czyli wszystko to, co wyszło spod mojej igły
Blog > Komentarze do wpisu
Bo do overlocka to trzeba mieć nerwy ;)

Razem z maszyną Janome MC6600 kupiłam overlocka Janome 774D, teoretycznie jedną z lepszych propozycji na rynku. Jak się okazało, miałam z nim nie małe przeboje, ale o tym za chwilę. Na razie przyjrzyjcie mu się z bliska:

w pudełeczku na ścinki znajduje się drugie pudełeczko, w którym schowane są wszystkie niezbędne overlockowe dodatki.

z prawej strony umieszczono pokrętła do regulacji długości ściegu oraz mechanizmu różnicowego,

zaś z lewej strony mamy przełącznik pozycji noża.

Nawijanie nici jest bardzo proste, dużym ułatwieniem jest kolorowe prowadzenie każdej nitki, dodatkowo jak zdejmiemy klapkę widzimy cały schemat w miniaturze. Trochę inaczej nawleka się dolny chwytacz w porównaniu z Merry, ale po pierwszym razie z instrukcją już pamiętam;) Zwróćcie uwagę na małe "coś" umieszczone w klapce - to całkiem ciekawy bajerek ułatwiający wsadzanie i nawlekanie igły. Z ciekawości kilka razy w niego skorzystałam, jednak mimo wszystko wygodniej pracuje mi się palcami i pęsetą.

Zbliżenie na stopkę i wszystko, co jest w jej pobliżu. Różowy kawałek plastiku jest odpowiedzialny za chowanie i wyjmowanie języczka układania ściegu. Chodzi trochę topornie, za pierwszym razem bałam się, czy go nie urwę;) Trzeba się przyzwyczaić.

Zdejmowane wolne ramię wraz z widocznym pokrętłem regulacji szerokości cięcia noża. Prawdę mówiąc z wolnego ramienia w ogóle nie korzystam, odzwyczaiłam się:P

 

Skoro część obrazkową mamy za sobą, pora przejść do części opisowej. Na wstępie muszę napisać, że maszyna sprawiała mi gigantyczny problem z poprawnym szyciem dzianin. Pomimo kręcenia wszelkimi możliwymi pokrętłami, dzianina albo brzydko się falowała, albo robiły się schodki. Udałam się więc do Eti, gdzie kupiłam maszynę, z prośbą o pomoc. Maszyna została przyjęta do serwisu i już na drugi dzień była naprawiona (wielki plus dla Eti! Osoby, z którymi rozmawiałam, były bardzo sympatyczne. Pisałam już, że lubię ten sklep? ;))). Okazało się, że coś nie do końca grało z ząbkami transportera. Aktualnie over szyje OK i oby już nie fiksował;) To teraz pora na listę plusów, minusów i małe porównanie do Merry.

Zalety:

  • uwaga - jestem wzrokowcem. Maszyna jest ładna i najprościej w świecie mi się podoba :))) Nie lubię korzystać z urządzeń, które są brzydkie.
  • ładnie szyje, nie przepuszcza ściegów
  • ustawienie naprężenia nitek idzie łatwo
  • pokrętła zlokalizowane na wygodnych miejscach, jedynie denerwuje mnie konieczność zdejmowania "stolika" do zmiany szerokości cięcia noża
  • wolne ramię może być dla niektórych zaletą
  • wymiana igieł jest prosta, tak samo nawlekanie nitek (z jednym wyjątkiem, o którym napiszę w wadach)
  • do maszyny, w ramach gratisu, dostałam zestaw stopek
  • wbudowany nożyk do obcinania nitek
  • zmiana ściegów, np. z overlocka na mereżkę, jest ekspresowe
  • pomysłowa lokalizacja pudełeczka z dodatkami - w pudełku na ścinki

Wady:

