czyli wszystko to, co wyszło spod mojej igły
niedziela, 28 czerwca 2015
Ptaszki

Uszyłam kolejne formowanki. Rozmiar NB, krój ten sam, co poprzednio. Kombinowałam z różnymi typami wkładów chłonnych i różnym typem wykończenia. Pieluszka z lewej ma naszyty wzorzysty, bawełniany panel na górze pieluszki, a ta z prawej ma ptasie uszka. Obie uszyłam z weluru bambusowego, który ładnie pracuje i jest mięciutki. Średnio pasują do nich szare sznurki, ale innych chwilowo nie mam:P

Tak prezentują się pieluszki z przodu:

Tak z tyłu:

A tak od środka. Wkłady z flaneli, 3 warstwy+1 warstwa z weluru bambusowego. Pieluszka po lewej ma wszyty panel w środku, przez co dłużej będzie schnąć, ale będzie wygodniejsza dla dziecka. Pieluszka z prawej ma doszyte wkłady chłonne od lewej strony. 

Zastanawiam się, czy by nie używać tej pieluszki z wszytym na stałe do środka wkładem chłonnym "na odwrót", czyli stroną z widocznym przednim panelem, a schowanym tylnym. Też wygląda spoko:)

Wczoraj skroiłam jeszcze 10 pieluszek, więc mam co szyć w tzw. międzyczasie:P

 

edit: już tylko 8 zostało;) właśnie skończyłam kolejne 2. Tym razem przód cały z bawełny, w środku welur bambusowy. Troczki tym razem z bawełnianej lamówki.

Wkład chłonny 3xflanela i 1x welur. Doszyty osobno. Wszyte w środku wyglądało o niebo ładniej, ale boję się długości schnięcia. Nie mam suszarki bębnowej, a zimą takie pieluszki z osobnymi wkładami schną jednak zdecydowanie szybciej.

poniedziałek, 22 czerwca 2015
Nówkoformowanki

W ramach szycia synchronicznego na forum chustowym uszyłam formowanki noworodkowe. Do uszycia tych tyci maleństw wykorzystałam flanelę i bawełnę. Zapięcie wiązane, na sznurki.

Wykrój z neta, stąd. Na próbę skroiłam 3 pieluszki w rozmiarze Newborn S i 3 w rozmiarze Newborn XS. Poniżej zdjęcie porównawcze, z lewej NB S, a z prawej NB XS.

Ponieważ nie miałam zielonego pojęcia, jak najlepiej uszyć taką formowankę, postanowiłam każdą z tych trzech w rozmiarze S uszyć w inny sposób. I tak od lewej:

  • cała obszyta overlockiem, normalnym ściegiem. Cała z flaneli, tylko uszka ma ozdobione motywem sówkowym
  • środkowa uszyta z ukrytymi szwami, wygląda jak tyci kieszonka, którą nie jest
  • pieluszka z lewej jest połączeniem dwóch pozostałych - uszka są zszyte na lewej stronie, a nogawki są z falbanką, wykończoną mereżką. I ta opcja podoba mi się zdecydowanie najbardziej:)

Tak się prezentują z tyłu:

A tak w środku. Wszystkie mają doszyty prostokąt z podwójnej flaneli, który docelowo ma być składany na pół. I ew. jeszcze raz na pół.



Wyglądają przeuroczo:) Nie mam pojęcia, czy nie dałam zbyt mało warstw flaneli na wkład chłonny. No i nie mam pojęcia, czy dałam dobrą długość gumek. Przyjęłam 50% długości tunelu na długość gumki. Na oko wygląda dobrze.

Gdybyście chciały uszyć wyprawkę pieluszkową dla swojego noworodka, to noworodek średnio na dzień zużywa ok. 10-12 formowanek, czyli przy praniu co 2 dni wychodzi ok. 36 formowanek. Do tego otulacze - polarowe, wełniane lub pulowe. Najlepiej przyjąć 3-4szt. na dzień, czyli 10szt powinno wystarczyć.

 

Czas szycia: skrojenie 6szt zajęło mi ok. 1h. Uszycie 4 sztuk zabrało ok. 1,5h, tyle dałam radę uszyć w trakcie drzemki malucha.

A od strony finansowej: Z 1mb flaneli i 1mb tkaniny bawełnianej można skroić 7-8 pieluch z wkładami. Za oba materiały zapłaciłam 30zł, czyli wychodzi całe 3,75-4,30zł za gotową pieluszkę. Ceny gumek, sznurków i nici nie wliczam, bo to są malutkie kwoty. O :)

wtorek, 16 czerwca 2015
Biały Kot, Czarny Kot

fot. Dominika Pałęcka / Zakład Kreatywny

Pamiętacie Filemona? Pewnego dnia, wychodząc rano do pracy, chciałam coś zrobić z za dużym luzem z przodu - chwyciłam materiał pod biustem i zrobiłam z niego zakładkę. Stwierdziłam - w sumie wygląda całkiem spoko, przeszyłam i... w ten oto sposób Filemon zyskał nowe oblicze - dopasowane pod biustem, ale nadal luźne w brzuchu. Próby terenowe nowy Filemon zaliczył śpiewająco:)

Dla Oli uszyłam wersję beta - dłuższą, z zamkiem z boku zamiast zapięcia na plecach. Zrezygnowałam też z podwójnej zaszewki dopasowującej do talii na plecach - teraz jest jedna. Rękawki bez zmian, przód też, nie licząc zakładki pod biustem.

Podoba mi się, choć nie powiem, boję się tego modelu;) Zarówno wzór jak i krój są na tyle nietypowe, że jest to jeden z tych ciuchów, które kochasz lub nienawidzisz.










Moja rozmiarówka
Napisz do mnie


Zapraszam do sklepu z ubraniami probiuściastymi www.urkye.pl

Nie wyrażam zgody na kopiowanie zdjęć lub tekstów oraz powielanie moich autorskich projektów.
Akceptuję linkowanie do zdjęć i notek pod warunkiem wskazania źródła, czyli tego bloga.