piątek, 18 maja 2012
Poznajcie Kasię w wersji alternatywnej;)
Kasia ma duży biust, małe wcięcie w talii, wąskie biodra i świetne nogi. Jej wymiary to 102/82/84/98. Wśród naszych modelek mamy więc kolejny typ figury:) Wg tabelki Kasia powinna nosić rozmiar 42o lub 42oo. Z tkanin zazwyczaj wybiera 42oo, zaś z dzianin wybiera 42o/oo lub 40oo/ooo - zależy, jak leży;) W kwestii charakteru mogę Wam powiedzieć na pewno jedno - z nią się nie da nudzić. No po prostu nie da;) Kasia jest świetną organizatorką i duszą towarzystwa, zawsze ma coś ciekawego do powiedzenia. Jest przesympatyczna (i to widać na zdjęciach:P spójrzcie chociażby na to "papieskie" zdjęcie z boku;)) i zawsze chętna do pomocy. W kwestii zainteresowań zdradzę Wam dwie rzeczy - po pierwsze Kasia świetnie gotuje i uwielbia eksperymentować w kuchni. Pięknej kuchni:) I teraz przechodzimy do punktu nr 2 - Kasia ma świetne wyczucie w kwestii urządzania mieszkań, jej własne ma duszę, niepowtarzalny klimat. Za każdym razem, jak ją odwiedzam, to nie mogę wyjść z podziwu :))) Myślę, że takie krótkie przedstawienie wystarczy:) Jeśli macie jakiekolwiek pytania - piszcie śmiało:) Dla porządku dodam, iż Groszki latte są w rozmiarze 42o/oo, Groszki mocca 40 oo/ooo, a turkusowa Francuzka 40o/oo. Kasiu, jeśli coś pomyliłam, popraw mnie proszę;)
sobota, 12 maja 2012
Dwulicowa bluzka
Oto dwulicowa bluzka znana także pod kryptonimem kameleon;) Jest świetnym przykładem jak z jednego wykroju, zmieniając tylko mały detal, można wyczarować zupełnie różne modele. Obie bluzki uszyłam z moim standardowym rozmiarze, tzn. 36oo/ooo. Dla Kasi uszyłam rozmiar 34o/oo. Zielona to bawełna z elastanem, czerwona to 100% bawełna. Bluzki mają lekko wydłużony dół. Wersja pierwsza, z tubami wciągniętymi w ramiona. Tuby można przesuwać, aby wybrać to miejsce, które pasuje nam najbardziej. Wersja czerwona z wiązaniem na plecach. Sznurki w wersji spagetti;) Jak Wam się podoba? :P
czwartek, 10 maja 2012
Coś dla czytaczy:)
Ostatnio na blogach craftowych przewija się ciekawa zabawa dotycząca książek, czytania itd. Monika zaprosiła mnie do zabawy (dzięki! :))), więc poniżej kilka słów ode mnie:)
O jakiej porze dnia czytasz najchętniej?
Najczęściej wieczorem, przed pójściem spać. Lubię też czytać będąc na dworze - czy to w parku, czy też leżąc na kocu nad jeziorem:)
Gdzie czytasz?
W łóżku albo na dworze.
W jakiej pozycji najchętniej czytasz?
Ale pytanie - oczywiście, że leżącej lub półleżącej;)
Jaki rodzaj książek najchętniej czytasz?
Może to zabrzmieć dziwnie, ale te o konstruowaniu i modelowaniu ubrań:D No uwielbiam to, nic na to nie poradzę;) Czytam od deski do deski i bardzo często do nich wracam. Porównuję, analizuję, kombinuję nad własną wersją... Lubię też fantasy i kryminały.
Jaką książkę ostatnio kupiłeś/dostałeś?
Chyba ostatnia była Pattern Magic 2. I Agatha Christie, kupujemy sobie takie małe kieszonkowe wersje, świetne do czytania w łóżku. Kupiłam też Historię odzieży, ale jak dla mnie za dużo w niej... historii;)
Co czytałeś ostatnio?
