czyli wszystko to, co wyszło spod mojej igły
niedziela, 24 kwietnia 2016
Zamsz w odcieniu szarojajowym

Taką cudo ostatnio popełniłam. Trochę żakiet, trochę narzutka. Materiał jest bardzo ciekawy - z jednej strony eko zamsz (szalenie milutki w dotyku, prawdę mówiąc tak dobrze imituje zamsz, że łatwo można dać się nabrać) w kolorze rozbielonego jaja;) a z drugiej szara dresówka. Żakiet nie ma podszewki i uszyty jest na surowo, tzn. brzegi nie są wykończone. Kołnierz szalowy, czyli w skrócie nie przyszywany oddzielnie, lecz będący częścią przodu. Ma tylko jeden szew na środku szyi, co jest pożądane w przypadku szycia na surowo z dwustronnych materiałów.

Żakiet z tych ultraprzyjemnych w szyciu - szyje się dosłownie godzinkę. Kolor za to bardzo trudny, chyba tylko osoby z ciemną, chłodną karnacją w takiej rozbielonej żółci wyglądają dobrze. Ja np. wyglądałam jak rasowe zombie :)

Wzór samplowy, rozmiar 38oo. Raczej nie będę go szyć do sklepu, pokazuję bardziej w ramach ciekawostki.

Paisleye B&W

Krój matrioszkowy. Bluzka jeszcze nie jest odprasowana;) ale korzystając z okazji, zrobiłam zdjęcia Asi w samplowej bluzce, żeby Wam pokazać, co szykujemy. Jestem zadowolona z tego, jak leży:)

czwartek, 14 kwietnia 2016
LOVE Matrioszki!

Uwielbiam przeokrutnie moje matrioszki:) Bluzkę uszyłam już jakiś mc temu, ale a to zdjęć nie było, a to nie chciało mi się ich obrobić... Za to intensywnie noszę moje m. i jestem z nich szalenie zadowolona. Uwielbiam wzór, uwielbiam fakturę tkaniny, uwielbiam krój, który wiele wybacza:) Na pewno ten model pojawi się w sklepie, mam nadzieję, że pokochacie go tak samo, jak ja:)

Info porządkowe: silkżorżeta, która w dotyku jest niezwykle milutka. Świetna na upały, bardzo przewiewna. Krój - głęboki dekolt V z przodu i okrągły z tyłu. Rękawki poszerzone, żeby było ultrawygodnie. Odcięcie pod biustem, cztery zaszewki na wysokości biustu. Część brzuszna z czterema zakładkami, częściowo zszytymi do linii talii. Talia jest podkreślona, ale na wysokości brzucha bluzka jest luźna. W efekcie brzuszek jest schowany, przy jednoczesnym podkreśleniu talii. Co tu dużo mówić, mój prywatny hit wiosny :)

czwartek, 17 marca 2016
Helpunku

Szybkie pytanie z placu boju: taki szeroki dekolt bez "kamuflowania" ramiączek:

TAK czy NIE?

Teoretycznie dekolt jest na tyle płytki, że wszystkie straplessy D+ powinny się zmieścić. Ale z drugiej strony nie wszyscy mają straplessa, więc sytuację "ramiączkową" muszę rozwiązać.

Prywatnie nie widzę nic złego w pokazywaniu ramiączek, w szczególności, jeśli ramiączka są ładne. Np. od takiej staruszki Pandorki :) Coś mi mówi jednak, że większość osób woli jednak schować ramiączka.

Przy opcji z kamuflażem co najlepiej Waszym zdaniem dać: pasek w kolorze bluzki, zestaw sznurków/lamówek, a może pasek z twistem? Może coś jeszcze innego? Może opcja z odpinanymi elementami do kamuflowania ramiączek?

środa, 16 marca 2016
Kartonówka

Uszyłam poprzednią sukienkę w lekko zmodyfikowanej wersji. Góra jest z wzorzystej dresówki, a dół z jednokolorowej dzianiny. Wzór jest dość hmm... dyskusyjny;) Na pewno trzeba mieć do siebie i do mody jako takiej dystans, bo to na pewno nie jest sukienka z serii eleganckich, raczej z tych z jajem, zwracających na siebie uwagę. I nie ukrywam, że dlatego też się jej boję, bo nie mam pojęcia, dla ilu osób tego typu wzory są OK.

Co sądzicie o tym? Ostatecznie widziałabym ją w takiej wersji:

wcześniej była jeszcze taka opcja, ale jest mniej ciekawa.

Widziałabym ją jeszcze w takich kombinacjach:

czarny+koty w czerwonych ciuszkach

I z wersji bardziej neutralnych wzorów:

granatowe liście+granatowy dół

lub serduszka i granatowy dół.

 

Hmm... Za bardzo pojechałam? Czy jeszcze balansuję na granicy? ;)










Moja rozmiarówka
Napisz do mnie


Zapraszam do sklepu z ubraniami probiuściastymi www.urkye.pl

Nie wyrażam zgody na kopiowanie zdjęć lub tekstów oraz powielanie moich autorskich projektów.
Akceptuję linkowanie do zdjęć i notek pod warunkiem wskazania źródła, czyli tego bloga.