czyli wszystko to, co wyszło spod mojej igły
Blog > Komentarze do wpisu
Tania maszyna dla początkujących

Czas na kolejną notkę z cyklu maszynowego:) Dzisiaj w telegraficznym skrócie napiszę, co w każdej maszynie być musi, na co trzeba zwrócić uwagę oraz za co warto dopłacić, kiedy szuka się dla siebie pierwszej maszyny, na której planujemy się uczyć szyć lub kiedy ograniczony fundusz nie pozwala na szaleństwa:)

Przede wszystkim zachęcam do kupowania maszyn dobrych, sprawdzonych marek. Zanim zdecydujemy się na zakup konkretnej maszyny, warto poczytać co o niej sądzą inne użytkowniczki - często ich opinie mogą skutecznie zniechęcić do zakupu świetnie prezentującej się maszyny. Polecam również lekturę forum http://forum.maszyny-do-szycia.com oraz http://szyjemy-po-godzinach.pl Niestety z for tych jasno wynika, że nie ma sensu kupować tanich maszyn oraz że marki, które kiedyś były tożsame ze świetną jakością i nieśmiertelnością, dziś oznaczają częste awarie i nieprzyjemnie niespodzianki w trakcie szycia.

Podstawowa, pierwsza maszyna mieć musi:

  • ścieg prosty o regulowanej długości ściegu oraz o zmiennej pozycji igły - w tańszych modelach zazwyczaj są dwa/trzy położenia igły (lewy/środek/prawy), w droższych mamy regulację płynną
  • ścieg zygzakowy - powinien mieć regulację długości i szerokości ściegu
  • możliwość szycia w tył - świetnie, jeśli dźwignia szycia w tył jest umieszczona w wygodnym miejscu
  • wolne ramię do szycia rękawów
  • wygodny system mocowania/zmiany stopek

I na tym kończy się zestaw funkcji podstawowych, które maszyna mieć musi. Zobaczmy więc, co znajdziemy w najtańszych modelach z oferty dwóch znanych marek: Elny i Janome. Załóżmy, że górną granicą będzie 1000zł. Za tydzień zaś zrobimy przegląd droższych maszyn i ich dodatkowych funkcji.

Zasadniczo tańsze maszyny są maszynami mechanicznymi, ustawienia zmienia się za pomocą pokręteł. Jest też taka zależność, że wraz z ceną pojawiają się dodatkowe ściegi oraz dodatkowe opcje. Opisując więc poniższe maszyny, droższą będę porównywać do tej tańszej na zasadzie wymieniania tego, co doszło lub co się zmieniło.

 

Janome

Najtańsza maszyna w ofercie Janome, Sew Mini, kosztuje niecałe 300zł. Wygląda trochę jak zabaweczka i kierowana jest raczej do bardzo młodego odbiorcy, ale wszystkie podstawowe ściegi ma. Myślę, że spokojnie można na niej rozpocząć naukę szycia, jeśli nie stać nas na nic droższego.

Jedną z tańszych "dorosłych maszyn" jest model JR 1012 kosztujący około 550zł. Oprócz ściegów i funkcji podstawowych, o których pisałam wcześniej, ma on również ściegi elastyczne np. plaster miodu, dzięki którym mozna uszyć coś z grubszej dzianiny, np. swetrowej. Dziurki półautomatyczne - musimy zmieniać ręcznie ustawienia maszyny do wykonania poszczegółnych etapów dziurki, ale nie jest to jakoś szczególnie kłopotliwe (mój staruszek Łucznik miał taki system i spokojnie sobie radziłam). Duży plus za płynną regulację długości i szerokości ściegu oraz system zatrzaskowych stopek Matic - ułatwia to szycie. Moim zdaniem ta maszyna spokojnie spełni wymagania osób początkujących. 

Trochę droższy model, 920, kosztuje aktualnie ok. 650zł. Za dodatkowe 100 zł dostajemy automatycznie obszywanie dziurek - nie musimy więc same zmieniać ustawień maszyny po każdym etapie wykonywania dziurki. Mamy też wbudowany obcinacz nitek (bardzo przydatne, nie trzeba za każdym razem machać nożyczkami) oraz kilka dodatkowych ściegów.

 

Jeśli mamy trochę więcej pieniędzy na maszynę, warto rozwazyć zakup modelu 423S, kosztującego ok. 900zł. Oprócz wielu dodatkowych ściegów maszyna ta ma, w porównianiu do tej opisanej powyżej, regulację docisku stopki (przydatne przy szyciu grubych tkanin, np. płaszczowych), wyłączany transport (możemy np. przyszyć maszynowo guziki) oraz mnóstwo bonusowych stopek i innych dodatków.