Pattern Magic 2 :)
Co czytasz obecnie? Aktualnie próbuję przebrnąć przez Historię Odzieży (czy coś w tym stylu), na szczęście zaczęły się już tkaniny. Rozdziały o futrach były nuuuudne:P Używasz zakładek czy zaginasz rogi?
Zakładek, zaginanie rogów to profanacja;) Niestety gdzieś mi wsiąkła ulubiona zakładka, więc ratuję się tym, co mam akurat pod ręką.
E-book czy audiobook?
Pod tym względem jestem konserwatywna - książki muszą być na papierze. Inne formy są bez sensu;) Może kiedyś zmienię podejście, ale na razie e-booków i audiobooków nie ruszam.
Jaka jest twoja ulubiona książka z dzieciństwa?
Chyba Ania z Zielonego Wzgórza i Przygody Tomka Sawyera:)
Którą z postaci literackich cenisz najbardziej?
Nie mam takiej.
Wypadałoby teraz kogoś nominować dalej... Ale wiecie co, najchętniej nominowałabym Was wszystkich, więc jeśli macie ochotę podzielić się swoimi preferencjami książkowymi, zachęcam do wpisywania się do komentarzy albo do stworzenia notki na swoim blogu:)
A tymczasem po cichu powiem, że szyję namiętnie i już niebawem pokażę Wam kilka fajnych ciuchów:) Część już mam obfoconych, muszę je tylko obrobić i opisać.
sobota, 05 maja 2012
Ola wita:)
Dziś chciałabym Wam przedstawić drugą modelkę - Olę:) Ola jest kobietą wysoką, mierzącą z tego co pamiętam 182cm. Pozazdrościć jej można jeszcze tego, że wszystkie dodatkowe centymetry kryją się w nogach - tułów ma takiej samej długości, jak ja. Przyznam Wam szczerze, że nawet zakładając moje najwyższe szpilki (13cm:P) ciągle jestem od niej niższa. Oprócz świetnego wzrostu Ola może się jeszcze pochwalić genialną figurą - jej wymiary to 96-70-103. Wg mojej tabelki jest więc na granicy rozmiarów 36ooo/38oo [biodra rozmiar 40] i takie też rozmiary wybiera najczęściej. Ola jest przeciwieństwem stereotypowej blondynki z kawałów i w kwestii zagadnień ścisło-matematycznych oraz informatycznych zagnie niejedną osobę;) Ola się bardzo często uśmiecha i jak o czymś mówi, to zawsze z pasją i zainteresowaniem. Uwielbia perfekcję i nie toleruje półśrodków, w szczególności w kwestii doboru stanika;) Co ciekawego mogę Wam jeszcze powiedzieć o Oli... Może coś o jej zainteresowaniach. Uwielbia fantasy i wszystko co z tym związane. Spotkać ją możecie grającą w karcianki i RPGi, na Pyrkonach i innych tego typu wydarzeniach. W uwielbieniu do Pratchetta tkwimy razem:P
Dość gadania, zapraszam do obejrzenia krótkiej galerii:)
niedziela, 22 kwietnia 2012
Poznajcie KASIĘ! :)
Może teraz kilka słów o Kasi w celach poznawczych. Kasia ma 26 lat, jest szalenie inteligentną kobietą, dla której nauki ścisłe nie mają tajemnic - jak to mawia się potocznie - ma łeb jak sklep;). Ma fioła na punkcie kotów i nie potrafi przejść obojętnie obok tych, którym potrzebna jest ludzka pomoc. O kotach mogłaby mówić godzinami i uwierzcie mi, mogłaby tak bez przerwy:) Wie o nich chyba wszystko;) Prywatnie jest niesamowicie sympatyczną dziewczyną i prawie ciągle się uśmiecha:) Więcej Wam na razie nie napiszę, bo nie wiem, czy Kasia mnie nie zabije:D Kasiu, wiem, że to czytasz - o czym jeszcze mogę napisać? :))) Teraz trochę o tematach bezpieczniejszych, czyli o preferencjach ciuchowych. Kasia, jak na gruszkę przystało, ma bardzo szczupły tułów i krągłe biodra. Nie wiem