czyli wszystko to, co wyszło spod mojej igły
środa, 29 października 2014
Milka v-neck

fot. Dominika Pałęcka /  Zakład Kreatywny

Ta bluzka powstała na bazie tej samej konstrukcji co ta z poprzedniej notki. W tej jednak zrobiłam przód z podwójnej warstwy dzianiny i dekolt w serek. Rękawki też ze szczypankami, ale krótkie.

Imho wyglądam w niej idiotycznie;) Za to kumpela o zupełnie innym typie figury (gruszka) wygląda w niej imho bardzo fajnie:

 

I na koniec porównanie obu fioletowych bluzek:

Imho całkiem nieźle widać różnice w optycznym kształtowaniu sylwetki przez oba typy dekoltów.

Info porządkowe: rozmiar 38oo/ooo, dzianina bawełniana, tzw. dresówka.

niedziela, 26 października 2014
Płytka śliwka

fot. Dominika Pałęcka / Zakład Kreatywny

Pracuję aktualnie m.in. nad bluzkami o płytkim dekolcie. Na razie nie jestem zadowolona z efektów. A może przesadzam? Nie wiem. Efektem ubocznym płytkiego dekoltu jest optyczne powiększenie biustu. Pozytywnym następstwem optycznego powiększenia biustu jest stworzenie wrażenia węższej talii;) I tak jak węższa talia brzmi super, to na powiększeniu biustu mi jednak nie zależy.

W tym modelu wypróbowałam jeszcze nowe cięcia (raczej na nie, francuskie imho ładniej kształtują sylwetkę) i rękawki ze szczypankami.

Info porządkowe: rozmiar 38oo/ooo, dzianina wiskozowa.

piątek, 17 października 2014
Coś na imprezę roczkową:)

Równo rok temu o tej porze miał miejsce najnudniejszy poród wszech czasów, zakończony ostatecznie bardzo ciekawie;) O 15:59 na świecie pojawił się Piotruś, który wywrócił moje życie do góry nogami. Początki macierzyństwa łatwe nie były, ale to, jaki Piotruś jest dziś, wynagradza wszystkie nieprzespane noce*. Cieszy mnie niezmiernie, że Piotru wyrasta na bardzo fajnego małego człowieka, jest szalenie radosny, chichra się często i zaraźliwie, jest szalenie pogodny i ciekawy świata :)

Chciałam, by Piotruś na imprezkę roczkową był ubrany wyjątkowo. Wymyśliłam sobie mały garnitur, projekt przez dłuższy czas nabierał mocy urzędowej i w końcu usiadłam do konstruowania i szycia. Pierwszy raz w życiu konstruowałam niemowlęcy garnitur i koszulę, nie powiem, ciekawie było i niestety nie obyło się bez kilku błędów, ale ciii, liczę na to, że nikt nie zauważy;)

Piotrek jutro wystąpi w takiej koszuli:

i takiej marynarce:

koszula i marynarka razem:

Koszula ma tyci kołnierz i tyci mankiety (masakra do szycia), marynarka ma granatową podszewkę i szalowy kołnierz, który imituje klasyczne kołnierze. Na myśl o szyciu tyci typowego kołnierza robiło mi się słabo, stąd takie małe oszustwo:)Do tego będą spodnie (aktualnie się kończą, tzn. gumka się wciąga). I muszka lub krawat, jeszcze nie wiem, zrobię pewnie dziś jak mały zaśnie. Miały być też fajne kapciochy, ale niestety nie doszły na czas :( Będą więc prawie-eleganckie skarpetki.

Matka też sobie uszyła kieckę, a co:) Pokażę Wam potem, na razie nie mam zdjęć na ludziu. Później też wrzucę foty Piotrusia w garniturze.

Na razie z gangu i koszuli jestem baaaardzo zadowolona, mam nadzieję, że Piotruś się nie pobrudzi już w pierwszej minucie po założeniu nowego kompletu.

Wracam do szykowania imprezy, paaaa :)))

 

* do dziś niestety nie udało nam się przespać całej nocy. Piotruś budzi się minimum 3-4 razy. Ponoć to kiedyś mija, nie wiem, przestałam w to wierzyć;)

 

 

Ps. Koszulę i marynarkę konstruowałam sama i jeśli ktoś chce, to mogę się podzielić wykrojem:) Konstruowałam na rocznego chłopca, rozmiar coś koło 80-86 wychodzi. W razie czego piszcie na maila.

 

 

edit:

zdjęcia z imprezki:)

I zdjęcie z wczorajszej imprezki:

 Hmm... Na tych trzech zdjęciach jest ten sam model, ale jakoś na każdym wyszedł zupełnie inaczej;)

czwartek, 16 października 2014
Batman

Sweterek na jesień z rękawami kimonowymi i wiązaniem w talii. Rękawy kończą się na wysokości łokci. Pierwotnie chciałam w pierwszej kolejności wypróbować nowy krój, a potem dorobić dłuższe rękawki, ale... opcja z długością do łokcia tak bardzo mi się spodobała, że ostatecznie postanowiłam nie dorabiać długich rękawów:) Dekolt łódkowy, zaszewka gorsowa zamieniona na kilka zaszewek odchodzących od podkroju szyi. Brak taliowania, dopasowanie w talii zapewnione jest przez wiązanie.