 

Elna

Najtańsza maszyna z rodziny Elny to Sew Green - kosztuje ok. 550 zł. Oprócz wesołych kolorów maszyna ta oferuje nam półautomatyczne obszywanie dziurek, regulację długości i szerokości ściegów oraz kilka podstawowych ściegów elastycznych, którymi można szyć grubsze dzianiny.

 

 

Troche droższy model, 2300, kosztujący ok. 750zł wypasożony jest już w kilka ułatwiaczy szycia. Mamy automatyczne obszywanie dziurek, regulację docisku stopki, płynna regulację długości i szerokości ściegów. Ilość ściegów oczywiście też wzrasta.

 

 

 

Niecałe 950zł zapłacimy za model 2800. Za dodatkowe 200zł mamy kolejne ściegi, automatyczny nawlekacz igły (świetny dodatek, niesamowicie ułatwia nawlekanie maszyny - zawsze z igłą jest największy kłopot; sądzę, że ten bajer w szczególności docenią osoby z gorszym wzrokiem), wyłączany transport (np. dający możliwość maszynowego przyszycia guzików), wbudowany nożyk do obcinania nitek (w mojej też jest, ciągle z niego korzystam), zatrzaskowy system matic mocowania stopek.

 

Osobiście przyznam, że bardziej przemawia do mnie design Elny. Gdybym sama miała coś wybrać dla mojej przyjaciółki, która chciałaby spróbowac swoich sił w szyciu i kupić sobie jak najtańszą maszynę, zaproponowałabym jej Elnę Sew Green - podoba mi się jej pozytywny wygląd i to, co sobą oferuje w stosunku do atrakcyjnej ceny. Na dobry początek powinna być idealna.

Kwestia zakupu droższej maszyny sprowadza się do podstawowego zagadnienia - na co nas stać. Wszystkie dodatkowe funkcje i ściegi nie są niezbędne do szycia, ale niezwykle je ułatwiają. Najfajniej byłoby kupić sobie najdroższy model z oferty obu tych firm, ale kogo na to stać? Nielicznych. Na szczęście dla nas, zwykłych szyjących, oferty obu tych firm są do siebie całkiem podobne, więc jest w czym wybierać i każda z Was znajdzie coś dla siebie, bez względu na to, jakie fundusze przeznaczy na ten cel.

A Wy na czym aktualnie szyjecie? Jesteście zadowolone ze swoich maszyn? A może chciałybyście kupić sobie coś nowego i zastanawiacie się co wybrać? Macie już swoje typy? :)

 

 


Zdjęcia pochodzą ze stron:

http://www.eti.com.pl/obrazek.php?id_towaru=478&typ=duzy

http://www.eti.com.pl/obrazek.php?id_towaru=676&typ=duzy

http://www.eti.com.pl/obrazek.php?id_towaru=329&typ=duzy

http://www.maszyny-do-szycia.com/zdjecie/duze/c691b822cde5e20a25892e71efd07464.jpg

http://www.maszyny-do-szycia.com/zdjecie/duze/793f73e42c59408b0578948a493bb434.jpg

http://www.maszyny-do-szycia.com/zdjecie/duze/4107914272fbef1d097b91a98d091afc.jpg

 

niedziela, 31 lipca 2011, urkye

Komentarze
2011/07/31 16:56:30
przyznaję się bez bicia, że szyję na jednej z tańszych niefirmowych maszyn. na taką stać mnie było kilka lat temu i jak dotąd sprawdza się doskonale. kupilam ją tutaj, w Irlandii, za coś ponad 100euro i ma jak dla mnie wszystko, co potrzeba. obszywanie dziurek, przyszywanie guzików, ściegi podstawowe i ozdobne, ma też chyba ten ścieg plaster miodu - tak mi się wydaje:)) generalnie nie nawleka igły automatycznie, nie ma obcinacza nitek i z dodatkowych stopek ma tylko 4. Z tym, że ja szyję tylko czasami, no może teraz więcej, i jej funkcje wystarczają mi w zupełności.
Na pewno gorzej się reguluje, niż maszyny lepszych firm, wciąż pracuję nad lepszym ustawieniem napięcia nitki przy tkaninach elastycznych(tutaj mój model ma jednak mały problem); z szycia na takich materiałach, jestem najmniej zadowolona z jej pracy.

Oczywiście marzy mi się singer, ale póki ta jest dobra... nie ma sensu wydawać forsy na kolejną, skoro nie szyję zawodowo.