czy wiecie, ale będąc tak szczupłą jak Kasia, też można mieć kłopoty w znalezieniu dla siebie ubrań. Dlaczego? Ano dlatego, że sieciówki nie uwzględniają odpowiedniej ilości miejsca na biodra. Kasia często staje przed dylematem - dopasowana góra i rozjeżdżające się guziki w biodrach, a może dobry dół, ale za szeroka góra? Kupowanie sukienek do najprzyjemniejszych nie należy. W moich konstrukcjach ten aspekt jest przewidziany - przyjmuję większą relację talia - biodra, niż jest to przyjęte standardowo. Dzięki temu Kasia - rasowa gruszka;) - może liczyć na ciuchy fajnie pasujące do jej figury. No, to by było na razie na tyle:) Poniżej znajdziecie zdjęcia Kasi w różnych ciuchach. Turkusowa sukienka w rozmiarze 34o/oo, pozostałe w 36o/oo. Jeśli macie jakieś pytania do Kasi - piszcie:)
niedziela, 08 kwietnia 2012
Zaczerwieniło się;)
Mam przyjemność pokazać Wam najbardziej chyba odjechaną koszulę, którą miałam okazję szyć:P Koszula ma mega kokardę i mega kolor. Nie pamiętam, kiedy ostatnio miałam na sobie coś czerwonego... A czuję się w nim całkiem dobrze:) Poprzednio winna sukienka, teraz czerwona koszula... Najwyższa pora odświeżyć swoje przyzwyczajenia kolorystyczne;) Koszula w rozmiarze 36ooo. Konstruując tę koszulę inspirowałam się "pattern magic". Zdjęcia na manekinie najlepiej oddają kolor i krój, niestety zdjęcia na ludziu wyszły strasznie;) Rano było za dużo słońca, pod wieczór było go za mało:P A w trakcie dnia mam tylko zdjęcia z rodzinką, więc musiałam trochę podocinać osoby, które nie życzą sobie być na blogu;) Ale z tych słabych zdjęć wrzucę jednak podstawowe ujęcia, żeby było widać, jak ta bluzka się układa na żywej osobie:) Zalety:
Wady:
Konstrukcja:
Szycie:
Ogólnie jestem baaardzo zadowolona z tej koszuli. Czuję się w niej bardzo fajnie:) Przy okazji konstruowania i szycia tej koszuli, byłam bardzo ciekawa efektu końcowego. Wszak tyle się gada we wszystkich poradnikach modowych;) że kobiety biuściaste nie powinny nosić niczego, co jeszcze powiększa biust: wszelkie żaboty, marszczenia, kokardy są verboten. I wiecie co, mam to gdzieś:P Dobrze się czuję w takiej koszuli i nie widzę, aby ta kokarda źle działała na proporcje mojej figury. A może po prostu jeszcze nie potrafię ocenić na trzeźwo tej koszuli, bo za bardzo jestem z niej zadowolona? Moja rodzinka zgodnie stwierdziła, że ta kokarda lepiej by wyglądała na kimś z mniejszym biustem, ale od biedy może być. Co tam;) I tak będę ją nosić:P
sobota, 07 kwietnia 2012
Panie i Panowie, oto rozmiarówka
Dziś notka czysto informacyjna:) Może już ktoś zauważył - w bocznej szpalcie pojawiły się nowe odnośniki do rozmiarówki:) To są aktualne tabele, na bazie których szyję i konstruuję swoje ciuchy. Tabela dla tkanin:
I dla dzianin:
Największa zmiana w stosunku do poprzedniej rozmiarówki to zmniejszenie skoku między rozmiarami. Poprzednio było to 5cm wzorowane na angielskiej rozmiarówce. Teraz przyjmuję skok 4cm, popularniejszy w Polsce. Redukcja skoku ma jeszcze tę zaletę, że możemy uzyskać lepsze dopasowanie u osób, które są między rozmiarami:) Rozmiary są przypisane do konkretnych wielkości, nie podaję przedziałów. Dlaczego? Ano dlatego, że wolę podać na jakie obwody są szyte poszczególne rozmiary, aby można było