czyli wszystko to, co wyszło spod mojej igły
sobota, 31 marca 2012
Kupujemy maszynę w wersji wypas, mega wypas i full wypas:)

Czas na obiecany cykl tekstów. Jako pierwszy pojawi się ten o zakupie maszyny droższej niż 1000zł. W poprzedniej notce maszynowej omawialiśmy zakup maszyny do 1000zł. Takie maszyny są wystarczające dla początkujących i średnio-zaawansowanych szyjących i zazwyczaj mają bardzo dobrą relację jakości do ceny. Prawdę mówiąc maszyny te spokojnie wystarczą również zaawansowanym i mistrzom krawieckim, ale jak wiemy, apetyt rośnie w miarę jedzenia i jeśli mamy możliwość kupienia sobie czegoś z "bajerami" to często w ramach nagrody za uszycie wielu fajnych projektów, premii w pracy czy urodzin/gwiazdki/whatever mamy ochotę zaszaleć i kupić sobie małe maszynowe cacko:) Jeśli powyższe zdanie jest o Was i planujecie kupić sobie bajerancką maszynę, ta notka jest dla Was:)

Jeszcze raz podkreślę: maszyny z bajerami wcale nie są konieczne i niezbędne do szycia wyszukanych kreacji. Często mają różne ułatwiające szycie funkcje, ale nie pozwólcie by ktokolwiek Wam wmówił, że MUSICIE kupić droższą maszynę bo bla bla bla. Z tego co kojarzę, takie podejście w marketingu jest nazywane kreowaniem potrzeb czy jakoś tak;) Za bajerki płacimy dla własnej wygody i zaspokojenia potrzeb gadżetowych:) Jak jednak wiemy, kobiety również uwielbiają nowinki techniczne i bajery, więc co tam - jeśli nas stać, możemy zaszaleć podczas kupowania maszyny:)

Kolejna ważna kwestia, którą chciałabym poruszyć na początku - polecam jedynie maszyny, do których mam zaufanie. Jeśli jakiejś marki nie znam lub nie czytałam na jej temat wielu zbieżnych, pozytywnych opinii, to o niej nie piszę. Dlatego nie zdziwcie się, że jako przykłady podaję głównie Elnę i Janome - do tych firm mam zaufanie. To nie są notki sponsorowane i nikt mi za to nie płaci;)

Jeśli dysponujemy kwotą 1000/1500 zł, możemy wybierać spośród maszyn mechanicznych i elektronicznych. W przyrodzie znajdziemy zwolenników zarówno jednego typu, jak i drugiego. Zwolennicy mechanicznych twierdzą, iż są one bardziej wytrzymałe, łatwiejsze i tańsze w naprawie. Ci, których elektronika nie straszy, twierdzą, iż jest to nowoczesne rozwiązanie, wypróbowane i ciągle udoskonalane, któremu można spokojnie zaufać. Czy elektronika jest awaryjna? Jeśli cokolwiek ma się popsuć w trakcie użytkowania, to głównie guziki od wszelkich ustawień i regulacji. Tak samo mogą się zużyć mechanizmy regulacji w zwykłych maszynach, więc nie przesadzajmy. Warto wspomnieć też o tym, iż określenie elektroniczne jest trochę na wyrost - wszak nadal większość podzespołów pracuje w sposób mechaniczny, a elektronika głównie steruje tym mechanicznym ruchem. Osobiście długo byłam przeciwna maszynom elektronicznym, chyba bałam się awarii;) Aktualnie mam maszynę sterowaną elektronicznie i jestem z niej szalenie zadowolona:) Jeśli więc boicie się elektroniki, jak ja kiedyś, na pewno warto się przemóc i wypróbować wersję elektroniczną.

Pora rozpocząć mały przegląd:) 

W pierwszym zakresie cenowym, czyli do 1500zł, mamy maszyny mechaniczne oraz elektroniczne. Tutaj widać dużą różnicę w ofercie firm Janome i Elny - w moim odczuciu Janome za niższą cenę proponuje porównywalne modele, co Elna.

