czyli wszystko to, co wyszło spod mojej igły
poniedziałek, 28 października 2013
Łódka lub łezka


Oto bluzka na zimę, z łódkowym dekoltem i łezką na plecach :) Rękawy ma raglanowe, a dopasowanie do biustu i talii zapewniają pionowe cięcia. Uszyta jest z grubej dzianiny, dekolt ma mały, więc teoretycznie na zimę jak znalazł. Podoba mi się jak wyszła, ale chyba zrezygnuję z łezki na plecach-ta dzianina jest za imho gruba na taki detal.

Krój ma jeszcze fajny potencjał kieckowy, myślałam o dole z poszerzanych klinów lub o fasonie bananowym. Zobaczymy;)

Ola pokazuje rozmiar 36oo/ooo, ja mam 40oo/ooo.

czwartek, 24 października 2013
Kolejny karmnik i powitanie :)

 

Pora na kolejną bluzkę do karmienia - tym razem rozwiązanie mało wymyślne, ot, po prostu bluzkę można rozpiąć i w ten sposób wyjąć pierś. Przy okazji na zdjęciu z rozpiętymi górnymi guzikami dobrze widać "problem" karmników w większych rozmiarach - zobaczcie, jak wysoko sięgają.

Kilka słów o samej konstrukcji:

  • dopasowanie do biustu za pomocą półokrągłego cięcia
  • odcięcie pod biustem
  • zapięcie na środku przodu umożliwiające łatwy dostęp do piersi
  • dół bluzki z marszczeniem - w ten sposób chciałam ukryć pociążowy brzuszek. Już wiem, że takie marszczenia to słaby pomysł. Dół marszczy się w talii, ale zamiast maskować brzuszek, idiotycznie go podkreśla. A ma co podkreślać;) Może jak brzuch trochę zjedzie, to będzie to wyglądać lepiej. Na razie wolę mimo wszystko obcisłe doły. Brzuszysko widać, ale co zrobić, to normalne po porodzie;)

Przy okazji zrobię też zdjęcia pozostałych bluzek do karmienia, które uszyłam przed porodem.

A w ramach bonusu :) Poznajcie Młodego: Piotruś jest sporym chłopem, w dniu porodu miał 4650g i 60cm wzrostu:)










Moja rozmiarówka
Napisz do mnie


Zapraszam do sklepu z ubraniami probiuściastymi www.urkye.pl

Nie wyrażam zgody na kopiowanie zdjęć lub tekstów oraz powielanie moich autorskich projektów.
Akceptuję linkowanie do zdjęć i notek pod warunkiem wskazania źródła, czyli tego bloga.