czyli wszystko to, co wyszło spod mojej igły
wtorek, 26 października 2010
Łączka wbrew jesieni:)

Dziś popełniłam taką oto koszulę:

Model szyty na specjalne zamówienie siostry, wg własnej konstrukcji. Rozmiar 40oo, materiał: cienka bawełna w kwiatki.

Zalety:

  • długość. Na pewno będzie ciepło w nerki, nawet w mega biodrówkach;) Muszę sobie też coś takiego uszyć, bo szału dostaję w moich koszulkach, które uwielbiają się rolować w pasie - masakra po prostu;P
  • idealne dopasowanie do ciała

Wady:

  • trochę ciągną rękawy przy maksymalnym podniesieniu rąk - czyli to, z czym planuję powalczyć przy kolejnym podejściu do opracowywania własnej konstrukcji bazowej.

Konstrukcja:

  • zaszewka piersiowa przeniesiona na podkrój rękawa i połączona z zaszewką dopasowującą na linii talii
  • z tyłu dwie zaszewki oraz szew biegnący przez środek bluzki
  • kołnierz wykładany, cięty razem ze stójką
  • rękawy klasyczne

Szycie:

  • szyje się umiarkowanie szybko, aczkolwiek nie było skomplikowanych detali:)

 

czwartek, 14 października 2010
Demotuzka

Skończyłam szyć bluzkę, która wywołała u mnie lekką demotywację pomieszaną z irytacją;) W wyglądzie bardzo grzeczna, nic nie sugeruje problemów, które potrafi przysporzyć:P Bluzka wykonana z cienkiej bawełny, rozmiar 36oo, wg własnej konstrukcji (którą znowu będę poprawiać, cóż...). Mocno zabudowana - aż po szyję. Długie rękawy raglanowe, lekko przymarszczane na dole. Szerokie mankiety i stójka wiązane w kokardę, nadają bluzce lekko romantyczny charakter. Bluzka kojarzy mi się z grzecznym lookiem guwernantek, nie mam pojęcia dlaczego:P Może to przez to, jak się w niej wygląda przyjmując pozę strasznej_nauczycielki_matematyki? :P

Zalety:

  • chciałabym napisać, że wygodna, ale bym skłamała:P
  • ładne kokardki przy mankietach i na stójce - czasami mam ochotę na lekko romantyczne klimaty:)
  • zabudowanie pod szyję idealne, kiedy nie wypada świecić dekoltem:P
  • za to z rozcięciem na plecach - lubię takie łezki:)
  • koniecznie muszę sobie uszyć długą kamizelkę - wydaje mi się, że razem będą tworzyć świetny duet;)
  • luźna w talii - mogę swobodnie sobie zjeść, brzucha nie widać:)

Wady:

  • rękawy są niewygodne:P Aż tak dramatycznie jak przy pierwszej przymiarce już nie jest, bo popuściłam lekko szwy, jednak idealnie zdecydowanie nie jest
  • średnio pasują mi zabudowane bluzki, o czym niestety się właśnie przekonałam:P
  • ciężko się samodzielnie wiąże mankiety - jest to wykonalne, ale wymaga małej porcji akrobacji
  • muszę uważać przy zawiązywaniu stójki, żeby się za mocno nie ścisnąć;)

Konstrukcja:

  • raglanowe rękawy
  • zaszewka piersiowa zamieniona na marszczenie na podkroju szyi
  • brak zaszewek dopasowujących do talii
  • długość ta co zawsze - do bioder
  • rękawy marszczone na dole, z wiązanymi mankietami
  • stójka wiązana
  • nacięcie na plecach umożliwia założenie bluzki, przy okazji jest fajnym elementem dekoracyjnym

Szycie:

  • szyje się szybko
  • model łatwy do uszycia, w sam raz dla początkujących: nie ma kieszonek, zamków, guzików, kołnierzyków i innych dupereli skutecznie wydłużających i utrudniajacych szycie:)
sobota, 09 października 2010
Houston, We

Zabrałam się za szycie bluzki i... odpuszczam:/ W moich bluzkach borykam się z problemem niewygodnych rękawów, przy czym nie mam już pomysłów, co może być powodem tej niewygody. Jeśli bluzki są z materiałów lekko rozciągliwych, to nie ma problemu. Gorzej, jeśli materiał się w ogóle nie rozciąga - jak na przykład ta cienka bawełna, z której szyję aktualnie. Bluzka ma luzy na obwodzie, widać to idealnie - materiał lekko prześwituje.

