czyli wszystko to, co wyszło spod mojej igły
Blog > Komentarze do wpisu
Niekoniecznie białe kruki, ale przeczytać warto

Dawno temu obiecałam pokazać z jakich książek korzystam podczas konstruowania ubrań. Dziś się zmobilizowałam, ułożyłam wszystkie obok siebie, zrobiłam zdjęcie i mogę napisać kilka słów na ich temat:)

Pierwsze dwie książki, które nabyłam i z których uczyłam się podstawowej konstrukcji i teorii modelowania form to "Konstrukcja i modelowanie odzieży ciężkiej" Parafianowicza oraz "Modelowanie form odzieży damskiej" Stark i Tymolewskiej. W obu przedstawiona konstrukcja jest identyczna, wzory są identyczne. W Parafianowiczu w niektórych wzorach są błędy (np. ze wzoru wynika, że powinno zawsze wyjść 0, co oczywiście jest bzdurą;)), za to przedstawiona jest dodatkowo konstrukcja odzieży męskiej i dziecięcej. Pojawia się też skrótowy opis stopniowania szablonów. Panie Stark i Tymolewska w bardziej przystępny sposób tłumaczą krok po kroku jak wykreśla się konstrukcje na bluzki, spodnie czy spódnice. W książce znajdziecie czytelne tabele z wzorami (jedyna tak przejrzysta książka!) oraz bardzo łopatologicznie wytłumaczone konstruowanie wszelkich kołnierzyków, stójek itp. Moim zdaniem jest to idealna książka na pierwsze próby własnoręcznego konstruowania ubrań.

Kolejna książka, która bardzo lubię i do której często wracam, to "Szycie moim hobby" Ignatowskiej. Książka niestety gorzej napisana, mniej przejrzysta. Wzory są wplecione w tekst, wizualnie się nie wyróżniają tak jak u pań Stark i Tymolewskiej. Żeby dobrze zrozumieć co autorka miała na myśli trzeba znać podstawy konstrukcji i modelowania. W tej książce sama konstrukcja też jest inna niż w poprzednich dwóch. Oprócz podstawowej konstrukcji znajdziecie tutaj mnóstwo gotowych fasonów wraz z opisem szycia. Duży plus za komentarz dot. błędów konstrukcyjnych widocznych podczas pierwszej i drugiej miary oraz sposobów na ich usunięcie. Ogólnie pomijając nieprzystępność opisu konstrukcji, książka jest świetna.

Mam również dwie książki pani Hanus z cyklu "Kulisy kroju i szycia" - bluzki i spódnice oraz odzież dla dzieci. Z książki dla dzieci nie korzystam w ogóle, za dużo roboty - chyba jednak wolę gotowe wykroje z Burdy;) - aczkolwiek książka sama w sobie jest fajna. W bluzkach i spódnicach pojawia się mnóstwo ciekawych fasonów, niestety tak jak u Hanus wzory podane są w nieczytelny sposób. Opisywana konstrukcja podobna jak u Hanus. Duży plus za komentarz dot. błędów konstrukcyjnych widocznych podczas pierwszej i drugiej miary oraz sposobów na ich usunięcie. Książka ciekawa, godna polecenia - bardzo ją lubię :)

"Krój i modelowanie odzieży damskiej lekkiej - ćwiczenia" pań Bily-Czopowej i Mierowskiej przedtsawia konstrukcję zbliżoną do tej w książkach Hanus i Ignatowskiej. Wzory podane w sposób czytelny, łopatologiczny;) Sama konstrukcja też przystępna. Jak na ćwiczenia przystało, cykl rozpoczynają proste konstrukcje, a te najtrudniejsze przedstawione są na samym końcu. Ogólnie warto przeczytać i przerobić wszystkie konstrukcje w takiej kolejności, w jakiej pojawiają się w książce.