  • niestety szyje dość głośno, ma "toporny" dźwięk
  • przy nawlekaniu nowych nici sposobem dowiązywania nowych nitek, nić z dolnego chwytacza nie chce przejść przez jeden punkt. Muszę zdejmować pudełko na ścinki i pokrywkę, żeby przeciągnąć nitkę ręcznie. Wkurzające:P
  • nie szyje ładnie od początku wszystkich materiałów: tkaniny jej nie straszne, ale dzianiny już są dla niej gorsze.
  • dołączona pęseta jest słabym żartem skierowanym do szyjących;) Nie idzie nią chwycić nici, jest po prostu beznadziejna. Lepszą kupicie w dowolnym sklepie za kilka zł, nie rozumiem, jak można dodać tak fatalną pęsetę do nietaniej przecież maszyny. Dla porównania - pęseta z Merry jest świetna.
  • konieczność zdejmowania stolika do regulacji szerokości cięcia noża
  • mały pojemnik na ścinki, trzeba często go opróżniać
  • nie wiem dlaczego tak się dzieje, ale w trakcie szycia dużo "pylastego syfu" gromadzi się na stole, zamiast wędrować do pojemniczka. Wygląda na to, że między nożem a pojemniczkiem jest mała szpara. W Merry syfiastych problemów nie mam.
  • instrukcja jest beznadziejna. Jakość druku pozostawia wiele do życzenia, irytowały mnie odwołania do stron, których... nie ma.

Generalnie maszyna jest bardzo fajna i przyzwoicie radzi sobie z obrzucaniem i zszywaniem. Szyjąc na niej mam tylko takie dziwne wrażenie, że... nie jest warta swojej ceny. Ot, przyzwoity overlock, który ma swoje gorsze i lepsze strony. Porównując do Merry, zdecydowanie warto dorzucić 200zł i mieć już overa i covera w jednym ;)

sobota, 08 września 2012, urkye
handmade by URKYE

Polecane wpisy

Komentarze
2012/09/09 00:40:29
Ja mam overa z wolnym ramieniem i non stop mi spada, cała część i zostaje goły mechanizm.
-
2012/09/09 10:31:39
Właśnie over i cover... jak wszystko ma swoje plusy i minusy. Kurcze... jak się szyje jedną bluzkę i trzeba z jednego na drugie przestawiać, to też nie jest najwygodniejsze wyjście. Właśnie mam coverlocka, a marzy mi się osobno overlock... no i wkurzam się jak diabli, że za chwilę znowu będę potrzebować ten sam ścieg, a muszę zmieniać przystawki i ustawienia na inny.

Fajnie jednak mieć i to, i to osobno :)
-
Gość: ewelina, *.adsl.inetia.pl
2012/09/09 21:47:00
to dlaczego chcesz sprzedać meryy coś z nią nie tak było, czy to tylko chęć rozdzielonia coverloka od overloka
-
2012/09/09 23:17:13
Wygląda niemal identycznie jak moja Elna- czyli pogłoski o tej samej fabryce pewnie są słuszne ;)
Mój też pracuje wyraźnie głośniej niż stebnówka, ale solidne oczyszczenie i naoliwienie mu pomogły i hałas się nieco zmniejszył. Ciekawe, czy istnieją ciche overlocki?
-
2012/09/10 06:58:54
Mi też się marzył osobno i wreszcie mam:) Przyspiesza mocno szycie, ale ciągle zostaje przekładanie nitek. Jakoś kupno siedmiu sztuk w tym samym kolorze mnie rajcuje;)

Ziczac, też słyszałam, że są z tej samej fabryki :)

