czyli wszystko to, co wyszło spod mojej igły
Blog > Komentarze do wpisu
Jak stworzyłam Czerwonego Kapturka

Jak odbierałam Piotra z przedszkola w dniu, kiedy piekli szarlotkę, Pani z przedszkola zapytała, czy znam kogoś, kto umie szyć:P Dostałam misję z gwiazdką - dwie lalki nie miały ubrań i trzeba było coś im zorganizować. Nie cierpię takiego babrania w małych ciuszkach, ale co zrobić... Nie odmówię;) Wzięłam więc dwie laleczki i wiedziałam, co będę robić w weekend.

Pierwsza laleczka stała się Czerwonym Kapturkiem. Nie przypadkowo - Piotrek ostatnio ma fazę na tę opowieść i codziennie każe sobie czytać do snu.

Strój kroiłam i szyłam na czuja. Co jest dość skomplikowanym procesem, biorąc poprawkę na wielkość lalki. Na szczęście wyszło całkiem spoko, tylko rękawy musiałam poprawiać, bo nie leżały dobrze. Pelerynka ma ukryte szwy, więc od lewej strony nie widać zapasu. Kapturek przy głowie ozdobiony jest ściegiem dekoracyjnym i - zgodnie z zasadą złośliwości rzeczy martwych - nitka z bębenka skończyła się akurat pod koniec ściegu... Aaaaaa... oczywiście, wiem, mogłam to sprawdzić wcześniej, ale nie sprawdziłam;)

Sukienka odcięta jest w talii i ma szczypanki dopasowujące do linii talii oraz wiązanie na ozdobną kokardę. Z tyłu zapięcie na małe guziczki. Spódnica jest suto marszczona, a do kompletu uszyłam jeszcze opaskę. Poznajecie materiał? ;)

Oprócz tego kompletu uszyłam jeszcze drugi, zdjęcia są na komórce, kiedyś je zgram i wrzucę... Jak oddałam dwie laleczki, to dostałam trzecią, na deser;P O nieee.... ;P

Czas wykonania takiego stroju jest zabójczy. Dwa komplety szyłam przez dwa wieczory. Prawdę mówiąc takie maleństwa są zdecydowanie bardziej czasochłonne, niż pełnowymiarowe damskie ubrania.

czwartek, 26 października 2017, urkye
handmade by URKYE

Polecane wpisy

  • Pszczółka

    Pszczółka z 3mc panną i 3,5 latkiem:) Fota z trasy:) Młoda już śpi. I na płasko: Na koniec jeszcze zbliżenie na pszczółkę i jej futerkowe pręgi: Pamiętacie bie

  • Projekt KURA

    17.10 Piotruś skończył 2 latka. Z tej okazji dostał swoje duże łóżko:) Aby zachęcić Piotrusia do samodzielnego spania, ikeowa kura zmieniła się nie do poznania.

  • Kolejna Biedronka w Polsce

    I zdjęcia "techniczne": Hyhy :))) Z dumą przeogromną prezentuję efekt wczorajszego, nocnego szycia :D Bardzo brakowało mi czegoś do narzucenia na nas, jak chodz

Komentarze
2017/10/26 13:49:26
A ja tam lubię takie wyzwania. Kiedyś szyłam cała kolekcję od bielizny, przez płaszcz po suknię balową dla lalki w stylu barbie. To dopiero było wyzwanie ogarnąć te chude kończyny... Ale masz całkowita rację, ze te maleństwa szyje się dłużej niż normalny ciuch. Człek siedzi przy maszynie i dłubie i dłubie :) Ale kapturek wyszedł zacny! Pozdrawiam serdecznie
-
2017/10/26 20:35:50
Szycie dla barbie jawi mi się jako najgorszy koszmar krawcowej:D Nie dość, że malutkie, to jeszcze proporcje absurdalne. Podziwiam, podziwiam:)
-
Gość: deftik, *.centertel.pl
2017/10/27 13:02:02
moja babcia szyla moim lalkom kimonowe kiecki - zwiazywane szerokim paskiem - szlo szybko i wygladalo spoko :)
-
2017/10/27 21:44:39
Pomysłowa babcia, dobry patent! :D
-
Gość: Ania, *.42.110.194.balmont.pl
2017/10/28 21:16:06
Moja córeczka ma dopiero roczek, ale już dzisiaj się boję, że w przedszkolu się wyda, że szyję ;)
Kreacja super, choć nie zazdroszczę wyzwania ;)
-
2017/11/05 21:03:19
Wyda się, nie uda ci się tego ukryć ;)









Moja rozmiarówka
Napisz do mnie


Zapraszam do sklepu z ubraniami probiuściastymi www.urkye.pl

Nie wyrażam zgody na kopiowanie zdjęć lub tekstów oraz powielanie moich autorskich projektów.
Akceptuję linkowanie do zdjęć i notek pod warunkiem wskazania źródła, czyli tego bloga.