Maszyny mechaniczne do 1500zł:

JANOME 525S, ok. 1050złzdjęcie pochodzi ze strony http://eti.com.pl/Katalog/Maszyny-do-szycia-janome/:

  • automatyczne obszywanie dziurek
  • chwytacz rotacyjny
  • wbudowany wewnętrzny obcinacz nitek
  • mechanizm ułatwiający nawlekanie nitki (bardzo przydatne!)
  • 25 ściegów, w tym elastyczne - teoretycznie możliwe szycie dzianin
  • płynna regulacja długości, szerokości ściegu oraz docisku stopki
  • wyłączany transport (przydatny przy przyszywaniu guzików)
  • kilka dodatkowych stopek w zestawie
  • wolne ramię
  • przybornik w wysuwanej części (bardzo wygodne rozwiązanie)

zdjęcie pochodzi ze strony http://www.maszyny-do-szycia.com/szczegoly/7/

 

ELNA 3210, ok 1300zł:

  • czyli maszyna mojej mamy;) Dużo na niej szyłam i bardzo ją lubię:)
  • chwytacz rotacyjny
  • 19 ściegów, w tym elastyczne - teoretycznie możliwe szycie dzianin
  • płynna regulacja długości, szerokości ściegu oraz docisku stopki
  • automatyczne obszywanie dziurek
  • mechanizm ułatwiający nawlekanie nitki (bardzo przydatne!)
  • wyłączny transport
  • dodatkowe stopki w zestawie
  • przybornik w wysuwanej części (bardzo wygodne rozwiązanie)
  • dodatkowo pod podnoszoną klapą miejsce na stopki - powiem Wam, że jest to bardzo wygodne i przydatne:)
  • wole ramię
  • design... hmm... wolałam poprzednią, niebieską wersję;) Z tym jeansem trochę przegięli;)

I zaczynamy maszyny elektroniczne. W tym segmencie pewne rozwiązania są już standardem (np. długość, szerokość ściegu, wyłączany transport, wolne ramię, automatyczne obszywanie dziurki, chwytacz rotacyjny, dodatkowe stopki itp.), więc wypiszę tylko to, co zwraca uwagę - wszelkie bajery, lub brak elementów, które są w większości maszyn.

ELNA 520 eXperience, ok. 1550zł:

zdjęcie pochodzi ze strony http://www.maszyny-do-szycia.com

  • bardzo podobna do tej, na której aktualnie szyję:)
  • bardzo przydatny suwak zmieniający prędkość szycia
  • wbudowany obcinak nitek i mechanizm do nawlekania
  • igła zawsze w pozycji u góry lub na dole - na początku trudno się do tego przyzwyczaić, ale jest to genialne! Jak kończymy ścieg i obcinamy nitki wbudowanym obcinakiem, nigdy się nie zdarzy, że nitka ucieknie z oczka igły
  • przybornik w wysuwanej części. Niestety ktoś nie pomyślał i zamiast wysuwanej kieszonki. wolne ramie jest w całości - w efekcie wszystko co jest w środku się wysypuje podczas zdejmowania do szycia na wolnym ramieniu. Beznadzieja. Przez to w ogóle nie korzystam z tej kieszeni
  • kilka przycisków ułatwiających szybkie przejście między kolejnymi ściegami
  • możliwość ryglowania ściegu, zakańczania w miejscu - bardzo przydatne i imo bardziej estetyczne rozwiązanie niż szycie do tyłu
  • maszyna zawsze automatycznie ustawia szerokość i długość ściegu przy zmianie typu ściegu. Jest to zdecydowanie gigantyczna przewaga maszyn elektronicznych nad mechanicznymi - w mechanicznych to wszystko trzeba ustawiać ręcznie
  • dziurki robią się w pełni automatycznie, możecie rozpocząć robienie dziurki i kontynuować malowanie paznokci:) Dziurka zrobi się sama:)
  • skoro już o dziurkach mowa, warto wspomnieć o 6 różnych typach dziurek, w tym takich o obłych kształtach - jest to coś, czego w mechanicznych maszynach nie ma
  • ilość ściegów nie porywa, ale wszystko co potrzebne do szycia jest. Jedynie brakuje mi ściegów elastycznych, typu plaster miodu

ELNA 5300/540 eXperience, ok 1600zł:zdjęcie pochodzi ze strony http://www.maszyny-do-szycia.com

  • siostra 520, jednak wyposażona w podwójną ilość ściegów
  • o dziwo mniejsza ilość typów dziurek, brakuje mojej ulubionej, owalnej
  • mnóstwo ściegów dekoracyjnych
  • pojawiają się ściegi elastyczne, w tym plaster miodu
  • za 50 zł dostajemy imo o niebo fajniejszą propozycję:) Gdybym kupowałam dziś maszynę, chyba wybrałabym tę zamiast mojej;)