Anka
-
2011/07/31 19:19:10
Super są te posty o maszynach! Robisz kawał dobrej roboty! Czy mogę Cię zareklamować u siebie?
Nie dopatrzyłam się ile kosztuje zielona Elny.
Marzy mi się maszyna z wyższej półki cenowej z bajeranckimi ściegami (np. tulipany Janome). Jednak wciąż cieszę się Łucznikiem mojej mamy, nawet połowy jego funkcji jeszcze nie przetestowałam, do tego szyję okazjonalnie na deptanym Singerze (to dopiero odlot szyć jak nasze babcie! I ten dźwięk!).
Gdybym kupowała teraz maszynę to wybrałabym mechaniczną, wolę śrubokręty niż elektronikę, w samochodach też, dlatego wciąż jeżdżę 18-letnim dziadkiem:)
-
Gość: , hum.astri.uni.torun.pl
2011/07/31 19:21:13
Ja mam Łucznika - odziedziczony prezent ślubny rodziców, ma prawie 30 lat, ale jak na moje potrzeby super. Tylko modelu nie pamiętam - na pewno go już nie produkują :)
-
2011/07/31 21:02:55
Witaj :-) Ja do marca 2011 (tak przez jakieś 15 lat - zaczęłam szyć gdzieś w siódmej klasie podstawówki ;-)) szyłam na Łuczniku Mamy - kupionym na początku lat 80., kiedy mnie jeszcze na świecie nie bylo ;-). . Niestety, zaczął się sypać, w okolicy brak było odpowiedniego specjalisty, więc na szybko musiałam sobie coś kupić. Wiem wiem, że szybko to można jedynie pchły łapać i teraz tego żałuję. Wybór padł na Singera Inspiration Model 4228. Niby ok, ale coś mi podświadomie nie gra... Chyba za bardzo przyzwyczaiłam się do 'toporniejszej' maszyny, a ten mi się taki zbyt 'plastikowy' wydaje, nie zawsze dobrze szyje przy cienkich tkaninach i do dnia dzisiejszego nie poznałam jego magicznej funkcji automatycznego nawlekania igły ;-) - nawet po kilkudziesięciu próbach zrozumienia instrukcji. Ale zbieram na over- i coverlocka ;-).

