czyli wszystko to, co wyszło spod mojej igły
Blog > Komentarze do wpisu
Kolejna Biedronka w Polsce

I zdjęcia "techniczne":

Hyhy :))) Z dumą przeogromną prezentuję efekt wczorajszego, nocnego szycia :D Bardzo brakowało mi czegoś do narzucenia na nas, jak chodzę z Piotrusiem w chuście, na plecach. Uszyłam więc;) Sweter dla dwojga musi być ciepły i praktyczny, postanowiłam więc przerobić bardzo ciepły wełniany sweter, który mam od zeszłego roku. Biedronę szyłam "na oko", model spał smacznie w pokoju obok, nie wyszło więc idealnie. Ale generalnie jest wielkościowo w miarę OK, z efektu końcowego jestem mega zadowolona :D

Część biedronkowa uszyta jest z grubej dzianiny dresowej (część czerwona), a od środka, za podszewkę robi gruba swetrówka. Jest cieeepło. I o to chodziło:) Kapturek uszyłam tak samo-tzn. z dresówki i swetrówki. Panel z przodu buzi, pseudo-golf, uszyłam z czerwonej dresówki. Kropki (bo biedronka ma kropek siedem, a jak;)) zrobiłam z czarnej dzianiny, a czułki z resztek swetrówki. Kapturek ma wszyte troczki, można więc zaciągnąć je, jak pogoda nie jest najlepsza. U góry biedrony dałam grubą gumę, opatula ładnie dziecko, nic nie odstaje.

Testy terenowe dziś rano zostały zaliczone, jest suuuuper :D

 

edit: dorzucam jeszcze zdjęcia z dzisiejszego powrotu ze żłobka.

Matka szybciutko przed wyjściem doszyła pasującą czerwoną kominiarkę. Biedronka ze smokiem nieco się gryzła;)

Proszę nie zwracać uwagi na buty, droga do żłobka jest na serio wymagająca, pola, błoto i te sprawy;) Z drugiej strony ponoć buty biegowe są teraz szalenie modne, więc możemy przyjąć, że to celowy dodatek do "stylówki";)

 

poniedziałek, 03 listopada 2014, urkye
handmade by URKYE

Polecane wpisy

  • Jak stworzyłam Czerwonego Kapturka

    Jak odbierałam Piotra z przedszkola w dniu, kiedy piekli szarlotkę, Pani z przedszkola zapytała, czy znam kogoś, kto umie szyć:P Dostałam misję z gwiazdką - dwi

  • Fartuszek dla przedszkolaka

    Odbieram Piotra z przedszkola i słyszę - dzieci jutro będą piec szarlotkę, proszę przynieść 2 jabłka i fartuszek dla syna. Hmm... Nie mamy fartuszka... To już w

  • Pszczółka

    Pszczółka z 3mc panną i 3,5 latkiem:) Fota z trasy:) Młoda już śpi. I na płasko: Na koniec jeszcze zbliżenie na pszczółkę i jej futerkowe pręgi: Pamiętacie bie

