czyli wszystko to, co wyszło spod mojej igły
czwartek, 08 grudnia 2016
Babski płaszcz dla dwóch pań :)

Brzuch mam coraz większy, ledwo się dopinam w kurtkę męża... A do porodu jeszcze trochę czasu. Plus nie zawsze wypada zasuwać w kurtce sportowej;) Coś by wypadało uszyć...

Uszyłam więc taki szybki płaszczyk z zielonego flauszu wiskozowego, który dojrzewał w szafie od zeszłej zimy. Płaszcz ma docelowo spełniać jeszcze funkcję płaszcza do noszenia maluszka w chuście, co dość znacząco wpłynęło na konstrukcję całości - nie chciałam się skupiać na takim kształtowaniu, by podkreślić ciążowy brzuch, bo po porodzie, dziecko w chuście siedzi o wiele wyżej. Ostatecznie postanowiłam więc zrobić płaszcz o szerokim, "dwurzędowym" przodzie, ale bez zapięcia na guziki. Płaszcz się zakłada i związuje wiązaniem (które jest stanowczo za krótkie... ale nie miałam więcej flauszu;)), poziom założenia przodu i miejsce wiązania zależy od tego, czy dzieć jest w brzuchu, czy już poza brzuchem, wyżej, w chuście. Płaszcz nie jest taliowany, dopasowanie do talii (gdybym chciała go założyć w wersji pojedynczej, bez dziecka) zapewni wiązanie. Klapy kołnierza są na tyle duże, by w razie czego móc je rozłożyć i ogrzać maluszka w chuście. Ponieważ wiązanie jest ultra krótkie, najprawdopodobniej będę musiała wykombinować inną formę wiązania na czas noszenia małej w chuście. Coś się wymyśli;)

Jak młoda się urodzi i pójdziemy na pierwszy spacer w chuście, to dorzucę zdjęcia z dzieckiem w wersji chustowej :)

środa, 23 listopada 2016
Antracyt dla brzuchacza

Brakuje mi bluzek o odpowiedniej długości. Końcówka poprzedniej ciąży przypadała na bardzo ciepły wrzesień, więc większość czasu chodziłam w długich tubach. Teraz nie ma tak łatwo;)

Brzuch mam już na tyle duży, że większość normalnych bluzek mocno podjeżdża, co wygląda słabo. Chcąc-nie chcąc musiałam wykombinować coś o odpowiedniej długości na ciążowy brzuch. Doświadczenie w konstruowaniu bluzek ciążowych mam hmm... prawie zerowe;) Więc zdałam się na intuicję i przygotowałam konstrukcję na czuja. Wyszło imo całkiem spoko:)

Część brzuchowa jest na tyle długa, że zakrywa cały pas ciążowy od spodni. Mam jeszcze zapas - i dobrze, bo najprawdopodobniej w ostatnim miesiącu ciąży brzuch mi mocno urośnie. Z boku zrobiłam marszczenia. Część brzuchowa jest odcięta pod biustem, na tej linii nie ma też żadnych marszczeń czy zakładek - imo przy takiej formie tycia w ciąży jak u mnie (wielki brzuch+piersi, nogi i biodra praktycznie bez zmian), obszar podbiuścia nie powinien być poszerzany, bo automatycznie cała sylwetka robi się o wiele większa, na bukę;) Zdecydowanie lepiej wyglądam w opcji dopasowanej. A przynajmniej tak mi się wydaje;)

Generalnie jestem bardzo zadowolona z tego kroju, bluzka jest bardzo wygodna i dobrze się nosi. Chcę jeszcze uszyć na bazie tego kroju sukienkę - w końcu muszę coś mieć na Wigilię;) Oczywiście zakładając, że młodej się za bardzo nie będzie spieszyć do wyjścia.

piątek, 04 listopada 2016
Smok na ciepło

Kolejne twory dla Piotrusia. Tym razem smocza czapka z dresówki oraz podwójny komin z ciepłej dzianiny swetrowej na podszewce z dresówki.

Rozmiar Piotrusiowy:) Czapka powstała z resztek - zabrakło materiału na cały obwód głowy, dlatego z tyłu czapka ma wszyty trójkąt. Stąd specyficzne układanie czapki.

Komin pierwotnie szyłam dla siebie, ale wyszedł za wąski (urok szycia z resztek;)). Dla młodego za to jest idealny - jak przymierzył, to już nie chciał oddać:)

poniedziałek, 10 października 2016
Niebieskie gwiazdki dla ciężarówki

 

Ciąg dalszy uzupełniania ciążowej garderoby. Tym razem dzianinowa bluzka w gwiazdki. Długi raglanowy rękaw, odcięcie pod biustem, marszczenie mieszczące coraz większy brzuch. Dekolt płytki, podwójna plisa dekoltu.

Hmm... czy tylko mi się wydaje, że uszyłam piżamę? Nie podoba mi się :(

środa, 05 października 2016
Ciążowych granatów ciąg dalszy - żeglarskie klimaty

Zaskakująco dobrze leży. Nie spodziewałam się, bo nie ufam tkaninom przy ciążowych brzuchach;) Koszula ma odcięcie pod biustem, zaś część na brzuszek ma kilka dość głębokich zakładek, które całkiem dobrze mieszczą ciążowy brzuch. Mam jeszcze trochę zapasu, ciekawe, czy do porodu wystarczy?

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 89









Moja rozmiarówka
Napisz do mnie


Zapraszam do sklepu z ubraniami probiuściastymi www.urkye.pl

Nie wyrażam zgody na kopiowanie zdjęć lub tekstów oraz powielanie moich autorskich projektów.
Akceptuję linkowanie do zdjęć i notek pod warunkiem wskazania źródła, czyli tego bloga.