czyli wszystko to, co wyszło spod mojej igły
piątek, 31 stycznia 2014
Żakiet prosty, żakiet łukowy

I projekt:

Dzianinowe żakiety podbiły moje serce - są przewygodne, noszę je bardzo chętnie :) Swojego Kameleona mam w kolorze jeansowym, więc kolejny żakiet postanowiłam sobie uszyć w nieśmiertelnej czerni. I tym razem bez baskinki;) W porównaniu do Kameleona jest dłuższy, ma węższe rękawy, szerzej rozstawione guziki i totalnie inny krój. Zaszewka piersiowa idzie łukiem do boku, na panelu bocznym pojawia się dodatkowe cięcie modelujące biust. Żakiet jest dość mocno taliowany i lekko poszerzony na wysokości bioder. Ma też podszewkę (zdecydowanie wolę żakiety z podszewkami :)), uszytą z tzw. resztek :P

Info porządkowe - rozmiar 40oo/ooo na aktualne 105/76/100 i spory brzuszek pociążowy. Pod spodem jedna z wersji roboczych Łódki. Spodnie jeszcze ciążowe, więc proszę się nie kierować długością żakietu względem wysokości zapięcia jeansów;)

Generalnie jestem mega zadowolona z tego, jak wygląda, jak leży i jak się nosi :)

środa, 22 stycznia 2014
Nietoperek w wersji kimonowej

i projekt:

Ostatnio mam fazę na przede wszystkim wygodne bluzki - tzn. dopasowane, ale bez przesady - wiadomo, mam co maskować;) Ważne jest też bezproblemowe karmienie. Nałogowo chodzę aktualnie w Supłowodzie - po porodzie uszyłam ją sobie w kilku kolorach i prawdę mówiąc, noszę je praktycznie non-stop;) Teraz też mam ją na sobie, w kolorze green;) Ale wróćmy do Nietoperka. Bardzo przypadły mi do gustu kimonowe rękawki z Supłowody, uszyłam sobie więc kolejną bluzkę w tym stylu. Dekolt V, kimonowe rękawy, marszczenie na biuście - wydaje mi się, że ten krój fajnie kształtuje moją aktualną sylwetkę - czyli relatywnie duży biust, i bardzo wąskie podbiuście płynnie przechodzące w pociążowy brzuszek. Po pierwszych przymiarkach mogę stwierdzić, że jestem zadowolona z tego kroju :) Jutro planuję próby terenowe;) Tak sobie myślę, że ten krój fajnie by się łączył z drobnym wzorkiem... Hmm... ;)



sobota, 18 stycznia 2014
Zwiewna

 

Wyszło tak:



Miało być tak:



Koszula w rozmiarze 40ooo, wykonana z cienkiej, nierozciągliwej bawełny. Lekko przezroczysta. Materiał z czeluści prywatnych zbiorów, wyciągnięty na potrzeby samplowe :)

Marszczenie na biuście i pionowe zaszewki dopasowują przód do figury. Rękawy z mini-bufeczkami na szczycie ramion (nie mogłam się powstrzymać :)) i z marszczeniem przy wąskich mankiecikach.

Generalnie jestem zadowolona :)

piątek, 10 stycznia 2014
Projekty - część 2

Pora na część drugą projektów. To jeszcze nie koniec;)

Tym razem również projekty będą pokazane w wersji zbiorczej, bez dzielenia na notki tematyczne.

 

Na początek coś dłuższego i luźniejszego - czyli tuniki.

Aktualnie mam przygotowaną w formie rysunkowej taką z twistem:

 

A teraz sukienki:

Nr 1 - kopertowa góra, dół kopertowy, zakładkowy. Pas w talii i sterczący dekolt.

Nr 2 - czyli lekko zmodyfikowana wersja sukienki nr 1. Zapięcie z tych fake.

Sukienka nr 3 - ze skośnymi podcięciami i marszczeniami.

Nr 4 - zmodyfikowana wersja sukienki nr 3. Ale chyba wyszła zbyt gorsetowa.

Nr 5 - z marszczeniami i panelem idącym na środku sukienki.

 

Żakiet - tkaninowy. Szalowy kołnierz (tu nie jestem w pełni przekonana - może zwykły jednak byłby lepszy?) i wiązanie pod biustem wykonane z innej tkaniny, o wiele delikatniejszej, wzorzystej. Cały żakiet jednolity.

I na koniec koszule na lato, z krótkimi rękawkami:

Nr 1 - z pionowymi zaszewkami, stójką i wiązaniem w talii

Nr 2 - ze skośnymi zaszewkami, luźniejsza, z możliwością związania szerszym paskiem w talii.

 

Które projekty podobają Wam się najbardziej, a które Waszym zdaniem są totalnym niewypałem? :)

poniedziałek, 06 stycznia 2014
Sukienka z kieszonkami po przejściach

Pierwsza realizacja, która z projektem ma już niewiele wspólnego;)

Na wstępie mały komentarz - proszę nie zwracać uwagi na poziome odcięcie w talii i długość - to są efekty uboczne podnoszenia kieszonek w już gotowym samplu. W wersji docelowej tego nie będzie. Sukienka będzie też dłuższa o ok. 5cm.

Rozmiar 40oo/ooo, dzianina: bawełna/poliester/elastan.

Niestety ozdobny zamek na plecach nie wypalił - nie podbił mojego serca, wyprułam więc drania;)

Jestem zadowolona z kieszonek. Oprócz aspektu praktycznego podoba mi się, jak fajnie budują proporcje. Sylwetka jest imho harmonijna i o to chodzi :) Aczkolwiek nie mogę pozbyć się wrażenia, że ta sukienka mocno przypomina Kieski.

A Wy co sądzicie o tej sukience? Nie jest za bardzo podobna do Kiesek? Szyć? Nie szyć? Oto jest pytanie;)










Moja rozmiarówka
Napisz do mnie


Zapraszam do sklepu z ubraniami probiuściastymi www.urkye.pl

Nie wyrażam zgody na kopiowanie zdjęć lub tekstów oraz powielanie moich autorskich projektów.
Akceptuję linkowanie do zdjęć i notek pod warunkiem wskazania źródła, czyli tego bloga.