ELNA eXperience 620, ok. 1850zł:zdjęcie pochodzi ze strony http://www.maszyny-do-szycia.com

  • zaczynamy wchodzić w segment kolosów;)
  • mnóstwo ściegów, w tym elastyczne i dekoracyjne
  • kilka typów dziurek, ale nie ma mojej ulubionej:(
  • w kwestii przycisków i suwaków sytuacja wygląda podobnie jak w modelach experience
  • bardzo fajny pomysł z otwieranymi klapkami i miejscem na stopki - bardzo mi brakuje w mojej maszynie sensownego schowka na stopki (ten wysuwany jest beznadziejny;))
  • w standardzie dodany jest stolik powiekszający pole pracy - myślę, że może to być bardzo przydatne, aczkolwiek nigdy z takiego czegoś nie korzystałam;)
  • oczywiście ilość dodatkowych stopek jest większa niż w tańszych modelach

ELNA eXperience 660 , ok 2800zł:zdjęcie pochodzi ze strony http://www.maszyny-do-szycia.com

  • mega maszyna:D Gdybym taką miała, chyba bym umarła ze szczęścia:P
  • mnóstwo ściegów, w tym zatrzęsienie dekoracyjnych, również literek
  • kilka typów dziurek, jest moja ulubiona:)
  • kilka schowków
  • dużo różnych stopek i stół powiększający pole pracy
  • o niebo lepiej wydajna pamięć, aż 3 poziomy pamięci
  • przycisk start/stop, czyli szycie bez pedała
  • możliwość szycia w odbiciu lustrzanym
  • automatyczne ustawianie naprężenia nici (to jest coś, czego mi brakuje;))
  • z bajerów warto wspomnieć jeszcze o dźwigni podnoszenia stopki kolanem;)

A co proponuje nam Janome?

JANOME XL601, ok. 1250zł:zdjęcie pochodzi ze strony http://eti.com.pl/

  • przyciski mają podobną funkcjonalność jak w Elnie
  • podstawowe ściegi, w tym dekoracyjne i elastyczne
  • możliwość ryglowania, zakańczania w miejscu
  • maszyna wygląda bardzo estetycznie:)
  • kilka typów dziurek, ale nie ma mojej ulubionej
  • duży plus za podpowiadanie jaką stopką należy użyć do szycia wybranym ściegiem
  • przycisk start/stop, czyli szycie bez pedała
  • pozycjonowanie igły góra/dół, czyli coś, co jest realną przewagą maszyn elektronicznych nad mechanicznymi:)
  • 7-stopniowy mechanizm transportu, ułatwiający rozpoczęcie szycia grubych tkanin. Przyznam szczerze, że coś takiego by mi się przydało, moja Elna tego nie ma i muszę sobie pomagać grubą szmatą;P
  • imo świetna relacja jakości i możliwości do ceny

JANOME DXL603, ok. 1500zł:zdjęcie pochodzi ze strony http://eti.com.pl/

  • lepsza siostra XL601;)
  • mnóstwo ściegów, warto zwrócić uwagę na różne dziurki, w tym na moją ulubioną:)))
  • oprócz tego to samo, co u uboższej ściegowo siostry
  • imo świetna relacja jakości i możliwości do ceny. Z chęcią bym wypróbowała tę maszynę u siebie:)

 

 

 

JANOME QXL605., ok. 1800zł:zdjęcie pochodzi ze strony http://eti.com.pl/

  • jeszcze lepsza wersja XL601 i DXL603
  • na pierwszy rzut oka ilość ściegów i typy podobne jak z DXL603
  • automatyczne obcinanie nitek, jak w maszynie przemysłowej. Powiem Wam szczerze, że nie wiem o co im chodzi:) Ktoś ma tę maszynę? Warto za to coś dopłacić 300zł?

