czyli wszystko to, co wyszło spod mojej igły
niedziela, 30 września 2012
Final Francuzka

Aż by się chciało krzyknąć- "wreszcie!". W poprzednich francuzkowych samplach ciągle coś mi nie do końca pasowało... Grzebałam to tu, to tam i wreszcie się udało:) Wbrew pozorom, w takich "prostych" bluzkach trzeba się dość mocno napocić, aby uzyskać zadowalający efekt:)

Ta bluzka ma spłycony dekolt względem poprzedniej Francuzki, nawet największy full-cup z golfem nie wyjdzie;) Oprócz tego ma lekko przesuniętą lokalizację szwów i zmienioną proporcję pleców i ramion. Całość została też wydłużona, żeby odpowiednio ocieplić nerki:) Bluzka wykonana jest z bardzo grubej dzianiny bawełnianej, dzięki czemu jest bajecznie wygodna i ciepła:)

Wybaczcie zdjęcie z zamkniętymi oczami, ale jak zawsze zdjęcia robiłam przed wyjściem do pracy, pod presją tykającego zegarka, więc nie miałam czasu na robienie kolejnych, a pora... no cóż, sprzyja zamkniętym oczom:P

Generalnie jestem z niej szalenie zadowolona i najchętniej nosiłabym ją non-stop :D

wtorek, 25 września 2012
Zwichrzenie, ale nie belki



Od dawna chodziła za mną taka zwiewna koszula:) No i takie wiązanie przechodzące w kołnierz. W reszcie się zmobilizowałam, usiadłam do konstrukcji i mam :) Generalnie jestem z niej zadowolona, aczkolwiek niestety (w szczególności po przymiarkach koszuli przez Olę) z przykrością stwierdzam, że chyba pora się przerzucić na rozmiar 38ooo. Oj, tyje się, tyje... Znowu zacznę biegać, może wrócę do dawnych wymiarów;P Ale my nie o tym powinniśmy tutaj dyskutować;))
Koszula wykonana jest z szyfonu o bliżej nieokreślonym składzie, który zalegał u mnie w szafie już ponad rok. Tkanina ta jest trochę przezroczysta i niestety bardzo delikatna. Trochę się boję, czy przeżyje pranie.
Podoba mi się motyw wiązania. Wychodzi ono z kołnierza, potem przechodzi przez szlufki i jest wiązane. Długo się zastanawiałam, jak zrobić szlufki, żeby nie wydrzeć przez przypadek niesamowicie delikatnego materiału. W końcu zrobiłam szersze podwinięcie zapięcia, podkleiłam flizeliną i w ten sposób uzyskałam wzmocnione podłoże na dziurki. Na razie się sprawdza:) No i przy okazji pobawiłam się haftami maszynowymi - pod szyją pojawiają się gałązki:) Może i infantylne, ale podoba mi się.
Imo bardzo fajnie koszula prezentuje się pod żakietem.

Generalnie jestem całkiem zadowolona z efektu - model jest lekki, zwiewny i... po prostu uroczy. Lubię to wiązanie, lubię rękawy, lubię wzór. Po prostu lubię to :)

Korzystając z okazji, że akurat odwiedziła mnie przed chwilką Ola, zdjęcia mamy na dwóch różnych figurach :)

sobota, 22 września 2012
Dzwonek: jesień się zaczyna

Dzwonek to jesienna wersja Kokardy:) A dlaczego dzwonek? Ano ze względu na rękawy :) Generalnie bluzka jest wzorowana na Kokardzie, różni się jedynie małymi szczegółami: ma płytszy dekolt, długie rękawy i jest dłuższa o ok. 4cm. Ta zieleń szalenie mi się podoba:D A Wam? :)

 

Dane techniczne: rozmiar 36oo/ooo, gruba dzianina wiskozowa z lycrą.

czwartek, 20 września 2012
Ruda rdza

Ten wzór wrzucam czysto poglądowo, na razie będzie tylko tzw. półkownikiem (najbezpieczniejsze projekty to półkowniki, jak mawiają projektanci;))) 

Kopertówka jest w pełni otwierania oraz ma podwójną część "brzuchową". Wiązanie pod biustem umożliwia dopasowanie koperty do swoich potrzeb. "Piony" tworzone przez wiązanie oraz dodatkowa krawędź wierzchniego przodu, mają za zadanie optycznie wyszczuplić talię. 

Rozmiar 36oo/ooo. Dzianina wiskozowa w kolorze rudo-rdzawym. Szalenie mi się podoba:) Lubię takie odcienie, kojarzą mi się z ciepłą jesienią i spacerami po lesie:) 

Bluzka miała już test bojowy w terenie zwanym pracą i spisała się bardzo fajnie:)  

Komu Wodnika? :)

 

Większość z Was udzieliła poprawnej odpowiedzi - nazwa koszuli - Rohe - nawiązuje do słynnego architekta, autora słów "less is more" czyli "mniej znaczy więcej". A tym mistrzem był nikt inny jak Ludwig Mies van der Rohe :)

Dziś (wreszcie!) odbyło się losowanie:)) Losowanie przeprowadzono w warunkach sterylnych, żaden Zwierzak nie ucierpiał:)
Nagroda, czyli Wodnik hot pink, wędruje do Renaty (Miarki)! Serdecznie gratuluję:)

Niektóre z Was w bardzo ciekawy lub niecodzienny sposób tłumaczyły swój typ. Dlatego też postanowiłam dodatkowo przyznać małe bonusy w formie zniżek o wartości 30zł na zakupy w urkye.pl :) A co mnie urzekło?

Bardzo fajny opis koszuli, autorstwa Luizy.
Cyt.:"Koszula tak jak architektoniczne konstrukcje Miesa van der Rohe ma prostą, przejrzystą, ale dopracowaną konstrukcję. Ogromna dbałość o szczegóły, ale dla prostoty formy ozdobniki sprowadzone do minimum. Geometria, minimalizm, modernizm czyli mniej znaczy więcej:)"

Oraz szalenie nietuzinkowe skojarzenie 100krotnej.
Cyt.:"Pierwsze moje skojarzeniem było takie, że koszula jest hołdem dla Hiperrobociarza z dramatu "Szewcy' - ponieważ ma kolor identyczny jak kostium wcielającego się w tę postać Jerzego Treli w teatrze Starym w Krakowie ;) (byłam na sztuce kilka lat temu i mi utkwiło w pamięci)
Ponieważ Roman i Henryk są imionami idealnie pasującymi do Hiperrobociarza i trudno się zdecydować, które pasuje bardziej, to nazwa powstała od pierwszych liter ich imion :) RoHe"


Gratuluję wygranym! :) Bardzo prosze o sprawdzenie maila, z którego zostały wysłane odpowiedzi konkursowe - pora ustalić szczegóły :)

 

Pierwszy konkurs blogowy za nami! Nie wiem jak Wam, ale mi idea konkursów bardzo się spodobała:) To co, niebawem robimy kolejny? ;)

 
1 , 2









Moja rozmiarówka
Napisz do mnie


Zapraszam do sklepu z ubraniami probiuściastymi www.urkye.pl

Nie wyrażam zgody na kopiowanie zdjęć lub tekstów oraz powielanie moich autorskich projektów.
Akceptuję linkowanie do zdjęć i notek pod warunkiem wskazania źródła, czyli tego bloga.