dobrać sobie rozmiar, w zależności od preferencji "dopasowania". Dla wszystkich rozmiarów dodawane są tzw. luzy, więc teoretycznie powinno się zmieścić wszędzie o te 4-5cm więcej - jeśli ktoś woli mieć ciuchy "przy ciele" to może brać rozmiary dalsze od swoich realnych wymiarów. Może przeanalizujmy na przykładzie. Ania ma 74 w talii i 98 w biuście. Teoretycznie więc jest między rozmiarami. Jeśli ma ochotę na obcisłą koszulę, może spróbować rozmiaru 38oo. Jeśli chce podkreślić brzuch, ale też chce mieć więcej miejsca w biuście, weźmie 38ooo. Jeśli woli ukryć brzuch, ale chce podkreślić biust, może wziąć 40o. Zaś jeśli preferuje pełny luz, to rozmiar 40oo jest dla niej. Mam nadzieję, że wyjaśniłam w sposób w miarę zrozumiały:) Oczywiście przy dzianinach sytuacja wygląda podobnie. Tutaj tylko pojawia się jeszcze aspekt rozciągliwości dzianin, więc o wiele łatwiej można sobie manewrować między rozmiarami:) To by było na tyle w kwestii nowych tabelek:)
czwartek, 05 kwietnia 2012
Winna kieca
Dziś na szybko sukienka w wersji winnej. Kolor jest bossski :D Nie sądziłam, że moge dobrze wyglądac w takim kolorze, pierwszy raz mam taki ciuch i jestem bardzo zadowolona:))) Rozmiar oczywiście 36oo/ooo. I oczywiście jak zawsze przepraszam za jakość zdjęć. Kiedyś sobie kupię nowy aparat, obiecuję;)))) A tak przy okazji - pracuję właśnie nad mega szaloną koszulą:D Konstrukcja zrobiona, wydruk za mną, teraz tylko uszyć:) Plan - na Wielkanoc;)
sobota, 31 marca 2012
Kupujemy maszynę w wersji wypas, mega wypas i full wypas:)
Czas na obiecany cykl tekstów. Jako pierwszy pojawi się ten o zakupie maszyny droższej niż 1000zł. W poprzedniej notce maszynowej omawialiśmy zakup maszyny do 1000zł. Takie maszyny są wystarczające dla początkujących i średnio-zaawansowanych szyjących i zazwyczaj mają bardzo dobrą relację jakości do ceny. Prawdę mówiąc maszyny te spokojnie wystarczą również zaawansowanym i mistrzom krawieckim, ale jak wiemy, apetyt rośnie w miarę jedzenia i jeśli mamy możliwość kupienia sobie czegoś z "bajerami" to często w ramach nagrody za uszycie wielu fajnych projektów, premii w pracy czy urodzin/gwiazdki/whatever mamy ochotę zaszaleć i kupić sobie małe maszynowe cacko:) Jeśli powyższe zdanie jest o Was i planujecie kupić sobie bajerancką maszynę, ta notka jest dla Was:) Jeszcze raz podkreślę: maszyny z bajerami wcale nie są konieczne i niezbędne do szycia wyszukanych kreacji. Często mają różne ułatwiające szycie funkcje, ale nie pozwólcie by ktokolwiek Wam wmówił, że MUSICIE kupić droższą maszynę bo bla bla bla. Z tego co kojarzę, takie podejście w marketingu jest nazywane kreowaniem potrzeb czy jakoś tak;) Za bajerki płacimy dla własnej wygody i zaspokojenia potrzeb gadżetowych:) Jak jednak wiemy, kobiety również uwielbiają nowinki techniczne i bajery, więc co tam - jeśli nas stać, możemy zaszaleć podczas kupowania maszyny:) Kolejna ważna kwestia, którą chciałabym poruszyć na początku - polecam jedynie maszyny, do których mam zaufanie. Jeśli jakiejś marki nie znam lub nie czytałam na jej temat wielu zbieżnych, pozytywnych opinii, to o niej nie piszę. Dlatego nie zdziwcie się, że jako przykłady podaję głównie Elnę i Janome - do tych firm mam zaufanie. To nie są notki sponsorowane