 

 

 JANOME DC4100, ok. 2000zł:

zdjęcie pochodzi ze strony http://eti.com.pl/

  • zatrzęsienie ściegów;) ściegi pogrupowane są w zależności od ich najczęstszego przeznaczenia, pojawia się alfabet
  • panel sterowania dosyć prosty, ciekawe, jak wygląda kwestia użytkowa
  • posiada wszystkie opcje, jakie mają jej tańsze siostry
  • możliwość programowania szycia - tworzenia monogramów, kolejności szycia ściegów itp.
  • regulacja jasności wyświetlacza - bądźmy szczerzy, to jest typowy gadżecik;)
  • bardzo pomysłowy schowek

 

JANOME TXL607, ok. 2050zł:zdjęcie pochodzi ze strony http://eti.com.pl/

  • zatrzęsienie ściegów, w tym przeróżne alfabety
  • bardzo pomysłowa tabliczka ze ściegami, chowana z tyłu maszyny
  • w zestawie stolik powiększający pole pracy
  • możliwość ustawienia w pamięci obcinania nici po zakończeniu ściegu - ciekawa funkcja
  • pełne programowanie szycia, kolejności ściegów itd.
  • możliwość szycia w lustrzanym odbiciu
  • a oprócz tego wszystko to, co w tańszych wersjach

 

 

JANOME MC5200, ok. 3000zł:zdjęcie pochodzi ze strony http://eti.com.pl/

  • mega maszyna:D Ajjj, byłabym mega szczęśliwa mając ją u siebie:))))
  • zatrzęsienie ściegów, w tym mnóstwo ozdobnych i różne formy alfabetów
  • bardzo podoba mi się jej design - prosty, czysty i czytelny
  • dużo przycisków do łatwiejszej nawigacji między ściegami
  • oprócz automatycznych ustawień szerokości i długości ściegu, maszyna podpowiada jaką użyć stopkę oraz jakie ustawić naprężenie nici
  • specjalna płytka ściegowa umożliwiająca profesjonalne stebnowanie bez obawy o marszczenie się cienkich materiałów. Świetna opcja, bardzo by mi się przydała:)
  • w zestawie karta ściegów wraz z uchwytem
  • oprócz tego wszystko to, co posiadają tańsze siostry:)

Jak widać, Janome ma dla nas o wiele ciekawszą i bardziej obszerną ofertę, aczkolwiek Elna, z mniejszą ilością maszyn, nadal zachęca do wyboru czegoś od siebie.

Bajery i gadżety... Na pewno zauważyliście, że w pewnych zakresach cenowych dodawane gadżety się powtarzają. Co na pewno się przydaje? Automatycznie nawijanie igły i obcinanie nitek, transport umożliwiający rozpoczęcie szycia grubych tkanin, czytelne karty ściegowe i łatwe zmiany ściegów. Na pewno przydają się również automatyczne ustawienia maszyn do wybranego ściegu i podpowiedzi dot. użytych stopek oraz naprężenia nici. Ciekawe jest również programowanie ściegów. W moim odczuciu totalnie zbędne są zaś wszelkie alfabety i wymyślne ściegi dekoracyjne, bo z nich po prostu nie korzystam;))

Nie do końca wierzę też we wszystkie ściegi overlockowe. Bardzo mi przykro, jeśli kogoś rozczaruję, ale overlock to overlock, a maszyna domowa to maszyna. Mechanizm działania jest inny, system podawania nici jest inny i nie da się szyć na maszynie domowej tak samo, jak overlockiem. Owszem, ściegi elastyczne pozwolą Wam szyć dzianiny, ale raczej te grubsze. Cienkie dzianiny oraz delikatne tkaniny o niebo lepiej obrzuci i zszyje overlock, maszyna najprawdopodobniej sobie z nimi nie poradzi i nie dostaniecie ładnych, gładkich szwów. Czasem warto się zastanowić, na ile opłaca się wydawać 2000-3000zł na maszynę, która niby ma szwy overlockowe i teoretycznie można nią uszyć wszystko. Może lepiej jednak kupić tańszą maszynę i overlocka? Np. taki zestaw: najtańsza Janome z tej notki i najtańszy overlock (Elny, Janome czy Merrylocka) w sumie kosztują trochę ponad 2000zł, więc porównywalnie, co maszyna w wersji mega wypas;) Oczywiście najfajniej by było mieć możliwość kupienia sobie maszyny w wersji full wypas, najeżonego bajerami overlocka i szalenie zaawansowanego coverlocka, ale bądźmy realistami - mało kogo na to stać i musimy wybierać, co kupić by nie zbankrutować;)

Na koniec napiszę, co sama, subiektywnie, wybrałabym dla siebie w poszczególnych zakresach cenowych:

  • opcja wypas [czyli mechaniczne]: wybrałabym Janome 525S. Zdecydowanie lepsza relacja jakości i możliwości do ceny, niż w Elnie 3210. I nie oszukujmy się, design jeansowy mi się nie podoba:) Wersja starsza, zwykła, niebieska, była o niebo ładniejsza:)
  • opcja mega wypas[czyli ok. 1500zł-2000zł]: wahałabym się między Elną 5300/540 eXperience, Janome DXL603 i Janome TXL607. Ta ostatnia jest zdecydowanie droższa od dwóch wcześniejszych, więc najprawdopodobniej wszystko zależałoby od funduszy. Gdybym miała wydać ok. 1600zł, to wahałabym się między Elną 5300/540 eXperience i Janome DXL603. Za Janome przemawia moja ulubiona dziurka:) i lepsza cena. Zaś do Elny mam sentyment no i wizualnie jest lepsza;) Bez obejrzenia ich możliwości na żywo trudno podjąć jednoznaczną decyzję. Gdybym mogła wydać ok. 2000zł, zdecydowanie kupiłabym Janome TXL607.
  • opcja full wypas [czyli do 3000zł]: tu bym miała duży problem:) Zarówno propozycja Elny jak i Janome mnie przekonuje, musiałabym je wypróbować na żywo i poznać dokładne możliwości. Na pewno pod względem designu prowadzi Janome, ale Elna zachęca ilością schowków:)

A jakie jest Wasze zdanie? Szyjecie na maszynach wspomnianych w tej notce? Jak je oceniacie? Z czego jesteście zadowolone, czego Wam brakuje, a co Was irytuje? Co byście sobie kupiły, gdybyście mogły wybierać w opcji wypas, mega wypas i full wypas? :) Jestem ciekawa Waszych opinii:)


Zdjęcia maszyn pochodzą ze sklepów www.eti.com.pl oraz www.maszyny-do-szycia.com

poniedziałek, 26 marca 2012
Groszki z kawą latte i bez mleka

 

Też czasem tak macie, że zobaczycie jakiś materiał i musicie go kupić? ;) Głupie pytanie, na pewno tak macie:P Ostatnio jak byłam w hurtowni, to uśmiechnęła się do mnie ta oto piękna włoska dzianina wiskozowa w groszki. Była w dwóch kolorach - w czerni i latte. Latte zdecydowanie nie gra z moją karnacją, ale dla opalonych będzie super:) Dzianina jest niesamowicie miękka i przyjemna w dotyku, kosztowała niestety za te przyjemności odpowiednio dużo:P Ale co tam, jest fajna, zainwestowałam więc w nią;) Prezentowane sample uszyłam w dwóch rozmiarach: 36oo/ooo (latte) i 38oo/ooo (czarna).  Ta większa mi trochę wisi na brzuchu i pod biustem, ale nie dziwne, w końcu nie mój rozmiar.

Zalety:

  • niesamowicie przyjemny materiał:)
  • fajne podkreśla to i owo;)
  • bardzo lubię to wiązanie. Pierwotnie go nie było, ale ewidentnie mi czegoś brakowało, więc wszyłam dwa paski:) Można je wiązać na różne sposoby, ale osobiście preferuję pod biustem, asymetrycznie. Takie wiązanie maskuje jeszcze całkiem nieźle brzuszek, więc myślę, że to była dobra decyzja.
  • lubię kopertówki
  • może być traktowana zarówno jako ciuch formalny jak i codzienny

Wady:

  • jak to obcisła dzianina, podkreśla trochę fałdki naplecne;)

Konstrukcja:

  • zaszewka gorsowa zamieniona na marszczenie pod biustem
  • dekolt kopertowy
  • wiązanie pod biustem to taki mały fake;P i skutecznie imituje wiązaną kopertówkę

Szycie:

  • szyje się prosto i przyjemnie:) 

Ogólnie z bluzki jestem szalenie zadowolona:) Na sobie wolę kolor czarny, ale powiem Wam szczerze, że na próbniku w pierwszej kolejności pokochałam latte;) Niestety życie (i karnacja:P) zweryfikowały moją miłość i wskazały lepszego kandydata. A Wam która wersja kolorystyczna się bardziej podoba?