pozdrawiam i gratuluję świetnego bloga - czytam z największą przyjemnością!!
Ironia
-
2011/07/31 21:17:06
Bardzo dobrą marką jest również szwajcarska Bernina. Uważam, ze lepszą, niż Elna, bo o Elnie słyszałam wiele opinii, i dobrych, i złych. Ze wszystkimi maszynami jest podobnie. Raz się trafi na bardzo dobry egzemplarz, a drugim razem na bardzo kiepski. Jeśli chodzi o Łucznika, to właśnie trafiają się egzemplarze idealne, ale też takie, które nie nadają się do niczego. Natomiast moja koleżanka kupiłam Łucznika w jakimś sklepie elektrycznym, tanią, bo dała za nią niecałe 400 zł, ale chodzi jak burza. Szyje na niej dość długo i jest niezawodna. Ale słyszała też opinie pejoratywne o tej marce.
-
2011/07/31 23:47:19
Pozwolisz, że zaklinuję u siebie do tego posta bo jest genialny :).
-
2011/08/01 06:08:30
Bardzo się cieszę, że notka się podoba:D Oczywiście linkujcie, ile tylko chcecie:) Uzupełniłam cenę najtańszej Elny - dzięki za uwagę.
Swoją przygodę z szyciem też zaczynałam na staruszku Łuczniku - toporne i cięzkie to było, ale szyło całkiem nieźle:) Wiadomo, regulowanie czegokolwiek do najłatwiejszych nie należało, maszyna lekko pętelkowała, ale ogólnie szyło się w miarę dobrze. Maszyna miała tylko podstawowe ściegi i półautomatyczne obszywanie dziurek - dokładnie to, co wymieniłam w wersji minimum - pewnie dlatego to jest dla mnie niezbędne minimum:) Wszystko, co miałam później w nowszych maszynach, to były już bajerki:)
Manusrypt, Berniny nie znam - tzn. tylko widziałam ją w kilku sklepach internetowych, ale opinii nie słyszałam - dlatego też o niej nic nie pisałam. Tak samo np. o Brotherze czy Husqvarnie. Możliwe, że są to świetne marki, ale ich nie znam, więc nie będę o nich pisać:)
-
2011/08/01 08:37:11
Dziękuję za przyjazne wyjaśnienia. Szyję na starym łuczniku i od dawna przymierzam się do czegoś nowszego, ale naprawdę trudno wybrać wśród tylu propozycji.
Dziękuję za super ułatwienie. Pozdrawiam.
-
Gość: renka, aaga83.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/08/01 09:28:25
Mam maszynę z wyższej półki cenowej, bo kosztowała prawie 2tyś.-PFAFF 1538 z systemem IDT,który zapobiega przesuwaniu się w trakcie szycia warstw materiału.Zakochałam się w niej w czasie pokazu w sklepie i po kilku dniach mialam ją w domu. Mąż mi zrobił niespodziankę. Obiektywnie patrząc ,dziś bym jej nie kupiła.Albo może inaczej;kupiłabym ale nie za takie pieniądze. Dodatkowo dochodzi problem z dodatkowymi szpulkami i stopkami,zwykłe nie pasują muszą być oryginalne a co za tym idzie ,są bardzo drogie i do kupienia tylko w internecie.Czasem nie warto przepłacać,za te pieniądze miałabym jeszcze owerlok.
-
Gość: Nila, ip178-214
2011/08/01 19:19:35
Hej ;)
właśnie wpadałam na Twojego bloga, po długich przeszukiwaniach Internetu ;)
mogłabyś mi zdradzić sekret, jak się nauczyłaś szyć? jestem osobą kompletnie zieloną w tym temacie, ale mam masę pomysłów, projektów (nie potrafię rysować, moje projekty są bardziej opisywane, niż rysowane ;P) i marzę o tym by się nauczyć szyć. niestety w mojej okolicy nie ma żadnego kursu szycia... w domu też nikt zbyt biegle maszyną nie włada. już powoli zaczynam się bać, że moje marzenie nigdy się nie spełni.. ;)
pozdrawiam
-
Gość: kinga, afiw154.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/08/02 11:52:08
a ja mam takie pytanie.. w tamtym roku trochę przytyłam ( mam taką czarną sukienkę z troszkę śliskiego materiału ) i ona mi się tak jakby rozeszła.. to znaczy widać przy zamku taki porozciągany materiał.. czy jest możliwość, żeby wróciło to do normalnego stanu ? jest jakiś sposób? proszę o odpowiedź na maila kingusia001@gmail.com
-
2011/08/02 21:19:34
Ibaczynska, bardzo się cieszę, że notka okazała się być pomocna:) Powodzenia w wyborze i również pozdrawiam!
Renko, poruszyłaś bardzo ważną kwestię, o której zapomniałam wspomnieć - dostępność akcesoriów, w tym stopek, szpulek itp. W Elnie i Janome lubię system mocowania stopek i łatwo dostępne igły, szpulki i dodatkowe stopki. Można je kupić w większości sklepów, nie trzeba tego sprowadzać w drugiego końca świata;) A w kwestii PFFAFa, to nigdy na nim nie szyłam, na zywo też nie widziałam... Oprócz ceny zadowolona jesteś z tej maszyny?
Nilo, szyć nauczyła mnie Mama. Dużo też dało mi szycie z Szycia krok po kroku, tam w bardzo przystępny sposób, na prostych modelach, pokazane jest szycie. Kursy są bez sensu, za te pieniądze lepiej kup sobie jakąś tanią, podstawową maszynę, Szycie krok po kroku i bierz się do szycia:) Inaczej się nie da - wszak jak to mawiają praktyka czyni mistrza:P
Kingo, niestety najprawdopodobniej nie da się już nic z tym zrobić:/ Jak materiał się rozszedł przy szwie i do tego piszesz, że przytyłaś, to najprawdopodobniej sukienka jest za wąska i nic się nie da już z tym zrobić... Na pewno nie wróci to do normalnego stanu. Jedyną możliwością jest ponowne wszycie zamka i zwężenie sukienki, ale wtedy zrobi się jeszcze mniejsza:/
-
Gość: LaLa, p5dc8059d.dip0.t-ipconnect.de
2011/08/04 17:46:19
Zostałaś nominowana do One Lovely Blog Arward. Więcej szczegółów na blogu :)
-
Gość: , 178-37-80-40.adsl.inetia.pl
2011/08/04 19:34:27
Witam. Fajny post. Dobrze, że sie wstrzymałam kupna maszyny;P
Prosze was o rade. Szyje od roku na starym Łuczniku. Jestem uczącą się osobą;)
Chciałam kupić Łucznika Balladyne 2020 lub Telimene 2030II. Myslałam równiez o Arce 600 i 9000. Radzicie jakaś z nich?? Czy kupic maszyne komputerowa czy tą zwykla. Zdaje sobie sprawe, że te komputerowe sa drogie, ale jesli miały by sie psuc?? Móje wolne środki sięgają 1200zł. Bardzo prosze o pomoc;)
-
2011/08/05 10:20:52
Lala, dzięki za nominację! :) Oczywiście zrobię co trzeba;)