i nikt mi za to nie płaci;) Jeśli dysponujemy kwotą 1000/1500 zł, możemy wybierać spośród maszyn mechanicznych i elektronicznych. W przyrodzie znajdziemy zwolenników zarówno jednego typu, jak i drugiego. Zwolennicy mechanicznych twierdzą, iż są one bardziej wytrzymałe, łatwiejsze i tańsze w naprawie. Ci, których elektronika nie straszy, twierdzą, iż jest to nowoczesne rozwiązanie, wypróbowane i ciągle udoskonalane, któremu można spokojnie zaufać. Czy elektronika jest awaryjna? Jeśli cokolwiek ma się popsuć w trakcie użytkowania, to głównie guziki od wszelkich ustawień i regulacji. Tak samo mogą się zużyć mechanizmy regulacji w zwykłych maszynach, więc nie przesadzajmy. Warto wspomnieć też o tym, iż określenie elektroniczne jest trochę na wyrost - wszak nadal większość podzespołów pracuje w sposób mechaniczny, a elektronika głównie steruje tym mechanicznym ruchem. Osobiście długo byłam przeciwna maszynom elektronicznym, chyba bałam się awarii;) Aktualnie mam maszynę sterowaną elektronicznie i jestem z niej szalenie zadowolona:) Jeśli więc boicie się elektroniki, jak ja kiedyś, na pewno warto się przemóc i wypróbować wersję elektroniczną. Pora rozpocząć mały przegląd:) W pierwszym zakresie cenowym, czyli do 1500zł, mamy maszyny mechaniczne oraz elektroniczne. Tutaj widać dużą różnicę w ofercie firm Janome i Elny - w moim odczuciu Janome za niższą cenę proponuje porównywalne modele, co Elna. Maszyny mechaniczne do 1500zł: JANOME 525S, ok. 1050zł
ELNA 3210, ok 1300zł:
I zaczynamy maszyny elektroniczne. W tym segmencie pewne rozwiązania są już standardem (np. długość, szerokość ściegu, wyłączany transport, wolne ramię, automatyczne obszywanie dziurki, chwytacz rotacyjny, dodatkowe stopki itp.), więc wypiszę tylko to, co zwraca uwagę - wszelkie bajery, lub brak elementów, które są w większości maszyn. ELNA 520 eXperience, ok. 1550zł:
ELNA 5300/540 eXperience, ok 1600zł:
ELNA eXperience 620, ok. 1850zł:
ELNA eXperience 660 , ok 2800zł:
A co proponuje nam Janome? JANOME XL601, ok. 1250zł:
JANOME DXL603, ok. 1500zł:
JANOME QXL605., ok. 1800zł:
JANOME DC4100, ok. 2000zł:
JANOME TXL607, ok. 2050zł:
JANOME MC5200, ok. 3000zł:
Jak widać, Janome ma dla nas o wiele ciekawszą i bardziej obszerną ofertę, aczkolwiek Elna, z mniejszą ilością maszyn, nadal zachęca do wyboru czegoś od siebie. Bajery i gadżety... Na pewno zauważyliście, że w pewnych zakresach cenowych dodawane gadżety się powtarzają. Co na pewno się przydaje? Automatycznie nawijanie igły i obcinanie nitek, transport umożliwiający rozpoczęcie szycia grubych tkanin, czytelne karty ściegowe i łatwe zmiany ściegów. Na pewno przydają się również automatyczne ustawienia maszyn do wybranego ściegu i podpowiedzi dot. użytych stopek oraz naprężenia nici. Ciekawe jest również programowanie ściegów. W moim odczuciu totalnie zbędne są zaś wszelkie alfabety i wymyślne ściegi dekoracyjne, bo z nich po prostu nie korzystam;)) Nie do końca wierzę też we wszystkie ściegi overlockowe. Bardzo mi przykro, jeśli kogoś rozczaruję, ale overlock to overlock, a maszyna domowa to maszyna. Mechanizm działania jest inny, system podawania nici jest inny i nie da się szyć na maszynie domowej tak samo, jak overlockiem. Owszem, ściegi elastyczne