czyli wszystko to, co wyszło spod mojej igły
poniedziałek, 29 listopada 2010
Pierwszy śnieg do zimowego snu usypia

Szczerze nienawidzę zimy. Pierwszy mróz (i śnieg - choć on z powodu swoich walorów estetycznych jeszcze może być;)) powoduje, że zapadam w zimowy sen i zaczynam odliczanie do wiosny. Z powodu temeperatury trzeba ubierać się ciepło, mimo to jest mi wiecznie zimno i nie mogę założyć mojej nowej koszuli:D Właśnie - czas ją zaprezentować;)

Koszula wykonana z delikatnej, lekko prześwitującej białej bawełny, jedwabnej w dotyku (ciekawe, w jaki sposób osiągnięto taki efekt?) z malowanymi niebieskimi kwiatami. Rozmiar 36oo, konstrukcja i projekt własnego autorstwa. Konstrukcja minimalnie ulepszona w stosunku do poprzedniej bluzki.

Zalety:

  • jest, nieskromnie mówiąc, przepiękna. Autentycznie podoba mi się w 100%, takie moje małe cudo:-)
  • idealnie dopasowana, chyba tej konstrukcji nie będę już w ogóle musiała poprawiać:)
  • od dawna chodziła za mną koszula zapinana na plecach - możemy więc przyjąć, ze to spełnienie moich najświeższych marzeń;) Zapięcie sprawuje się dobrze, planuję popełnić kolejną koszulę z takim detalem:)
  • rękawy są imo świetne - dzięki zakładkom, są przylegajce do łokcia, a dalej przechodzą w lekką bufkę zapinan na wąski mankiet. Szalenie mi się podobają:) Cała bluzka mi się niesamowicie podoba, więc mogę być nieobiektywna, ostrzegam:P

Wady:

  • zapięcie z przodu jest łatwiejsze do opanowania, jednak to tylne można również zapiąć bez problemu. Ot, mała gimnastyka;)
  • lekkie prześwitywanie. Niby co to za problem w dzisiejszych czasach, ale to pracy głupio założyć
  • długo się zastanawiałam, jak rozwiązać podkrój szyi, żeby pasował do reszty i jako-tako pełnił swoją funkcję. Wybrałam opcję podszycia pliską ze skosu i niestety trochę to ustrojstwo odstaje. No cóż, mówi się trudno. Aż tak bardzo mi to nie przeszkadza, ale jednak jest

Konstrukcja:

  • po raz kolejny poprawiona;) Tym razem zmieniłam malutki detal - zwęziłam całość we wszystkich obwodach o 2cm. Nie wiem jak to się stało, ale chyba przez roztargnienie poprzednią wersję opracowałam na podstawie tabelki z większymi zapasami (na etapie poszukiwania konstrukcji idealnej grzebałam w różnym miejscach - szerokości też zwiększałam, ale to nie to było problemem;))
  • zaszewka piersiowa przeniesiona na ramię, półokrągła. Tak powstały karczek został wzbogacony o pionowe zakładki
  • motyw zakładek pojawia się również na rękawach. Zakładki zszyte są do linii łokcia, później przechodzą swobodnie w bufkę
  • zapięcie na plecach
  • zamiast kołnierza pliska ze skosu

Szycie:

  • bluzka jest niestety bardzo pracochłonna. Samo przygotowanie wykroju zajęło mi sporo czasu, a szycie... Lepiej nie mówić;) Dość absorbujące oraz wymagające precyzji jest przygotowanie zakładek do szycia
  • szycie po łuku nie należy do najprzyjemniejszych;)
  • brak kołnierza sprawia, że podkrój szyi wykańcza się ekspresowo

 

czwartek, 11 listopada 2010
Konstrukcyjna zagadka rozwiązana:)

Po tygodniowych przebojach pt. angina usiadłam do maszyny i zabrałam się za szycie koszuli wg najnowszej (która to już?) konstrukcji. Przypomnę, że problemem były niewygodne rękawy, które szczególnie mocno dały o sobie znać w bluzce z nierozciągliwego materiału. Po wielu godzinach analizowania problemu, mierzenia innych ciuchów oraz lekturze waszych rad (dzięki raz jeszcze!), z duszą na ramieniu przygotowałam nową konstrukcję. Na razie nie napiszę co się zmieniło, może ktoś to zauważy:) W każdym razie problem został rozwiązany, rękawy wreszcie są wygodne! Podczas pierwszej przymiarki towarzyszył mi lekki stresik i obawa, że znowu będzie źle... Na szczęście wszystko jest idealnie i mam zaszczyt przedstawić najnowszą konstrukcję:D