Drogi gościu, poczekaj jeszcze troszkę z zakupem maszyny, następna "maszynowa" notka będzie poświęcona właśnie maszynom o cenach 1000-2000zł:)
-
Gość: renka, apj102.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/08/05 22:43:15
Hej,witam Was serdecznie.Uzupelniam informacje o Pfaff-ce. Dobrze się szyje choć z bardzo cieniutkimi materialami mam kłopot (szyję przez bibułkę) ale grube i średnie-bez problemu.Wymiana stopek prościutka ,klik i po sprawie (cena stopki od ok 50zł,niestety)Fajną sprawą jest nożyk do nitek w obudowie i schowek w pulpicie.Maszyna ma wolne ramię do szycia np.rękawów , półautomatyczne obszywanie dziurek.ponad 20 ściegów,proste nawlekanie nitki i pedał z dwoma prędkościami szycia.Dodatkowym plusem jest sztywna obudowa z ,,kieszonką" na pedał i kabelek. Igieł uzywam tylko Schmetz (też drogie) bo mam wrażenie, że zwykłe ,,haczą" i maszyna dziwnie stuka przy pracy.Jestem całkowitym samoukiem; od 14-tego roku życia szyłam na walizkowej maszynie Radom mojej mamy ( po kryjomu,wykorzystując stare prześcieradła) i właśnie z niej przesiadłam się na nową (czytaj:drogą).Owszem, jakość samej maszyny jest dobra,metalowe podzespoły,transport różnicowy i system IDT,ale dziś bym jej nie kupilła ze względu na cenę.Za dużo mniejsze pieniądze można znaleźć maszyny,które nie będą gorsze jakościowo ,mające akcesoria dodatkowe w przystępnej cenie., ale mam jaką mam i pewnie poszyję na niej do starości-mojej i jej.A potem dam ją którejś synowej,bo córki nie mam i wtedy kupię sobie nową!
-
2011/08/07 10:42:21
Dzięki Renko za tak obszerną recenzję! W sumie faktycznie średnio się prezentuje ten Pfaff pod względem jakości do ceny - bardzo podobne funkcje mają już maszyny kosztujące ok. 1000zł... Pytanie jeszcze, jak te ceny się kształtowały kiedy Ty kupowałaś swoją, bo możliwe, że ceny maszyn się zmieniły od tego czasu.
Podoba mi się motyw miejsca w obudowie na pedał i kabelek - w moich takiego czegoś nie ma i zawsze trzeba kombinować, gdzie to włożyć;)
-
2011/08/08 14:00:52
Ja na ten moment szyję Elną 2600. Przetestowałam w sklepie kilka maszyn trochę tańszych i trochę droższych i wybrałam właśnie ją i jestem bardzo zadowolona. Z tego co pamiętam Elna2800 różniła się tylko automatycznym obszywaniem dziurki (po przetestowaniu okazało się, że robi to nierówno, trzeba i tak doregulować gęstość ściegu), kilkoma dodatkowymi ściegami (które dla mnie nie są przydatne) i nawlekaczem igły- tego było mi najbardziej szkoda, ale da się żyć bez.
-
2011/08/08 17:31:03
Świetny post.
Ja dopiero zaczynam naukę szycia na starym łuczniku, ale ostatnio coś się zaczyna dziać (cały czas zrywa nitkę, wciąga nitkę i materiał). Kupiłabym nową maszynę, ale mam dopiero 17 lat i nie zarabiam a rodziców nie chcę naciągać na jakiś straszny wydatek.
-
Gość: , 178-37-109-103.adsl.inetia.pl
2011/08/08 22:00:41
Witam ponowie;)
Chyba już wybrałam, ale się jeszcze ciągle zastanawiam.
Proszę o pomoc. Opłaca się kupić maszynę janome xl601( komputerową) czy janome 625E lub 525S( obie mechaniczne). Boje się inwestować w maszyny komputerowe, ale nie chce zostać w tyle z techniką. Słyszałam, ze jak raz się komputer zepsuje to pózniej trzeba płacić duuuzo pieniedzy za jego naprawe. Różnica 20zł miedzy mechaniczną a komputerową maszyna daje mi do myślenia;p. 625E jest najlepszą (z firmy janome, bo na taką się zdecydowałam) maszyną mechaniczną-najwyższa cena ,a xl601 najgorszą -bo najnizsza cena z komputerowych. Tak mogę mysleć??
Pozdrawiam Asia;)
-
2011/08/09 12:41:40
Aniu dziękuję za ocenę Twojej maszyny:) Na pewno przyda się osobom, które będą rozważały co kupić:) Nawlekacz igły to faktycznie świetny bajer, bardzo się przydaje. W overlocku tego nie mam i zdarza się, że się wkurzam na te małe oczka w igle;) W szczególności wieczorem;)

Kasienko, może oddaj tego Łucznika do serwisu? Często to są duperele, a skutecznie obrzydzają szycie.