Na koniec mój ostatni zakup;) Czyli "Bieliźniarstwo" Druri i Rębowskiej. Na razie miałam okazję tylko ją przejrzeć i pobieżnie przeczytać, niemniej co chwilę mnie zaskakiwała;) Zaczyna się opisem maszyn (w tym dokładna budowa i usuwanie usterek), technologii szycia oraz systemu tryskaczy (?! co robią tryskacze w takiej książce? ;P), pokazane są różne techniki szycia, sposoby pracy szwalni, techniki klasyfikowania gotowych wyrobów i ogólnie całe know-how tej branży.  Pierwsze konstrukcje pojawiają się dopiero na stronie 227. Zaczynamy od konstrukcji bielizny dla niemowląt (pajacyki, pieluszki, czepki itp.), następnie piżam dla małych dzieci. W kolejnym rozdziale krótko opisane są różne typy sylwetek i pojawiają się konstrukcje dla dorosłych - damskie i męskie. Mamy bluzkę, spodnie i spódnicę, następne różne modele piżam. Niestety nie ma ani słowa o konstruowaniu staników, czym jestem szczerze zawiedziona. Ogólnie jest to najdziwniejsza książka, którą mam w swoim księgozbiorze;)

Na koniec chciałabym jeszcze poruszyć pewną kwestię - nie liczcie na to, że pierwsza konstrukcja, którą przygotujecie, będzie leżeć idealnie. Wzory liczą sobie kilkadziesiąt lat, moda kiedyś była inna - nie ma się co dziwić. Nastawcie się na dużo pracy nad swoją własną konstrukcją. Osobiście grzebałam chyba w połowie wzorów podanych książce, aby otrzymać satysfakcjonujący mnie efekt. Nie wspominając o innych wartościach wyjściowych, podanych jako "typowe" dla poszczególnych rozmiarów (np. wysokość biustu). Pamiętajcie jedno - najważniejsza jest konstrukcja podstawowa - jeśli ją dobrze dopasujecie do swoich potrzeb, to potem możecie szaleć z przeróżnymi fasonami:) Odradzam za to szycie pierwszej bluzki ze skomplikowanymi detalami - będzie Wam trudno ocenić, co źle leży. Jest też duże prawdopodobieństwo, że się zniechęcicie do własnych konstrukcji. Reasumując - na początek podstawowa konstrukcja, jak najprostsze modele, które szyje się łatwo i na których świetnie widać błędy. Jak ten etap będziecie mieć opanowany do perfekcji, to przyjdzie czas na szaleństwa konstrukcyjne i modelowe:)))

 

A Wy z jakich książek korzystacie? Jak wyglądała u Was przygoda z konstrukcją? Co Was zachęciło do wykreślenia pierwszej formy? :)

sobota, 26 listopada 2011, urkye
handmade by URKYE

Polecane wpisy

Komentarze
2011/11/26 14:04:44
U mnie nie wygląda ;) od paru lat jakoś weny nie starcza żeby się przebić przez moje książki - niestety żadna z powyższych. Ale na pewno kiedyś się za to zabiorę :)
-
Gość: bezdomna-szafa@blogspot.com, *.rev.masterkom.pl
2011/11/26 15:52:41
Dzięki kochana za ten post - ba! - cały artykuł!

Moja przygoda z konstrukcją wygląda tak, że w tej chwili jestem na etapie chodzenia na kurs konstrukcji odzieży damskiej - 4 dni za mną (32 godz.) i 4 dni przede mną (kolejne 32 godziny) - właśnie jest weekend i robię pierwsze samodzielne rysunki na siebie, córkę... co mi wyjdzie, okaże się dopiero po wstępnym zeszyciu, ale to dopiero jutro... dziś grafik napięty.

Co do książek - mam kilka objaśniających konstrukcję (o szyciu o wieeeele więcej), ale jakoś tak się złożyło, że żadna z powyższych :) Dzięki Twojemu opisowi (jeszcze raz dzięki - bo szukałam właśnie opisów) kupię te łopatologiczne :)
Mam jednak pytanie co do tych ćwiczeń - to jest ta książka pierwsza z lewej w górnym rzędzie? - nie liczę tej niebieskiej pośrodku.
Pytam, ponieważ na allegro znajduję ją, ale nie ma wzmianki, że to są ćwiczenia - właśnie u wszystkich z opisami kiepsko, dlatego tak ucieszyłaś mnie tym postem.

