czyli wszystko to, co wyszło spod mojej igły
sobota, 15 marca 2014
Szyjemy czapkę dla niemowlaka

Dziś chciałabym Wam pokazać, jak szybko uszyć "na oko" czapkę dla niemowlaka. Gotową czapę dzielnie prezentuje Piotruś :)

Czapkę kroimy bez wykroju.  Do uszycia czapki musimy znać obwód głowy malucha, przydatne będzie także dobre "oko". Czapka składa się z kilku elementów:

  • część główna w formie wydłużonego półkola. Dół równy min. 1/2 obwodu głowy malucha. Warto dodać 1cm zapasu na "potem". Oczywiście do tego dochodzi 2x1cm zapasu. Tę część kroimy 4 razy.
  • wywinięcie dołu czapki - forma prostokąta. Dłuższy bok ciut dłuższy niż podstawa części głównej czapki (u mnie ok. 0,5cm). Szerokość prostokąta zależy od tego, jak duże chcemy mieć wywinięcie. Mnożymy żądany wymiar x2, dodajemy 2x1cm na zapas. Kroimy 2 razy.
  • jeśli chcemy, możemy też dokroić coś na kształt uszek;) Uszka mogą być zakończone na ostro lub być wycinkiem koła - co kto chce. Kroimy 4 razy.

Zaczynamy od przygotowania uszek. Zszywamy po 2 części razem, wywijamy. Jeśli chcemy, by uszka bardziej "stały" to możemy dorobić krótką zakładkę. Zrobiłam o długości ok. 5mm, 1cm od środka.

Zaznaczamy na jednej części czapki miejsce, gdzie mają być uszka. Przyszywamy.

Przyszywamy drugą część czapki prawą stroną do prawej, zszywamy - mamy część wierzchnią czapki. Zszywamy kolejne dwie części główne, które będą robić za podszewkę. Czapka oczywiście może nie mieć podszewki, ale osobiście wolę, jeśli czapka jest gładka od strony głowy malucha. Wywijamy część główną z uszkami na prawą stronę. Wsuwamy do niej podszewkę.

Zszywamy po krótszym boku oba prostokąty. Składamy na pół lewą stroną do środka. Wsuwamy do środka czapki tak, aby wywinięcie było w środku. Zszywamy. 

Odwracamy wywinięcie czapki. Można je przyszyć wzdłuż szwów bocznych, żeby się nie odwijały.

 

Czapka jest gotowa :) Jest to jeden z tych pięknych przykładów, dlaczego warto szyć samodzielnie. Koszt - 0zł, bo szyte z resztek, które do niczego innego by się nie nadawały. Czas realizacji - 30 minut. Może nie jest idealnie dopasowana (efekt uboczny szycia "na oko"), ale umówmy się, młodemu nie robi to wielkiej różnicy ;)

I na koniec gotowa czapka na Modelu :)

wtorek, 04 marca 2014
Fotoszopowa spódnica

Mój pociążowy brzuch można opisać używając różnych przymiotników, ale na pewno nie zaliczają się do nich: płaski i jędrny. Implikuje to pewne komplikacje przy doborze spodni, czy spódnic - albo muszę wybrać coś wybitnie niskiego lub odwrotnie - wysokiego, aż do talii. W przeciwnym razie muszę się liczyć z efektem tzw. muffinki (pozdrawiam Cię Kasiu, określenie jest boskie :)))

Postanowiłam uszyć sobie spódnicę, której jednym z głównych zadań miało być zamaskowanie pociążowego aliena. Spódnica sięga aż do talii, karczek usztywniłam bardzo grubą flizeliną, żeby nie odkształcał się pod naciskiem oponki. I daje radę, co mnie bardzo cieszy :D Efekt spłaszczenia ładnie widać na ostatnim zdjęciu. Spódnica ma kieszonki ukryte w marszczeniach (lubię ten motyw, a co ;)), zaś same marszczenia mają podkreślić biodra i przez to optycznie odchudzić brzuch.

Wykrój własnej roboty. Jak ktoś chce, to mogę się podzielić ;) Spódnica konstruowana jest na wymiary 72 talia, 98 biodra.

Jestem zadowolona z tej kiecki i z efektu spłaszczenia brzucha, który ona zapewnia :)










Moja rozmiarówka
Napisz do mnie


Zapraszam do sklepu z ubraniami probiuściastymi www.urkye.pl

Nie wyrażam zgody na kopiowanie zdjęć lub tekstów oraz powielanie moich autorskich projektów.
Akceptuję linkowanie do zdjęć i notek pod warunkiem wskazania źródła, czyli tego bloga.