czyli wszystko to, co wyszło spod mojej igły
piątek, 30 listopada 2012
Skunks, przecinek, pasiak ?



Ostatnio wymyśliłam sobie taką dwukolorową sukienkę, wpisującą się w motyw łączenia kolorów w pionie, której poboczną misją miało być podkreślanie krągłości i tuszowanie niedoskonałości;) Stąd odpowiednia linia łączenia kolorów oraz marszczenia przy szwach. Dekolt - pseudo serce, bardzo fajnie wygląda na żywo. Wyszedł mi troszkę za głęboki, myślę, że warto go lekko spłycić. Długo zastanawiałam się również czy nie powtórzyć kolorowego pasa z tyłu, ostatecznie jednak zrezygnowałam z tej opcji. I chyba wyszło dobrze :)

Co sądzicie o niej? :)

Ps. Data z lewej jest lewa, proszę na nią nie zwracać uwagi:P

Ps2. Czy Wam też ten pasek się kojarzy ze skunksem? :P

poniedziałek, 26 listopada 2012
Pojedynczy twist

Generalnie nie jestem zadowolona z efektu. Na brzuchu jest lżej niż poprzednio, ale ciągle z boku robi ciążę;) Wymyśliłam sobie zaszewki na biuście, które teoretycznie miały dobrze dopasować część biustową. Słowo "teoretycznie" to słowo-klucz:P W praktyce wyszło fatalnie - zaszewki wyglądają idiotycznie. Jednak pozostanę przy samym marszczeniu.

W tym kroju pojawia się jeszcze jedna zmiana w stosunku do poprzednich kopertówek - mianowicie podniosłam po łuku środek przodu - tzn. teraz nie jest na równi ze spodem stanika. Nie jestem przekonana, czy był to dobry ruch.

Z pozytywów - podoba mi się asymetryczna część twistowa - imo lekko wysmukla front.

Na dzień dzisiejszy porzucam prace nad twistem, nie przekonuje mnie.

wtorek, 13 listopada 2012
Czerwony Kapturek oversized

 

Miało być lekko przerysowane, wyszło mega przerysowane;)) Kto by pomyślał, że kaptur wyjdzie AŻ TAKI wielki :P Na plecach leży fajnie, na głowie już trochę gorzej;) Ale nie zmieniam go, zostaje, jak jest.

Płaszcz jest mocno taliowany, zaś od bioder poszerzany, w celu spotęgowania wrażenia "wąska góra - szeroki dół". Przyznam szczerze, że bardzo lubię optycznie dodawać sobie kg w biodrach. Takie proporcje sprawiają, że góra wydaje się imo lżejsza.

Mega kaptur jest w pełni zdejmowalny - a to za sprawą zamka rozdzielczego. Wersja bez kaptura nie jest już taka szalona, raczej grzeczna;) Płaszcz zapinany jest pod samą szyję, wręcz pod samą brodę - do szyi przylega stójka, dzięki czemu nie muszę zakładać szalika :) Widzicie guziki? Zakochałam się w nich, są GENIALNE! :D

Jak na razie płaszcz miałam okazję wypróbować na krótkiej przechadzce i w samochodzie. Jest wygodnie, jestem zadowolona :) Jedyny defekt estetyczny - miejscami niestety szwy ciągną, na razie nie udało mi się tego rozprasować, ale będę jeszcze walczyć;) W szczególności defekt ten widoczny jest na dole płaszcza. Wolałabym też uszyć ten płaszcz w innym kolorze, bo nie jestem przekonana do czerwonego przy moim aktualnym kolorze włosów. Ale taki materiał miałam w szafie już chyba od dwóch lat, więc nieekonomicznym byłoby kupowanie innego;)


Podsumowując najważniejsze - mam płaszcz na zimę! Yeah :D

Ps. Jak zawsze przepraszam za badziewne zdjęcia. Jak się okazuje, mój cudowny aparat nie radzi sobie również w terenie :]

niedziela, 11 listopada 2012
Twist!

Miałam ochotę na coś zakręconego;) Długo się zastanawiałam, jak to ugryźć, żeby jakoś wyszło tak, jak chcę i po części się udało;) Podoba mi się widok z przodu. Lubię dekolt, który z jednej strony jest głęboki, ale z drugiej nie pokazuje dużo. Twist fajnie maskuje brzuch, ale też... z boku dodaje optycznie kilka cm. Znowu - na ciążę będzie idealna. Co mam z tymi ciążówkami ostatnio? Masakra;)))Aha, pod spodem dodałam jeszcze jedną warstwę dzianiny, żeby nie było widać brzucha (obie części twistowe luźno opadają na brzuchu i jest możliwe, że pokaże się ciałko. A tego zdecydowanie nie chcę;))

Generalnie nie skończyłam prac nad tą bluzką. Planuję zrobić pojedynczy twist - tzn. część spodnia będzie od razu zakrywać cały brzuch, a tylko wierzchnia część będzie przekręcona. O. I tak zrobię! :)))

A Wam jak się podoba?

Ps. Jak zawsze przepraszam za badziewną jakość moich samowyzwolonych zdjęć.

poniedziałek, 05 listopada 2012
Miał byc nietoperek, wyszła ciążówka

Generalnie efekt ciążowy był w pełni niezamierzony, jakoś tak wyszło;))) Chociaż ten dół ma jeden plus - nieźle maskuje boczki i brzuch.
Rękawki kimonowe, odcięcie pod biustem, szeroki pas idący do talii i zakładki w części biodrowej. Dekolt dośc płytki i szeroki. To tak w skrócie. Myślę, że można by na tej bazie zrobić fajną sukienkę, coś podobnego do ostatniej, którą prezentowałam... Pokombinuję w tym kierunku:) Gruba dzianina i bloki kolorów - to jest myśl... ;)

A Wam jak się podoba ta bluzka z potencjałem dla dwojga? :P

 
1 , 2









Moja rozmiarówka
Napisz do mnie


Zapraszam do sklepu z ubraniami probiuściastymi www.urkye.pl

Nie wyrażam zgody na kopiowanie zdjęć lub tekstów oraz powielanie moich autorskich projektów.
Akceptuję linkowanie do zdjęć i notek pod warunkiem wskazania źródła, czyli tego bloga.