Asiu, najlepiej podpytaj dziewczyny, które szyją tymi maszynami. Na forum szyjemy po godzinach na pewno znajdziesz jakieś:) Co do komputerowych: moja też jest jedną z najtańszych komputerowych Elny, a na razie szyje jak ta lala i wszystko z nią jest OK. W sklepie, w którym kupowałam, jest równocześnie serwis i sprzedawca sam naprawia te maszyny. Mówił, że "psucie się" komputerowych maszyn to mit i wcale naprawy nie są kosztowne. Najlepiej więc podpytać właścicielki tych maszyn co o nich sądzą i czy faktycznie się psują. Aha, jeszcze w kwestii porównania mechaniczna-komputerowa. Mojej mamy Elna jest jedną z najdroższych mechanicznych i powiem szczerze, że wolę moją. Szybciej zmienia się poszczególne ustawienia i w ogóle jest jakaś taka bardziej dynamiczna:)


-
Gość: Aga, 87-204-238-186.ip.netia.com.pl
2011/08/09 19:05:58
Od 12 lat mam Husqvarnę Viking, kosztowała wtedy tyle, co miesięczna moja pensja, ale Łuczniki, które stały obok w sklepie zdawały mi się takie jak piszesz - jak zabawki dla dzieci. Trochę się rozregulowała i muszę z nią gdzieś podjechać. Generalnie OK, ale nie szyje grubszych materiałów, buntuje się nawet przy cienkim sztruksie, więc wolałabym inną.
-
Gość: margo13ak, host-80-238-101-233.jmdi.pl
2011/08/09 23:43:48
Od 10 lat mam Brothera Star 110. Wtedy kotowała straszne pieniądze, 2100zł, ale i wybór był żaden - Łucznik, Pfaff, Brother i Husquarna. Szyje, ale jest fanaberyjna - nie ma regulacji docisku stopki (co miałam w moim starym Łuczniku), więc nie lubi mocno elastycznych, cienkich dzianin i śliskich, bardzo cienkich materiałów. Poza tym szyje wszystko - stabilniejsze dzianiny, koronki, zwykłą ubraniówkę, organdynę, sztruks, dżins, buty (wszywałam suwaki), kożuch ;), ratuje całą rodzinę przed różnymi katastrofami ;). Ma półautomatyczne obszywanie dziurek, trochę ściegów elastycznych i ozdobnych, nożyk w obudowie, łatwą zmianę stopki i urządzenie do łatwego nawlekania igieł (jak ja bez tego kiedyś żyłam ;)). Schowek w obudowie i możliwość zmniejszenia podstawy do obszywania rękawów, jest samosmarująca. Niestety, stopki i szpulki są niestandardowe. Ostatnio coś się poluzowało i nie zgadza mi się ścieg faktyczny z "pokazującą" ściegi tarczą, co nie przeszkadza w szyciu, ale jest wkurzające, bo zmusza mnie do liczenia przeskoków pokrętła zmiany ściegu - chyba muszę ją w końcu po 10 latach oddać do regulacji ;D. Obecnie Brothery chyba nieco staniały, ale nie rozglądałam się za nową maszyną, więc nie wiem, jak się kształtują ceny.
-
2011/08/10 09:29:15
Dziękuję Wam za opinie nt Waszych maszyn:)
Margo, podjedź do serwisu - pewnie to jest drobiazg do naprawienia, a niepotrzebnie Ciebie irytuje:)
-
Gość: , 77-253-13-231.adsl.inetia.pl
2011/08/10 11:44:42
Bardzo dziękuję za poradę i szybką odpowiedź;)
Podpytałam jeszcze tu i tam;) i zdecydowałam się na Janome dxl603.
Mam nadzieję, że będzie dobra w użytkowaniu!;)