Ps. W sobotę, przed wyjazdem po brakujące materiały do hurtowni, byłam zawalona szyciem sampli i nie planowałam pokazywać niczego nowego. Napisałam więc stosowną notkę;) Jak widać, wyszło inaczej:P

Ps2. Zrobiłam te nieszczęsne znaki na zdjęciach... Nie lubię czegoś takiego, ale co zrobić:/ Chowanie w narożnikach nic nie da, bo każdy umie dociąć zdjęcie:/ Mam nadzieję, że mimo wszystko na zdjęciach w miarę dobrze widać bluzki.



sobota, 24 marca 2012
Czas na tekst

Aktualnie pracuję nad samplami, więc nie mam nic nowego do pokazania. Na blogu wieje nudą;) W związku z tym chciałabym się z Wami podzielić rozważaniami okołoszyciowymi:) Mam kilka pomysłów na notki i czas na jedną:P Więc w komentarzach piszcie proszę, który temat Was interesuje najbardziej:)

  1. Zakup maszyny do szycia, kosztującej >1000zł. Na co zwrócić uwagę, na co warto wydać więcej, a co jest zbędne.
  2. Zakup overlocka, coverlocka i 2w1.
  3. Dziwne praktyki krawieckie, czyli w jaki sposób można sobie ułatwić lub skutecznie wydłużyć proces szycia:)
  4. Domowa pracownia krawiecka - czyli co powinna każda krawcowa mieć, w co warto zainwestować, a na czym można zaoszczędzić.

Jeśli macie jeszcze inne pomysły na notki - to zapraszam do wpisywania ich do komentarzy:)

sobota, 17 marca 2012
Mega irytacja

Dziś bardzo się wkurzyłam. Ale po kolei;)

Kiedyś odkryłam bloga, na którym wrzucone są żywcem moje notki z kursu szycia. Oczywiście zero informacji, iż autorem jest kto inny. Smaczku dodaje jeszcze fakt, iż blog należy do jakiejś warszawskiej pracowni krawieckiej. Żenujące... Zero kontaktu z autorem, więc próbuję coś zdziałać przez platformę, na której znajduje się ten blog.

Kolejna sprawa - dziś chciałam dodać komentarz na blogu jednej szyjącej. O dziwo wyskoczyła informacja, że mam się zalogować, bo pod tym adresem e-mail jest już założone konto. Zdziwiłam się wielce, bo żadnego konta nie zakładałam, a wcześniej dodawałam komentarze bez problemu. Szybko więc zresetowałam hasło do konta bazującego na moim e-mailu i teoretycznie nikt nic głupiego już nie zrobi podszywając się pode mnie. Intryguje mnie PO CO ktoś by miał zakładać konto na platformie blogowej, używając mojego maila? Mam nadzieję, że nie powypisywał chamskich lub wulgarnych komentarzy, podpisując się jako ja... Jakby co - do 15:45 to nie byłam ja;)

I na koniec - wiecie, co najczęściej jest kopiowane z mojego bloga? Zaskoczę Was - projekty. Serio;) Sama nie wiem, co o tym myśleć. W sumie chyba powinnam się cieszyć, bo skoro ktoś to kopiuje, to widocznie się podoba;) Wniosek na razie mam taki: pora zacząć podpisywać zdjęcia w taki sposób, żeby było jasne, skąd pochodzą.

Ps. A żeby poziom irytacji utrzymał się na wysokim poziomie;) Pisząc tę notkę zresetował mi się komp. Zanim zdążyłam cokolwiek zapisać, ofkors;) Więc musiałam pisać od nowa. Uwielbiam takie sytuacje:D
Ps2. A teraz nie mam netu. Suuuuper :D To wiecie co, opublikuję to później;)
Ps3. Net wrócił;)

czwartek, 15 marca 2012
Przegląd sampli

Dziś również będzie szybka notka, poniżej kolejne sample:)

Bluzka ciążowa z opcją do karmienia, rozmiar 38o/oo:

 

Koszula w kolorze fuksji, z czarną wypustką, rozmiar 36o. Postaram się zorganizować zdjęcia na modelce, muszę tylko ubłagać kumpelę:) Jak Wam się podoba ta wersja kolorystyczna? Imo fajniejsza od białej, pomimo iż nie przepadam za różowym w żadnym odcieniu:P

 
1 , 2









Moja rozmiarówka
Napisz do mnie


Zapraszam do sklepu z ubraniami probiuściastymi www.urkye.pl

Nie wyrażam zgody na kopiowanie zdjęć lub tekstów oraz powielanie moich autorskich projektów.
Akceptuję linkowanie do zdjęć i notek pod warunkiem wskazania źródła, czyli tego bloga.