Komentarze
2014/11/03 16:21:17
To jest super! Na pierwszy rzut oka myślałam, że to nosidełko ;-) ale w takim połączonym swetrze na pewno jest bardzo ciepło, brawo!
-
Gość: a, 91.238.76.*
2014/11/03 17:29:26
to jest chyba jedna z najsłodszych rzeczy jakie widziałam w życiu :D świetny pomysł :)
-
2014/11/03 17:53:05
ŁAŁ :D Ale pomysł :) Powiedz mi, w jaki sposób określasz, czy Piotrkowi nie będzie za ciepło? To jest coś, co mnie zawsze zastanawiało u matek - dziecko potrafi być zagutane w 3 sweterki i 8 par skarpetek, ale mama jakoś wie, że wcale mu nie za ciepło. Albo odwrotnie - ubrane nadzwyczaj lekko dziecię, ale mama wie, że potomek nie marznie. W momencie zostawania matką włącza się termometr w oczach? :P
-
Gość: Granda, *.e-sbl.net
2014/11/03 19:15:33
Genialne!!! To, co oferuje w tym temacie rynek, może się schować! O, jak bardzo przydałoby mi się coś takiego w zeszłym roku...
-
2014/11/03 19:52:07
To jest po prostu genialny pomysł! Jestem pod wielkim wrażeniem :) CUDO!
-
Gość: deftik, *.ssp.dialog.net.pl
2014/11/03 20:39:03
cudne :D
-
2014/11/03 20:49:55
Rewelacja :) Ja właśnie się zbieram za uszycie ocieplacza na nosidło!
-
2014/11/03 21:32:50
Świetnie Ci wyszło!!! Proszę dorzuć więcej zdjęć, bo za mało by tym nasycić oczy.
-
Gość: Jo Ho, *.static.ip.netia.com.pl
2014/11/03 22:40:28
reszta biedronek może się schować :)
mistrzostwo
-
2014/11/04 11:24:30
Genialne! Ile ja się nakombinuję jak ubrać siebie i młodego do nosidełka na plecy. Jak przyjdzie czas mocno zimny to chyba sobie daruję noszenie, bo przecież w kombinezonie go na plecy nie włożę.
-
2014/11/04 19:44:23
Dziękuję bardzo za komentarze :)))
Biedronka jest rewelacyjna, dziś znowu w akcji. Na zimę chyba uszyję nam wersję z czegoś jeszcze grubszego. A zamiast biedronki będzie chyba osa. Albo żaba. Zobaczę jeszcze;)
Neiti, ubieram młodego tak samo jak siebie, ew. dorzucam mu o jedną warstwę więcej, jeśli jest chory/po chorobie. No i czapkę, bo jest łysol;) Chyba większość matek przyjmuje taki klucz ubierania dzieci:)
Ocieplacze na nosidełka - ciekawe, muszę poszukać :)
-
Gość: Agnieszka, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2014/11/04 20:44:20
Przeurocze, zwłaszcza ostatnie zdjęcie, gdzie połączenie ze swetrem wygląda jak mała łapka uczepiona nosicielki. :D Po pierwszym myślałam, że to taki plecaczek-worek. Szkoda, że zawartość szybko z niego wyrośnie. A z ciekawości - jak to na siebie zakładasz? ;)
-
2014/11/04 21:40:52
Dzięki za dodatkowe fotki!
Czekam na osę:))) a może pszczółkę? Aby było pożytecznie jak z biedronką;)
-
Gość: beata, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2014/11/05 09:31:35
Wygląda uroczo. Ciekawi mnie jak pasażer ma ułożone nóżki, nie cierpną mu?
-
2014/11/05 10:42:39
Brakuje fajnych ocieplaczy na nosidełka/chusty. Mogłabyś szyć właśnie takie kurteczki i płaszcze z miejscem na "plecaczek" tylko że ciężko taki produkt reklamować i z rozmiarami mógłby być problem. Biedronka zachwyca, mógłby być też taki dinozaur na plecach.
Ja myślałam, o zrobieniu sobie dużego szala, ale to chyba się jednak nie sprawdzi. Na szczęście (albo na nieszczęście) do żłobka jeździmy samochodem, nosidełko jest na weekendy.
-
2014/11/05 12:33:01
Biedronka ma jeszcze trochę miejsca, mam nadzieję, że za szybko nie zrobi się za mała. Z zakładaniem jest problem;) Bez kogoś do pomocy jest mega ciężko. Generalnie najtrudniej jest założyć biedronkę na młodego - trzeba przełożyć przez jego głowę, a mi jest ciężko majtać z tyłu rękami przy głowie ruchliwego dziecka. Jak biedrona jest już na młodym, to reszta idzie szybko. Zdejmować umiem sama, po prostu zdejmuję Piotrusia razem z chustą, a potem zdejmuję z niego biedronę. Następny ciuch do noszenia zmodyfikuję - dodam zamki od dziury na głowę dziecka do szczytu ramion. Wtedy sweter/polar/kurtkę będzie się nakładać na siebie i dziecko, a dopiero potem zamkami zapnę przestrzeń od ramion do dziecka. Na pewno to miejsce wymaga modyfikacji.