Pozdrawiam Asia

p.s. Bardzo lubię zaglądać na Twojego bloga.
Szyjesz cudownie;)
-
2011/08/10 15:09:26
Bardzo się cieszę:)
Maszyna wygląda super! Z chęcią bym sobie na niej poszyła:P Koniecznie daj znać, jak się sprawuje! :)
-
2011/09/20 12:48:59
Brother LS-2125. Kosztowała poniżej 600zł, nie pamiętam dokładnie ile. Ma regulację ściegu, wolne ramię, kilka stopek, szpulek, igieł (w tym podwójna) na wyposażeniu, bardzo wygodne nawlekanie nici, prostą wymianę stopek, bardzo przystępną instrukcję, półautomatyczne obszywanie dziurek, możliwość przyszywania guzików i "swobodnego" szycia, np. pikowania w dowolnych kierunkach, nie korzystałam z tego jeszcze, chyba transport wtedy nie działa. Dla mnie jest świetna. Kupiłam ją w sklepie oferującym dość duży wybór maszyn, m.in. Elny i Janome, nie potrafiłam się jednak zdecydować na miejscu i dokładnie przejrzałam ofertę na ich stronie. Porównywałam, analizowałam... Wypatrzyłam moją, zamówiłam bo nie mieli w sklepie, a przy odbiorze zapłaciłam jakimś cudem 50zł mniej niż cena ze strony. Pan był zaskoczony że na stronie mają inną cenę :)
-
2011/09/20 18:26:30
Fajnie, że piszesz o Brotherze - osobiście nie miałam żadnego kontaktu z tymi maszynami, wiem tylko, że taka firma jest;) Zawsze ciekawie dowiedzieć się czegoś nowego:)
-
Gość: Wikkori, 193.46.186.1*
2011/11/24 14:49:15
Witam i dziękuję za porównanie, bo właśnie się zastanawiam nad kupnem Maszyny. Znowu nic sklepowego nie leży mi... Znowu okazja na spending spree... Zastnanawiam się nad janonem. CO trzeba kupić z pierwszą maszyną? Igły i nici hehe
-
2011/11/25 07:15:11
Cieszę się, że notką się przydała:) Janome to dobry wybór, powodzenia! :)
-
Gość: Kasia, eis103.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/02/27 01:26:24
A planujesz kiedyś część drugą przeglądu? Bo planuję kupić droższą maszynę (zmęczył mnie mój stary Łucznik, fajny ale kapryśny), a te bardziej zaawansowane mają masę funkcji, które nie wiem czy są w ogóle przydatne. Mam trochę czasu na wybór, ale pierwsze dwa zbliżenia do oferty zrobiły mi wodę z mózgu. Wiem, że niby nie potrzeba nikomu 500 ściegów i 15 krojów alfabetu z możliwością projektowania własnych, ale maszyna pewnie posłuży do szycia ubranek dla dzieci i wtedy będę je wykorzystywać. Ja nie twierdzę, że bym dołożyła 500 zł za masę ściegów, które będę wykorzystywać przez krótki czas, ale dodatkowe funkcje maszyny (obcinacz nitek, regulacja szerokości i długości dziurki na guzik itd) idą w parze z masą ściegów.

Może mogłabyś napisać o tym co warto mieć i sprawdzić przy kupnie droższej maszyny? Bo naczytałam się o tym, że np maszyny nie mają regulacji położenia igły (nie tylko prawa, lewa i środek, ale też pomiędzy - a to się przydaje), więc obecnie boję się wybrać. A opcje w stylu szycie bez użycia pedała, automatyczne zakańczanie szwu i masa innych brzmią kosmicznie.
-
2012/02/27 18:28:42
Tak, planuję, tak samo jak chciałabym wreszcie napisać notkę o overlockach i coverlockach:) Ale przyznam szczerze, że ciężko mi się zmobilizować do napisania takiej długiej notki. Jak już usiądę, to jest z górki, ale usiąść... Oj, trudno;))))
-
Gość: Anon, 80.51.138.10*
2012/06/22 03:28:01
Witam. Mój wpis może wyglądać na żart. Jestem facetem i muszę od czasu do czasu coś przeszyć np. naprawić poszewkę od poduszki, "założyć" nogawkę od spodni itp. Myślałem o jakiejś prostej, małej i taniej maszynie. Ktoś podarował mi małą turystyczną maszynę na baterie. Szyje tylko jedną nicią z jednej szpuli. Jak to ma działać ? Gdy przeszyję 10 - 15 cm to wystarczy, że jedno oczko nie załapie i wszystko na nic, trzeba szyć od nowa. Albo ja nie umiem szyć, albo to dla dzieci . Ale i dla dzieci powinno "jakoś" szyć. Jeżeli to takie beznadziejne, to dlaczego takie maszynki ktoś produkuje (i ktoś kupuje...). Przeglądałem maszyny na Allegro - te tańsze, o normalnych rozmiarach, ale jak mam rozróżnić maszyne z "takim" ściegiem (czy ma to jakąś nazwę?) od normalnie szyjącej ? Może ktoś skomentuje moje "doświadczenie" i coś poradzi mi ? Pozdrawiam.
-
2012/06/22 18:57:11
Wcale bym tego nie potraktowała jako żart, faceci też szyją;)

