czyli wszystko to, co wyszło spod mojej igły
sobota, 26 czerwca 2010
Na nową drogę (s)zycia :D

Dziś nie będzie żadnego ciucha, za to pochwalę się moją nowiutką maszyną do szycia! Zgodnie z obietnicą, dostałam od rodziców w posagu nowiutką Elnę:) Wczoraj kupiłyśmy jeszcze materiał na suknię ślubną - mam 10 metrów białego szyfonu jedwabnego: miękki, lejący się - będzie się ślicznie układać i pioruńsko szyć;) Kupiłam sobie jeszcze 4m identycznego czarnego, na uszycie próbnej kiecki:) Ale miało być o maszynie... ;)

Wybrałyśmy się z mamą wczoraj do sklepu. Planowałyśmy kupić identyczną jak ta, na której szyłam dotychczas w domu rodzinnym - czyli Elnę 3210. Na półce obok stała jednak inna maszyna, w super promocji;) Różnica w cenie była nieznaczna, czego nie możn powiedzieć o różnicy w dostępnych funkacjach. Na początku podchodziłyśmy z lekkim sceptycyzmem - wszak była to maszyna elektroniczna, a różne stereotypy o takowych krążą. Pan jednak skutecznie rozwiał nasze wątpliwości, sam serwisuje maszyny, więc ma rozeznanie jak często się psują i CO się w nich psuje. Stwierdziłyśmy, że maszyna wygląda zachęcająco i pan zaczął nam pokazywać jej możliwości. Powiem krótko - byłam i nadal jestem - w gigantycznym szoku. Ta maszyna ma wszystko, czego mi brakowało w dotychczasowej Elnie:

  • automatyczne zapamiętywanie długości i szerokości ściegu (nie trzeba przestawiać za każdym razem, jak się zmienia ścieg i ciągle szukać w instrukcji, jakie parametry są zalecane)
  • dwie pionowe pozycje igły - nie muszę ręcznie ustawiać pokrętła w odpowiedniej pozycji do nawlekania czy ucinania nitki
  • zakańczanie ściegu w miejscu (fajny bajer, na pewno będę korzystać)
  • różne typy dziurek - wyglądają bardzo estetycznie:)
  • fajne ściegi do haftowania - młody będzie miał coś nowego:D
  • bardzo wąskie i długie ramię do podwijania rękawów itp.
  • mocne ścięcie obudowy nad igłą - lepiej widać pole pracy
  • automatycnza zmiana prędkości szycia, niezależna od mocy duszenia pedała (przy okazji - jaki ten pedał malutki!)

Najbardziej urzekło mnie automatyczne ustawianie długości i szerokości ściegów - w poprzedniej Elnie musiałam wszystko przestawiać sama, więc trochę się nakręciłam tymi pokrętłami;)

Drogie Panie (a może i Panowie;)) oto i moja nowa maszyna, Elna 5100!:

Jestem szalenie szczęśliwa, maszyna zapowiada się genialnie:D Już nie mogę się doczekać pierwszego szycia:D Zakupiłam podstawowe pomoce krawieckie, kolejne zakupy jeszcze czekają - kącik krawiecki czeka na realizację:)

Na razie, niestety, maszyna leży schowana w szafie i czeka, aż skończę robić projekt dyplomowy. Zostały mi jeszcze 2 tygodnie całych dni spędzonych przed komputerem... Suuuuper:P A maszyna leży i się kurzy:P

Ps. Wspominałam, że mam cudownych rodziców? :D Taaaaaki genialny prezent od nich dostałam! :D

 

 

 

----------------------------------------------------------------------------------------------

zdjęcie maszyny pochodzi ze strony: http://smcosturaebordado.com.br/images/Elna-5100.jpg

wtorek, 15 czerwca 2010
Mundialowo

Czyli zaległy prezent na dzień dziecka:) Będąc w odwiedzinach u rodziców szybko uszyłam taki oto komplecik dla Igiego. Nadruk nawiązuje do rozpoczętego właśnie mundialu;) Młody nie ma wyboru - wszyscy panowie w rodzinie uwielbiają piłkę, on też musi:D

Komplet w rozmiarze 80. Wykrój ten sam co zawsze:)

Notka niestety ekspresowa, obowiązki wzywają... Wracam do moich okołodyplomowych spraw - jeszcze mam duuuużo do zrobienia, a czas leci stanowczo za szybko. Jak dobrze pójdzie, od połowy lipca wracam do normalnego tempa szycia:)










Moja rozmiarówka
Napisz do mnie


Zapraszam do sklepu z ubraniami probiuściastymi www.urkye.pl

Nie wyrażam zgody na kopiowanie zdjęć lub tekstów oraz powielanie moich autorskich projektów.
Akceptuję linkowanie do zdjęć i notek pod warunkiem wskazania źródła, czyli tego bloga.