Beata, pasażer sobie "siedzi" jak to w chuście na plecach:) Wygląda to mniej więcej tak: pl.lennylamb.com/images/products/BRBRR_MG_2227_VERTICAL_w800h800.jpg chłop chustę uwielbia, nie narzeka, na pewno nic mu nie cierpnie:)

Przy-okazji właśnie taka szalona myśl mnie naszła:) Z rozmiarami faktycznie byłby problem, ale wszystko jest do przejścia;) Szal brzmi super, na pewno taka opcja byłaby łatwa do nałożenia/zdjęcia. Spróbuj :)
-
2014/11/06 09:22:58
Ciekawe czy udałoby się wymyślić taki krój, żeby biedronka rosła razem z zawartością plecaczka? Wiadomo - rozmiar mamy zmienia się mniej niż rozmiar obciążenia ;). W nosidle ergo baby wielkość kaptura jest regulowana poprzez zatrzaski (kaptur się po prostu składa w połowie i do tego przypina do ramion rodzica na odpowiedniej długości, ale jest niewyprofilowany, to tylko prosty kawałek materiału). Generalnie w szerz rozmiar zmienia się mało, wystarczył by pewnie prosty sznureczek, za to w górę zmiany idą szybko i radykalnie... ale kaptur w ergo mogę założyć i na niemowlaka i na przedszkolaka i to kaptur "rośnie".
-
2014/11/06 11:31:07
hihihi takie biedroneczki to ja lubię i to bardzo - uroczy pomysł! a jaka cudna jej zawartość :) no jestem zachwycona!!!
-
2014/11/06 14:06:10
:) Dzięki!

Takie rośnięcie imho można na pewno załatwić, np. robiąc zatrzaski na środku skrzydełek biedronki (w pionie i poziomie). Kapturek - tak jak piszesz - może być z napkami zmniejszającymi albo właśnie z troczkami. Coś na pewno da się wymyślić :)
-
2014/11/06 14:39:41
cudownie to wygląda! widać że szyjesz z pasją. pomysł genialny! też chcę taką bluzę :)
-
2014/11/06 14:45:29
No to czekamy aż pojawi się w sklepie ;)
-
Gość: ula, *.dynamic.chello.pl
2014/11/06 18:52:09
no cudnie to wygląda z dzieckiem, ale zostawiasz młodego w żłobku i wracasz z pustą biedronką do domu??

puste mi się nie podoba (jak plecak, w moim wieku ten deseń plecaka odpada, poza tym starszemu wstyd bym przyniosła... :-P ), a w czymś do domu/pracy/sklepu/z drugim do szkoły itp itd jakoś trzeba się przemieścić...
-
2014/11/06 21:37:16
dzięki za komentarze:)
Biedronę zostawiam w żłobku, w szafce młodego. A sama wracam do domu biegiem, więc o tę jedną warstwę mniej jest idealnie. W drugą stronę robię na odwrót, więc też jest OK :)
-
2014/11/07 20:00:24
Biedrona rulez! :D
-
2014/11/07 20:07:22
powaliłaś mnie tym!!!
muszę odgapić na 100%!!!
ostatnio nawet myślałam, że wzięłabym młodego na plecy, ale nie mam w czym...
genialne! :D
-
Gość: kk345, *.icpnet.pl
2014/11/14 19:36:07
Kreatywnosć-1000, podziwiam-no i wyglądacie stylowo! Chociaż nie potrafię sobie wyobrazić, jak to zakładacie, licze kiedyś na prezentację:)
-
Gość: Nanik, *.icpnet.pl
2014/12/10 12:55:40
Ależ genialny pomysł!!! Ja swego czasu zabierałam większe bluzy męża, a tu proszę, taka śliczna biedronka :)
-
2014/12/14 22:32:28
Dzięki za komentarze :)
Toffi, odgapiaj, niech Ci się dobrze nosi:)
A! I uprzejmie donoszę, że Biedronę można założyć samemu, jak dziecko już jest na plecach. Wczoraj przed południem mąż wybył i zostałam sama z młodym, ale założenie Biedronki poszło całkiem sprawnie :) Po prostu zakładam ją w innej kolejności, niż normalnie - tj. nie od ręki do ręki, ale od góry -> unoszę ręce i od góry nasuwam Biedronę na nas. Najtrudniejszy moment to przełożenie głowy dziecka przez otwór w Biedronce i naciągnięcie kapturka - tu bardzo przydaje się lustro. I jakoś idzie :)









Moja rozmiarówka
Napisz do mnie


Zapraszam do sklepu z ubraniami probiuściastymi www.urkye.pl

Nie wyrażam zgody na kopiowanie zdjęć lub tekstów oraz powielanie moich autorskich projektów.
Akceptuję linkowanie do zdjęć i notek pod warunkiem wskazania źródła, czyli tego bloga.