Przy podniesieniu rąk do przodu, rękawy zaczynają się wbijać w przedramiona (czerwona strzałka), zaś szwy na wysokości pleców się mocno naciągają (żółta strzałka). Skośne fałdy sugerują, że problem leży gdzieś w tym obszarze.

Nie mam pojęcia co może być problemem/powodem:/ Mierzyłam moje inne ciuchy, niby wymiary są w miarę podobne... Zauważyłam, że podniesienie rękawów o kilka cm poprawia sytuację, jedna wtedy rękawy wbijają się lekko w pachę.

Jeśli poszerzę plecy, to przy podnoszeniu rąk jest OK, jednak przy normalnym staniu mam gigantyczny wór na plecach. Wydaje mi się, że muszę pokombinować z  szerokością/wysokością pachy i szerokością rękawa, tylko co najlepiej zmienić? Najbardziej logiczne wydaje się poszerzenie pachy i co za tym idzie - rękawa, a zmniejszenie szerokości pleców i przodu (tak, żeby suma tych szerokości się nie zmieniła). Teoretycznie aktualnie wymiary rękawa i pachy są dobre, bo liczone wg podręcznika... Wojtek stwierdził, że to może kwestia szerokich ramion - ale to chyba bym miała problemy z szerokością szwów barkowych, tak sądzę... Hmmm... Taką to sobotnią zagwozdkę mam:/

Bluzki kończyć nie będę, bo i po co - przy pierwszym założeniu się porwie:/ Przynajmniej wiem, że nie pasują mi wizualnie bluzki zabudowane pod szyję;)

Macie może pomysły, co może być powodem tego dyskomfortu? Każda sugestia jest na wagę złota;)

Praca magisterska z rękodziełem w tle

W ostatnich komenatrzach Yadis poprosiła o pomoc w zbieraniu danych do swojej pracy magisterskiej. Proszę więc Was, w jej imieniu, o pomoc i wypełnienie ankiety, znajdującej się tutaj:

czwartek, 07 października 2010
Konstrukcja spódnico-spodni

Dzisiaj pokażę, jak wykonstruować spódnico-spodnie, korzystając z podstawowego wykroju na spódnicę.

Dla ułatwienia obliczeń, obok wzorów będę pisała wartości, jakie wypadają dla moich obwodów. W ramach przypomnienia podstawowe zmienne: ot-obwód talii (u mnie 66cm), obt-obwód bioder (96cm).

Zabieramy się do pracy. Formy przodu i tyłu układamy obok siebie w odległości 1/4obt+1 [96/4+1=25cm]. Wyznaczamy głębokość podkroju krocza (zaznaczone na czerwono) ze wzoru 1/4obt+2 [96/4+2=26]

 

Dzielimy na część przodu i tyłu: przód zawiera 1/3 szerokości [8,3cm], tył 2/3 [16,7cm].

 

Na liniach środków przod i tyłu zaznaczamy odcinki, mające identyczną długość, co pokrój przodu i tyłu: od linii podkroju krocza zaznaczamy na środku tyłu odcinek równy długości 2/3 szerokości podkroju [16,7cm], zaś na środku przodu odcinek równy 1/3 szerokości [8,3cm].

 

Wierzchołki tych odcinków łączymy z punktem łączącym przód i tył.

 

Następnie łączymy środki skośnych odcinków z punktami przecięcia środków przodu i tyłu z linią podkroju krocza. Na środku odcinka skośnego tyłu (zaznaczony na czerowno) zaznaczamy punkt, zaś na odcinku skośnym przodu (na czerwono) punkt ten znajduje się na 1/3 długości odcinka.

Na koniec poszerzamy dół o kilka cm i obrysowujemy wykrój przodu i tyłu spódnico-spodni, rysując ładniejsze łuki, niż mi wyszły:D

Wykrój ten można oczywiście dalej modelować: poszerzać, wydłużać, zmieniać sposó zapięcia, odcinać karczek itd.


Tak jak w przypadku spónicy - jeśli są jakiekolwiek pytania, proszę pisać w komentarzach. Mam pełną świadomość, że coś może być niezrozumiałe:)

 
1 , 2









Moja rozmiarówka
Napisz do mnie


Zapraszam do sklepu z ubraniami probiuściastymi www.urkye.pl

Nie wyrażam zgody na kopiowanie zdjęć lub tekstów oraz powielanie moich autorskich projektów.
Akceptuję linkowanie do zdjęć i notek pod warunkiem wskazania źródła, czyli tego bloga.