Ewelina, z Merry jest wszystko w jak najlepszym porządku:) Po prostu, wstyd się przyznać, jestem maszynoholikiem i lubię kupować sobie nowe maszyny. A jak mam już osobno overlocka, to chciałabym sobie też kupić nowego coverlocka. Bo samego coverlocka nigdy nie miałam. Na razie z zakupem się wstrzymuję, bo mam Merry i mąż mi nie pozwala na taką rozrzutność - jednak Merry będę musiała sprzedać ze stratą i co za tym idzie, do nowej maszyny pewnie będę musiała sporo dorzucić:P Ale jak kiedyś go namówię, to kupię covera i wtedy Merry będzie na sprzedaż :)
-
Gość: dehaef, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/09/11 08:59:03
Także mam tego overlocka już od dłużeszego czasu i jestem z niego baaardzo zadowolona :) nie szyję na taką skalę jak Ty dlatego nie zauważyłam tych wszystkich wad, które wymieniłaś :). Faktem jest, że ciut głośno chodzi, ale podkładka wyciszająca dużo daje :). O instrukcji się nie wypowiadam bo to żenada po prostu. Długo się zastanawiałam czy kupić 744D czy Merrylock, ale ostatecznie cieszę się bardzo, że zdecydowałam się na Janome :). dziekuję, że wstawiasz te wszystkie swoje uwagi o nowych i starych sprzętach, są bardzo uzyteczne :)
-
2012/09/12 20:22:44
Bardzo się cieszę, że się przydało :))

A o jakiej podkładce wyciszającej piszesz? Masz coś specjalnego?
-
Gość: , *.ajc.com.pl
2013/09/13 10:07:38
Ja też szyję tym overlockiem i jestem zadowolona, szyję głównie dzianinę i moja maszyna daję rade nawet duże ilości. Niestety zaginęła mi w przeprowadzce intrukcja czy wiecie może Drogie Panie gdzie mogę taką znaleźć w wersji elektronicznej? Chciałabym poszyć ściegiem rolującym a nie wiem jak się do tego zabrać.
Pozdrawiam Magda
-
2014/03/15 01:12:08
Hej! Ostatnio szyję właśnie na tym overlocku i mam taki problem, że na grubszych warstwach (np zgrubienie na szwie) przepuszcza mi ścieg... nie wiem za bardzo co z tym zrobić, masz może jakiś pomysł?
-
2014/03/15 19:55:44
Spróbowałabym zmienić trochę naciąg nitek-tzn. poluźnić, albo może warto wziąć inną igłę? Albo zmienić nacisk stopki? Nie mam pojęcia, co może być powodem u Ciebie, ale generalnie często trzeba dużo pogrzebać przy pokrętłach, żeby ustawić optymalne rozwiązanie. Niestety, bo to dość upierdliwa czynność;)
-
2014/03/17 15:15:02
Hmmm a mogłabyś mi napisać na jakich naprężeniach Ty szyjesz? Chodzi mi o taki dość mocno elastyczny cienki jersey ;) Bo próbuję i próbuję i n=mi nie wychodzi ;)
-
2014/03/17 22:57:26
Hmmm... wiesz co, to zawsze zależy od dzianiny, często muszę długo kręcić, żeby znaleźć dobre ustawienie. A czasem totalnie mi nie idzie. Dzisiaj szyłam dzianinę na ustawieniu 1-1-2-1, różnicówka 1.7 i było OK, aha, nacisk stopki mam mocno odkręcony, to też pomaga :)
-
Gość: Iza, 193.23.61.*
2015/05/07 12:30:03
Cześć, właśnie przymierzam sie do tego overloka, czy on naprawdę jest taki głośny? jak ci się na nim szyje? chciałam poczatkowo kupić Merylock ale raczej nie będzie mi się chciało zmieniać ustawień na drabinkę wole chyba z czasem kupić samą randelkę. Będę wdzięczna za opinie:)
-
2015/05/08 22:43:51
Głośny jak każdy overlock;) Na pewno nie jest cichy, ale dziecka śpiącego w pokoju obok (na szczęście) nie budzi.
Osobno overlock i renderka - taki układ jest zdecydowanie wygodniejszy w użytkowaniu niż maszyna 2w1 :)









Moja rozmiarówka
Napisz do mnie


Zapraszam do sklepu z ubraniami probiuściastymi www.urkye.pl

Nie wyrażam zgody na kopiowanie zdjęć lub tekstów oraz powielanie moich autorskich projektów.
Akceptuję linkowanie do zdjęć i notek pod warunkiem wskazania źródła, czyli tego bloga.