Podaję link do książki, którą znalazłam allegro.pl/kroj-i-modelowanie-odziezy-damskiej-lekkiej-i1909432016.html - proszę, powiedz, czy to o tą chodzi... jeżeli nie, to czy mogłabym prosić o linka do odpowiedniej?

- Modelowanie form odzieży damskiej znalazłam bez problemu :) niestety nie na allegro, tylko nową, przez co droższą :/ trudno - ważne, że jest w ogóle.

W skład mojej biblioteczki wchodzą - wymieniam tylko dot. konstrukcji :)

www.papavero.pl/images/fotki/ros/ros1_8.jpg

www.antykwariat.nepo.pl/bmz_cache/f/f215fa8cff5184dacd0edc4bc250179e.image.141x200.jpg

t1.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSREhsLuTHb4Dez2jc7gxKU5avmgBub-Wyd_rJIUXpK4QavRv-5PbFuhEDx

www.galerialucznik.pl/userdata/gfx/0cf46078b833019b86d433d6cca0f0d7.jpg

photos01.redcart.pl/templates/images/thumb/2761/650/650/pl/0/templates/images/products/2761/5027c1e935b75d1c659beab0954fb86f.jpg

Pozdrawiam :)
-
Gość: AO, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/11/26 17:18:58
Fajna notka,
myślę, że staniki to raczej gorseciarstwo i pewnie dlatego nie zostało ujęte.
-
2011/11/27 13:53:51
oj znam trzy z wymienionych książek, kiedy to było gdy do nich zaglądałam...
-
2011/11/27 15:03:19
Gosiu, a jakie masz? Warto coś z Twoich pozycji kupić? :)
Bezdomna-szafo, to jest dokładnie ta książka - jak się przyjrzysz, to w tytule, na zdjęciu, widać pod spodem dopisek ćwiczenia:) A jak oceniasz kurs konstrukcji? Warto się na coś takiego zapisać? Nauczycielki pokazują jakieś ciekawe sztuczki? Czy raczej wszystko oparte jest o podręcznik?
AO, pewnie masz rację;) Czyli muszę poszukać czegoś o gorseciarstwie:)
ThimbleLady, a co się stało, że przestałaś z nich korzystać?
-
2011/11/27 15:50:10
Pamiętam, jak pierwszy raz otworzyłam książkę o konstrukcji - oczy miałam jak dwie pięciozłotówki i zero zrozumienia tego, co widzę. Dla bardziej zaawansowanych polecam książki Ryszarda Kowalczyka - jest tam sporo o figurach nietypowych.
-
2011/11/27 20:36:35
Dzięki za cynk - właśnie zamówiłam sobie książkę Ryszarda Kowalczyka :) Mam nadzieję, że nauczę się z niej czegoś nowego :)
A przy okazji kupiłam też z serii tych ćwiczeń odzież ciężką ;)
-
2011/11/29 00:25:18
Mam Ignatowską i Hanus, bardzo je sobie chwalę. :) Mam tez podręczniki do konstrukcji dla szkół zawodowych - są straszne, muszę je kiedyś opisać.
Konstrukcja mnie kręci, choć prace nad nią jednak spowalnia dostępność gotowych wykrojów - w większości przypadków można je dość łatwo dopasować do specyfiki figury. Gorzej, gdy oczekujemy konkretnego fasonu leżącego w konkretny sposób - tu już nie ma siły, najlepiej robić od podstaw. Zgadzam się, do wszystkiego trzeba dojść metoda prób i błędów, nawet takie luzy konstrukcyjne przecież możemy preferować zupełnie inne niż polecają w literaturze.
Ale się rozpisałam :)
-
2011/11/29 20:42:18
Aire, mogłabyś podać nazwy tych strasznych książek? Dobrze byłoby wiedzieć, czego nie kupować:)

