest to szalenie miłe. Aż chce się szyć!

czwartek, 11 lutego 2016
Nówka sztuka z kokardką lub bez

Bluzka z poprzedniego posta ewoluowała. Dodałam cięcia z przodu i z tyłu, zmieniłam również rękawki. Dekolt został taki sam, szeroki i relatywnie płytki. Powstały dwie wersje teoretycznie tego samego kroju:

1) szara bluzka ma proste, krótkie rękawki. Uwielbiam ją przeogromnie:)

I wersja romantico z kokardeczką. Rękawki są ciut dłuższe i są zakończone mankiecikami.

Kokardkę można wyjąć ze środkowego elementu i wtedy zostaje tylko "pseudo kokarda" ze ściągniętego przodu:

 

I porównując obie wersje:

Prywatnie ciężko mi zachować obiektywizm, bo nie jestem fanką kokardek i romantycznych akcentów. Wolę więc zdecydowanie opcję szarą, ale wydaje mi się, że ta kokardkowa ma też coś w sobie. A Wy którą wolicie?

 










Moja rozmiarówka
Napisz do mnie


Zapraszam do sklepu z ubraniami probiuściastymi www.urkye.pl

Nie wyrażam zgody na kopiowanie zdjęć lub tekstów oraz powielanie moich autorskich projektów.
Akceptuję linkowanie do zdjęć i notek pod warunkiem wskazania źródła, czyli tego bloga.