czyli wszystko to, co wyszło spod mojej igły
niedziela, 31 marca 2013
Ciężarówka na wiosnę;)

Ostatnio popełniłam taką oto obszerniejszą bluzkę, która w zamyśle miała mieć potencjał ciążowy. Konstrukcja jest siostrzana do tej z Kokard i Dzwonków. Generalnie jestem zadowolona, wyszło bardzo ładnie;) A najbardziej podoba mi się motyw luźnego środka, który bardzo ładnie podkreśla dekolt i opływa (docelowy) brzuch.

Ze względu na aktualne braki w modelkach ciążowych z dużymi brzuchami, pokażę bluzkę na sobie, ale jak uda mi się namówić jakąś zaawansowaną ciężarną w tym rozmiarze, to postaram się podmienić fotki :)

A tak na koniec - Wesołych Świąt! :) I nie dajmy się zimie! :))

czwartek, 21 marca 2013
Na sportowo

Pora wypróbować probiuściaste kroje również na siłowni i w plenerze, podczas ćwiczeń fizycznych;) Ten oto sampelek został uszyty ze sportowego poliestru, który ponoć dobrze sobie radzi podczas intensywnego wysiłku. Czy tak jest faktycznie - Ola po testach długodystansowych będzie w stanie nam odpowiedzieć na to pytanie :)

Na razie krój czysto teoretyczny - przygotowałam bluzkę wg takiego wzoru, jaki moim zdaniem najlepiej by się sprawdził podczas biegania - ramiona na tyle szerokie, by stanik nie wystawał oraz by się nie zsuwały z ramion. Dekolt z przodu dość głęboki, ale bez przesady - to samo z tyłu.Podkrój pach pogłębiony, aby nic nas nie drażniło.

Bardzo mnie intryguje, jak zaliczy testy :)

A Waszym zdaniem jakiej sportowej odzieży dla biuściastych brakuje? W ogóle jest sens iść w tym kierunku?

sobota, 16 marca 2013
Żakiet moich marzeń :)

Ten żakiet jest typowo "mój". Tym razem postanowiłam nie kierować się żadnymi sugestiami o kroju, kolorach, użytym materiale itd. Skroiłam go i uszyłam dokładnie tak, jak chciałam. I jestem mega zadowolona z efektu :)))) Ola wygląda w nim imho genialnie! :D

Żakiet uszyłam z grubej dzianiny - "dresówki", stosownie wzmocnionej flizeliną w kluczowych miejscach, aby trzymała fajny kształt. Dół z pseudo-baskinką albo inaczej odwłokiem;) Talia mocno podkreślona przez pas kształtem przypominający pas zapaśnika;) Rękawki odwijane, od dołu wykończone na zielono. Guziki też dwukolorowe - zbliżenie na końcu. Bez podszewki, ale od pasa w dół z podwójnej warstwy dzianiny. Docelowo chciałabym, aby widoczne od wewnątrz zapasy były wykończone lamówką w tym "drugim" kolorze - czyli w przypadku akurat tej wersji kolorystycznej byłyby zielone.

Żakiet jest bardzo wygodny, fajnie się układa na ciele:)

No, to by było na tyle gadania:) A Wam jak się podoba?

 

niedziela, 10 marca 2013
Letnie klimaty

Na dworze zimno buro i ponuro, a ja właśnie skończyłam odszywać sample letnich sukienek:) Na lato przygotowaliśmy m.in. sukienki na bazie dwulicowych tub. Uszyte będą z wzorzystych dzianin, idealnych na upalne dni. Dwa z trzech wzorów poniżej. Który wzór podoba Wam się bardziej? Ten z lewej będzie imho lepszy dla chłodnych karnacji, a ten z prawej dla ciepłych (przynajmniej u mnie tak się sprawdza).

 



Zastanawiam się nad długością - teraz jest grzeczna w ramach równowagi do sporego wydekoltowania. Kusi mnie, żeby ją troszkę skrócić... ale czy wtedy nie ma za dużo tego dobrego na wierzchu? Chyba tak... Więc pewnie zostanie wersja do kolan. A Wy co sądzicie? No i kolejna kwestia - rozmiary. Myślę, że ta sukienka, ze względu na swój krój, ma sens do rozmiaru 40. Raczej zrezygnujemy z szycia jej w rozmiarach 42 i 44.

 

niedziela, 03 marca 2013
Żyję. I czerwienie szyję;)

Sukienka leżała już od pewnego czasu, jakoś nie mogłam się zmobilizować do założenia jej i pstryknięcia kilku zdjęć;) Sukienka uszyta jest z dzianiny bawełnianej, tzw. dresówki - bardzo ciepła, fajna na zimniejsze dni.

Konstruując ją myślałam o trochę innym efekcie końcowym, ale jak zawsze życie zweryfikowało moje założenia. Po pierwsze, zaszewki miały być zszyte do pewnego momentu, a potem miały być puszczone. Wyglądało to delikatnie mówiąc słabo, więc ostatecznie zaszewki zszyłam do samego końca. Teraz jest jako-tako, ale nie jestem zadowolona. A po drugie, sukienka wyszła bardziej elegancka, niż chciałam. Czuję się w niej jak nie ja, jakbym była przebrana. Pewnie sukienka zajmie honorowe miejsce w najgłębszym zakamarku szafy;)

Co ciekawe, sukienka bardzo podobała się niezależnym komentatorkom, które miały okazję oglądać ją na żywo. Hmm... może jednak jestem do niej niepotrzebnie uprzedzona? Sama nie wiem. W sumie z całej sukienki podobają mi się tylko rękawki :P Więc jednak coś tam mi się w niej podoba :P

Aha, nie wiem czy widać na zdjęciach, ale cały bajer sukienki polega na zaszewkach, które promieniście idą od środka przodu w kierunku piersi i bioder.

 

Z takich bardziej pozytywnych kwestii - mam mnóstwo pięknych materiałów na wiosenne szycie, już się nie mogę doczekać :))) Zobaczycie niebawem :))) Ale od teraz mam trochę inny pomysł na pokazywanie sampli - nie będę pokazywać wszystkiego na tym blogu. Pokażę niektóre wzory, zaś część kolekcji docelowych pozostanie tajemnicą do czasu sesji.

Czego możecie się więc spodziewać w najbliższym czasie na blogu? Na pewno bluzek sportowych - zaopatrzyłam się w próbki sportowych dzianin poliestrowych, zobaczymy, jak się spiszą probiuściaste bluzki w sporcie;)










Moja rozmiarówka
Napisz do mnie


Zapraszam do sklepu z ubraniami probiuściastymi www.urkye.pl

Nie wyrażam zgody na kopiowanie zdjęć lub tekstów oraz powielanie moich autorskich projektów.
Akceptuję linkowanie do zdjęć i notek pod warunkiem wskazania źródła, czyli tego bloga.