czyli wszystko to, co wyszło spod mojej igły
sobota, 16 grudnia 2017
Lady in black - czyli żakietowo :)

Żakiet uszyłam już daaawno temu, ale jakoś nie mogłam się zebrać do zrobienia kilku zdjęć;)  Dzięki Joanna! :D

Z zaległości blogowych mam jeszcze 2 bluzki, 2 spódnice, sukienkę... Nazbierało się;)

Żakiet z dzianiny pętelkowej, bawełna z domieszką poliestru - w tym produkcie producent oferuje szeroką gamę pięknych kolorów, musiałam więc wypróbować, jak się sprawdzi w charakterze żakietu. No i jest super:)

Nowy krój + cały kołnierz wg innej konstrukcji. Kołnierz na plus, za to muszę poprawić sam krój - zaszewki jednak nie są dobrym pomysłem, zamiast nich wprowadzę cięcia. Pierwotnie dół wyglądał inaczej - poniżej paska, na wysokości zaszewek, zrobiłam zakładki. No i nie - to zdecydowanie nie był dobry pomył. Od talii odstawała mi szafa trzydrzwiowa;) Lubię optycznie powiększać biodra, ale... bez przesady;) Tak jest zdecydowanie lepiej.

Żakiet jest bardzo wygodny i wszechstronny. Bardzo go lubię:) Kontynuuję prace nad tym modelem, chciałabym go wprowadzić do sklepu wiosną. M.in. w szalonych kolorach:D










Moja rozmiarówka
Napisz do mnie


Zapraszam do sklepu z ubraniami probiuściastymi www.urkye.pl

Nie wyrażam zgody na kopiowanie zdjęć lub tekstów oraz powielanie moich autorskich projektów.
Akceptuję linkowanie do zdjęć i notek pod warunkiem wskazania źródła, czyli tego bloga.