Z dostępnością gotowych krojów pozwolę sobie nie do końca się zgodzić - tutaj dużą rolę odrywa fakt, jak bardzo ma się figurę zbliżoną do typowej. Np. osobiście mogę spokojnie szyć sobie spódniczki z burdy, bo muszę je tylko lekko zwęzić w talii. Ale już z bluzkami bym miała tyle roboty, że szybciej wyjdzie zrobienie swojej wersji od podstaw. No i niestety z burdą nigdy nie wiadomo, jak gotowe ciuchy wyjdzią - czasami wychodzą za wąskie, czasami za szerokie... Niestety ruletka:/
-
2011/11/30 14:47:43
mam te 2 żółte książki :) kupiłam za 1 zł na allegro :)
-
Gość: Bejb, *.uznam.net.pl
2011/11/30 17:59:20
Ja właśnie zamówiłam na allegro za niecałe 3zł 'Uszyję sama' Ignatowskiej. Ponieważ doświadczenia z szyciem nie mam prawie żadnego, książka zostanie na 'później', teraz próbuję szyć z gotowych wykrojów Burdy.
-
2011/12/01 06:57:46
O, widzę, że udało Wam się kupić przystępniej:P Mnie i tak zawsze najbardziej boli stosunek ceny wysyłki do samej książki;)))

Bejb, nie rób tak - bierz książkę i od razu spróbuj zrobić swoją konstrukcję:) Nie zniechęcaj się! :)
-
Gość: bezdomna-szafa@blogspot.com, *.rev.masterkom.pl
2011/12/02 15:27:23
Ufff... kiedy ja się z czymkolwiek zacznę wyrabiać? - więc odpisuję dzisiaj dopiero...
No wieć tak:
- książki, które wspomniałam dzisiaj w końcu zamówiłam i teraz czekam na przesyłkę, cała na szpiluniach.
- co do kursu natomiast. Ciężko jest mi to jednoznacznie stwierdzić z tego względu, że nigdy wcześniej nie miałam z tym styczności. Dla mnie to jest siedmiomilowy krok w tę stronę, natomiast nie wiem jak to się ma do Ciebie, bo Ty już jesteś całkiem w temacie i nawet na kursie podawałam Twoje bluzki i umiejętność dopasowywania jako wzór :D
Kurcze... no nie wiem co Ci konkretnie odpowiedzieć. Dla mnie jest zdecydowanie na tak, ale nie mam pojęcia jaki Ty masz stopień zaawansowania, bo ja żaden.

Na kurs trafiłam z tej strony papavero.pl/
tutaj podaję bezpośredni link do kursu: papavero.pl/nieco-o-nas-czyli-autoreklama/465-zapraszamy-na-weekendowy-kurs-konstrukcji-odziey-damskiej-lekkiej.html

Na pewno można poczytać i pooglądać co wyczyniają dziewczyny na forum oraz zadać pytanie samej właścicielce strony i osobie prowadzącej kurs - Agnieszce (to ta sama osoba)

Pozdrawiam :)
-
2011/12/03 09:32:47
Przeczytałam opis tego kursu i faktycznie wyglada bardzo ciekawie:) Najbardziej intryguje mnie, w jaki sposób przedstawiają konstrukcję dzianin i stopniowanie modeli - to jest coś, czego w ksiażkach nie ma sensownie podanego i w 100% moje dzianiny i stopniowanie robię wg własnej wizji;)
A właścicielka - Agnieszka - jest z zawodu konstruktorem, czy też jest to jej hobby, które opanowała do perfekcji? :)
-
2011/12/08 00:15:27
Poszukam tych strasznych książek, bo poszły do kąta i nie do końca pamiętam którego ;)

Z gotowymi wykrojami masz absolutną rację, co do Burdy zgadzam się całkowicie, mam w sumie podobnie - spodnie, spódnice wymagają lekkiego przerobienia, natomiast góry... nooo, tu bywa ciężko, kiedy dysponuje się większym biustem i węższymi ramionami niż przewiduje standard. ;) Jednakowoż w wielu fasonach nie potrzebowałam wielu poprawek, bo krój tego nie wymagał - np. w przypadku ostatnio szytego płaszcza pokazywanego na blogu albo luźnej sukienki (tej nie pokazałam jeszcze). Co innego, gdy chcę idealnego podkreślenia figury - to już jest droga pod górkę i wtedy faktycznie lepiej robić konstrukcję od podstaw.
-
2011/12/16 00:54:04
Zacznę tak...
Agnieszka jest konstruktorem teraz z zawodu już (jest właścicielką takiej właśnie firmy) i wykonuje zlecenia dla firm odzieżowych jako konstruktor oraz dla stałej klienteli o nietypowych sylwetkach. To jest tak, że ona konstruuje, a jej krawcowe szyją.
Z zamiłowania również... jej wyuczonym zawodem jest inna dziedzina zupełnie... a konstrukcją zajmuje się z wielką pasją, co właśnie można zobaczyć podglądając regularnie jej stronę. Widać, że to ją pochłania bez reszty... bo w dzień pracuje, a wieczorami (do późnych godzin nocnych nieraz) siedzi z na forum i udziela rad dziewczynom, które uszyły coś wg jej lub swojego projektu i mają problem z konstrukcją...