Bluzka wykonana z porcelanowej bawełny;) rozmiar 36oo, konstrukcja własna. Jako, że bluzka miała służyć przede wszystkim przetestowaniu nowej konstrukcji, krój jest bardzo prosty. Jedynym urozmaiceniem są zaszewki łukowe zamiast prostych. Zdjęcia niestety tragiczne, muszę wykombinować sobie jakieś inne tło, bo ta ściana jest fatalna:( Moja poprzednia zielona było o wiele lepsza:/

Zalety:

  • wygodna! :D
  • ładnie podkreśla to co trzeba;)
  • optymalna długość na zimę - nawet w niskich biodrówkach będzie ciepło

Wady:

  • hmm... na razie nic się nie stwierdza:)

Konstrukcja:

  • wreszcie dobra:D
  • zaszewka piersiowa przeniesiona na podkrój pachy i połączona z zaszewką dopasowującą na linii talii
  • rękawy proste
  • dół lekko poszerzony
  • kołnierz cięty razem ze stójką

Szycie:

  • szyje się umiarkowanie długo, ale łatwo - nie ma skomplikowanych detali

UWAGA!

Ponieważ mam już jedną bluzkę uszytą z tego materiału, kolejna nie jest mi potrzebna do szczęścia. Koszula szuka więc nowej właścicielki:) Nowa, nie noszona (tylko na potrzeby sesji;)), ma jeszcze ślady kredy krawieckiej na zaszewkach:P Proponuję cenę 39zł. Mam też drugą koszulę, szytą z tego samego materiału, ale wg starej konstrukcji i w rozmiarze 36ooo (96-100 w biuście i 67-71 w pasie, ale swobodnie będzie pasować do 75cm). Na mnie jest za duża w biuście, wrzucam zdjęcie w celach poglądowych:

Rękawy niestety ciągną przy maksymalnie podniesionych rękach (rzadko tak się wyciąga ręce, ale jednak problem jest), proponuję więc 19zł. Również nowa, nie noszona. Zostało mi jeszcze trochę materiału, mogę więc uszyć 2 koszule na zamówienie, w rozmiarach 36o - 36ooo (86-90; 91-95; 96-100 w biuście oraz 67-71 w pasie), ponieważ tylko taką konstrukcję mam na razie przygotowaną. Chętne proszę o kontakt na maila gazetowego: urkye@gazeta.pl :)

 

poniedziałek, 01 listopada 2010
Romantyczne klimaty raz jeszcze

Koszula szyta na zamówienie, rozmiar 46o. Konstrukcja własna, krój uzgadniany z klientką:) Materiał - znana już z poprzednich notek bawełna w porcelanowy wzór. Ogólnie jestem zadowolona z tego, jak bluzka wyszła i jak leży:) Podoba mi się krój, chyba sobie uszyję coś w tym stylu - materiału jeszcze trochę mi zostało:P

Zalety:

  • klientce bardzo podobają się cięcia wiedeńskie, dopasowujące koszulę do figury
  • materiał bardzo miły i przyjemny w noszeniu, nie niszczy się po kilku praniach (moja wersja już swoje przeszła i wygląda świetnie;))
  • marszczone przy mankietach rękawy można wiązać na dowolnej długości: nad łokciem lub pod
  • taśmy przy szyi i na mankietach można formować w kokardę lub wiązać tylko na supeł
  • wiązanie pod szyją maskuje zapięcie i... lekko rozjeżdżające się guziki na piersiach, ale o tym niżej

Wady:

  • niestety minimalnie za mała w biuście. Na szczęście wiązanie to skutecznie maskuje:)
  • klientka zauważyła, że taśmy przy rękawach lubią wpadać do jedzenia

Konstrukcja:

  • zaszewka piersiowa przeniesiona na podkrój pachy, połączona z zaszewką dopasowującą do talii
  • zamiast stójki szeroka taśma, umożliwiająca dowolne wiązanie
  • rękawy o długości 3/4, poszerzane i marszczone na dole. Zakończone mankietami w formie taśm, które można dowolnie wiązać

Szycie:

  • szyje się dość łatwo, aczkolwiek jest kilka detali, gdzie trzeba się wykazać cierpliwością
  • brak typowego kołnierzyka ułatwia szycie
  • między kilkoma etapami szycia włączenie żelazka jest niestety konieczne. Osobiście tego nie lubię i preferuję prasowanie gotowej bluzki;)









Moja rozmiarówka
Napisz do mnie


Zapraszam do sklepu z ubraniami probiuściastymi www.urkye.pl

Nie wyrażam zgody na kopiowanie zdjęć lub tekstów oraz powielanie moich autorskich projektów.
Akceptuję linkowanie do zdjęć i notek pod warunkiem wskazania źródła, czyli tego bloga.