pozwolą Wam szyć dzianiny, ale raczej te grubsze. Cienkie dzianiny oraz delikatne tkaniny o niebo lepiej obrzuci i zszyje overlock, maszyna najprawdopodobniej sobie z nimi nie poradzi i nie dostaniecie ładnych, gładkich szwów. Czasem warto się zastanowić, na ile opłaca się wydawać 2000-3000zł na maszynę, która niby ma szwy overlockowe i teoretycznie można nią uszyć wszystko. Może lepiej jednak kupić tańszą maszynę i overlocka? Np. taki zestaw: najtańsza Janome z tej notki i najtańszy overlock (Elny, Janome czy Merrylocka) w sumie kosztują trochę ponad 2000zł, więc porównywalnie, co maszyna w wersji mega wypas;) Oczywiście najfajniej by było mieć możliwość kupienia sobie maszyny w wersji full wypas, najeżonego bajerami overlocka i szalenie zaawansowanego coverlocka, ale bądźmy realistami - mało kogo na to stać i musimy wybierać, co kupić by nie zbankrutować;) Na koniec napiszę, co sama, subiektywnie, wybrałabym dla siebie w poszczególnych zakresach cenowych:
A jakie jest Wasze zdanie? Szyjecie na maszynach wspomnianych w tej notce? Jak je oceniacie? Z czego jesteście zadowolone, czego Wam brakuje, a co Was irytuje? Co byście sobie kupiły, gdybyście mogły wybierać w opcji wypas, mega wypas i full wypas? :) Jestem ciekawa Waszych opinii:) Zdjęcia maszyn pochodzą ze sklepów www.eti.com.pl oraz www.maszyny-do-szycia.com
poniedziałek, 26 marca 2012
Groszki z kawą latte i bez mleka
Też czasem tak macie, że zobaczycie jakiś materiał i musicie go kupić? ;) Głupie pytanie, na pewno tak macie:P Ostatnio jak byłam w hurtowni, to uśmiechnęła się do mnie ta oto piękna włoska dzianina wiskozowa w groszki. Była w dwóch kolorach - w czerni i latte. Latte zdecydowanie nie gra z moją karnacją, ale dla opalonych będzie super:) Dzianina jest niesamowicie miękka i przyjemna w dotyku, kosztowała niestety za te przyjemności odpowiednio dużo:P Ale co tam, jest fajna, zainwestowałam więc w nią;) Prezentowane sample uszyłam w dwóch rozmiarach: 36oo/ooo (latte) i 38oo/ooo (czarna). Ta większa mi trochę wisi na brzuchu i pod biustem, ale nie dziwne, w końcu nie mój rozmiar. Zalety:
Wady:
Konstrukcja:
Szycie:
Ogólnie z bluzki jestem szalenie zadowolona:) Na sobie wolę kolor czarny, ale powiem Wam szczerze, że na próbniku w pierwszej kolejności pokochałam latte;) Niestety życie (i karnacja:P) zweryfikowały moją miłość i wskazały lepszego kandydata. A Wam która wersja kolorystyczna się bardziej podoba? Ps. W sobotę, przed wyjazdem po brakujące materiały do hurtowni, byłam zawalona szyciem sampli i nie planowałam pokazywać niczego nowego. Napisałam więc stosowną notkę;) Jak widać, wyszło inaczej:P Ps2. Zrobiłam te nieszczęsne znaki na zdjęciach... Nie lubię czegoś takiego, ale co zrobić:/ Chowanie w narożnikach nic nie da, bo każdy umie dociąć zdjęcie:/ Mam nadzieję, że mimo wszystko na zdjęciach w miarę dobrze widać bluzki. |
Archiwum
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Radosna twórczość:)
Różne różności
Stanikowy świat
Moja tabela rozmiarów dla tkanin Moja tabela rozmiarów dla dzianin Napisz do mnie Nie wyrażam zgody na kopiowanie zdjęć lub tekstów oraz powielanie moich autorskich projektów. Akceptuję linkowanie do zdjęć i notek pod warunkiem wskazania źródła, czyli tego bloga. |