Co do samej dzianiny i stopniowania... tego było akurat podobnie jak jest w książkach... czyli o ile cm w prawo, lewo dół itd... dzianina również mało była poruszana ze względu na jej elastyczne właściwości. Bardziej skupiona była na wyjaśnianiu konstrukcji z materiałów mniej elastycznych oraz cięcia fantazyjne. Tylko tak jak nadmieniłam wcześniej... ja nawet nie "liznęłam" wcześniej konstrukcji... więc dla mnie to była ogromna dawka wiedzy. Wiem również, że ona kurs potrafi zorganizować i dostosować do potrzeb kursantek. To nie jest tak, że ona zawsze utartym schematem... więc o szczegóły najlepiej jest ją samą zapytać. Bardzo przyjazna Istota, więc śmiało możesz zadawać pytania... najlepiej na forum, a nie mailowo. Ona sama preferuje taki sposób ze względu na to, żeby odpowiadając raz... więcej osób mogło skorzystać z tej odpowiedzi, bo twierdzi, że dostaje tak wiele maili podobnych, że musi w kółko podobnie odpisywać i taka forma zapytania jej bardziej odowiada... ale na maile również odpowiada :)

Książki kupiłam, dotarły i faktycznie przejrzyście wytłumaczone. Dzięki wielkie za dzielenie się swoimi spostrzeżeniami i doświadczeniem. Jest to dla czytających bardzo cenne, bo na pewno nie tylko dla mnie :)

Pozdrawiam :)
-
2011/12/16 06:58:36
Dzięki za informację:) Zaglądam czasem na jej stronę, aczkolwiek przyznam szczerze, że byłam przekonana, że pracuje nad nią (stroną) sztab ludzi, a nie głównie jedna osoba:) Wielkie brawa dla Agnieszki! Widać, że ma pasję i talent, super:) A z Twojego opisu wynika, że do tego wszystkiego jest jeszcze bardzo fajną kobietą:)))

Cieszę się, że książki się podobają:)
-
2011/12/16 10:41:23
Z tego co się zorientowałam, to adminem jest jej partner życiowy :) ale ręki nie dam sobie uciąć, bo mogłabym później ręki nie mieć ;)
-
2011/12/16 18:38:25
O, bardzo fajnie:)
-
Gość: UrsaMinor, *.dynamic.chello.pl
2012/09/26 19:06:19
Zachęcona recenzją, kupiłam sobie podręcznik Stark i Tymolewskiej. Rzeczywiście, napisany przejrzyście, klarowny. Za to ciężko zawiodła mnie treść... w sensie takim, że np. do konstrukcji bluzki/sukienki w ogóle nie uwzględnia się obwodu talii czy że w konstrukcji spodni w żaden sposób nie jest poruszona kwestia wypukłości pośladków (właściciele bardzo płaskich albo wypukłych pośladków wiedzą, że to zupełnie inny parametr niż obwód bioder).

Dorwałam jeszcze w antykwariacie Bily-Czopową i Mierowską, wiedzy jakby więcej, ale wygląda na to, że przynajmniej przeczytać trzeba wszystko po kolei, nie jest to typ "wiedzy w pigułce".









Moja rozmiarówka
Napisz do mnie


Zapraszam do sklepu z ubraniami probiuściastymi www.urkye.pl

Nie wyrażam zgody na kopiowanie zdjęć lub tekstów oraz powielanie moich autorskich projektów.
Akceptuję linkowanie do zdjęć i notek pod warunkiem wskazania źródła, czyli tego bloga.