Sweterek dziś przechodził testy terenowe i jestem nim zachwycona :D A Wam jak się podoba?

czwartek, 09 października 2014
Smocza kominiarka

Dzisiaj chciałabym Wam pokazać, jak szybko uszyć fajną, ciepłą kominiarkę dla maluszka:) Kominiarka jest imho świetna na chłodniejsze dni, bo fajnie okrywa uszy i szyję, a dziecko tak łatwo jej nie zdejmie;) No i sama nie spadnie, co przy ruchliwych dzieciach jest niestety dość częste.

Tak wygląda Piotrusiowa smocza kominiarka w wersji modelowej:

 

To lecimy:)

Tutaj znajdziecie mój autorski wykrój na kominiarkę w wersji smoczej: klik!

Kilka słów o wykroju:

  • Wykrój przygotowany jest na obwód głowy ok. 48-50cm.
  • po ściągnięciu wykroju rozpakuj folder i wydrukuj każdą stronę osobno. U góry każdej strony znajduje się kwadracik, powinien mieć 2x2cm. Ważne jest, by wydrukować pliki w prawdziwej skali, inaczej kominiarka nie wyjdzie tak, jak powinna.
  • poszczególne elementy wykroju mają dodany już zapas na szwy, wynoszący 8mm.
  • kominiarkę należy wykroić z materiału elastycznego
  • wykrój przygotowałam samodzielnie i udostępniam go jedynie do celów prywatnych - tzn. możesz uszyć taką kominiarkę dla własnych potrzeb, ale nie wyrażam zgody na wykorzystywanie tego wykroju do celów komercyjnych.

To teraz zabieramy się za krojenie. Musisz wykroić:

  • 2x część główną z dzianiny wierzchniej (u mnie jasnozielona, ciepła dresówka bawełniana)
  • 2x część główną z dzianiny wewnętrznej (u mnie ciemnozielona, gruba dzianina bawełniana)
  • 2x część "smoczą" (u mnie tkanina bawełniana w kropki)
  • 1x wypełnienie części "smoczej" (u mnie ocieplina, ale możesz do tego celu wykorzystać inne puchate skrawki materiałów). Wypełnienie nie musi się pokrywać z wykrojem, wystarczy prostokąt, bo tę część i tak będziemy docinać po zszyciu

Zabieramy się za szycie. Spinamy obie części smoczej grzywy, prawa strona do prawej, pod spód dajemy wypełnienie. Zszywamy wzdłuż zębów. Długi, prosty bok zostawiamy luźny.

Docinamy zęby w ten sposób, że ścinamy zapasy przy wypukłych wierzchołkach i robimy nacinki przy wklęsłych wierzchołkach (im bliżej szwu, tym lepiej). Inaczej nie uda nam się dobrze wywrócić grzywy.

Wywracamy. Przy wywracaniu szczytów "grzywy" możemy sobie pomóc igłą. Polecam zszyć całość wzdłuż dłuższego boku, dzięki temu łatwiej będzie nam zapanować nad "grzywą" w trakcie dalszego szycia :)

Przyszywamy grzywę do jednej części wierzchniej, układając grzywę zapasem do zapasu części wierzchniej. Gotowa grzywa powinna się mieścić między punktami montażowymi, zaznaczonymi na wykroju.

 Przykrywamy drugą częścią wierzchnią i zszywamy wzdłuż najdłuższego boku. Ten sam szew wykonujemy w podszewce czapki.

Teraz przykładamy część zewnętrzną i wewnętrzną prawymi stronami do siebie wzdłuż otworu na buzię dziecka. Zszywamy.

Przekładamy kominiarkę w taki sposób, żeby teraz zszyć ostatni szew - ten idący od brody do dołu kominiarki. Zszywamy części zewnętrzne ze sobą i dalej części wewnętrzne.

Wywijamy całość przez luźny dół. Na razie nasza kominiarka wygląda tak:

Zostało nam już tylko odszycie otworu na buzię - jeśli chcecie, bo to nie jest konieczne. Ja odszyłam po prostu ściegiem prostym.

Na koniec ujmujemy część wierzchnią i wewnętrzną razem i zszywamy overlockiem. Jeśli nie masz overlocka, to zszyj je ze sobą np. gęsto ustawionym zygzakiem.

Gotowe :)

Czas szycia z krojeniem: niecała godzina.

Koszt: 0zł, bo szyte z tzw. resztek;)

 
1 , 2









Moja rozmiarówka
Napisz do mnie


Zapraszam do sklepu z ubraniami probiuściastymi www.urkye.pl

Nie wyrażam zgody na kopiowanie zdjęć lub tekstów oraz powielanie moich autorskich projektów.
Akceptuję linkowanie do zdjęć i notek pod warunkiem wskazania źródła, czyli tego bloga.