Co do maszyny - po prostu lepiej nie kupować takich tanich "wynalazków". Maszyna szyjąca normalnymi ściegami powinna mieć dwie nitki - jedną górną i drugą od dołu, z bębenka. W jakiej kwocie chciałbyś się zmieścić? Tak będzie łatwiej coś doradzić:)
-
Gość: luzabel, user-46-112-42-96.play-internet.pl
2012/06/29 12:41:21
Witam, widzę , że forum cały czas są aktywne, dlatego proszę o radę, wybrałam dwa modele maszyn. W zasadzie potrzebuje maszyny do prostych czynności, i jestem amatorką, z niewielkim doświadczeniem w szyciu. oto moje typy:
allegro.pl/husqvarna-e10-21-sciegow-5-lat-gwarancji-i2435356247.html

i

allegro.pl/maszyna-do-szycia-elna-220ex-gratis-nozyczki-i2433234159.html

mam jeszcze pytanie, jak bardzo niezbędna jest regulacja docisku stopki?
Iza
-
2012/06/29 16:35:29
Husqvarny nie znam, więc się nie wypowiem, Elny są dobre. Może poczekajmy, aż wypowie się ktoś jeszcze, kto zna H. :)

Docisk stopki jest przydatny, ale można bez niego żyć - okazało się, że moja aktualna maszyna tego nie ma, a szyje bez problemu:)
-
Gość: Anon, 80.51.138.19*
2012/07/06 04:37:08
Dopisuję do wcześniejszego wpisu. Pisząc "żart" miałem na myśli mój nabytek maszyny - zabawki. Co do pytania w jakiej cenie chcę zakupić maszyne do szycia, to powiem, że tutaj nie chodzi o konkretną sumę. Maszyny bede używał tylko do prostych napraw (czyli nie do szycia) różności, tam gdzie igła z nitką pochłonie zbyt wiele czasu. A cena - jak najtaniej. Jestem oszczędny i szkoda mi wydawać nawet 250 zł na maszynę, którą naprawię np. poszewkę na poduszkę raz na 3 miesiące. Myślałem, że wystarczy np. max. 150 zł. (Albo coś chińskiego za...100 zł). A tu z opisów widzę, że nie znałem "tematu". Coś normalnego to koszt od 400 - 500 zł. Więc może ktoś podda mi jakiś pomysł. W międzyczasie bede szukał czegoś może na Allegro, może z naiwną wiarą. Pozdrawiam.
-
Gość: Jotka77, ccc11.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/07/29 16:01:07
Od kilku miesięcy szukam maszyny co do której bede miała pewnosć że ma to co chciałam. Nie jestm początkująca, maszyna nie musi byc tania,,, i tutaj zaczynają sie schody... boję się kupić, bo każdy ze sprzedajacych zachwala swoja markę albo ten rodzaj marki na którym ma wiekszy zarobek. Zdarzają sie nawet mylne informacje na temat wolnego ramienia. sprzedawcy niestety nie są według mnie kompetentni. efekt - jeszcze jestem bez maszyny. Myślałam o Juki HZL - F -400, ale doradzono mi Pfaf seleck 4.0, jak juz sie zdecydowałam to okazuje sie, że to podobno tylko mechaniczna i że jej nie ma na stanie ale może byc Husqvarna Emerald 203 i nie wiem dalej - bo do tych maszyn ponoć jest mało stopek i sa bardzo drogie
Chciałabym zeby moja maszyna miała wolne ramię, podnosnik kolanowy, alfabet, automatyczne nawlekanie i obcinanie nici, mogła szyć b.cieńki materiał i ten grubszy w 2-3 wqrstwach, żeby był opuszczany transporter .... marzy mi sie także łatwe robienie dziurek do guzików i ryglowanie i łatwość doboru ciekawych stopek
Pewnie zbyt dużo chce a przedział cenowy do 4000 PLN jeszcze za niski,żeby kupic. bardzo proszę może ktoś mi poradzi jaką powinnam wybrać Podejrzewam, że są maszyny znacznie tańsze niz 4 000PLN mające te mozliwości.
I jeszcze rozterka czy mechaniczna czy komputerowa czy elektroniczna ... overlok kupię pózniej więc nie zależy mi na super ściegu overlokowym jestem zdecydowana na ten www.swiat-maszyn.com/overlock-gritzner-788-p-712.html
Bedę wdzięczna za komentarz
-
Gość: urkye, 99-75.echostar.pl
2012/07/29 16:25:27
Jotka, a czy masz możliwośc podjechac do sklepu oferującego maszyny? Chyba najwygodniej dla Ciebie byłoby po prostu obejrzeć i wypróbować maszyny "na żywo" :)

Ze swojej strony na pewno mogę polecić Ci Janome MC6600P, jest po prostu genialna:) Aktualnie szyję na niej i nie mogę złego słowa o niej napisać, nawet dzianiny ładnie szyje, co jest niesamowite :)))
Pffaf-a i Juki niestety nie znam z autopsji, więc tutaj trudno mi cokolwiek napisać.
Jesteś przekonana, że podnośnik kolanowy jest konieczny? Bo gdyby nie on, to są tańsze maszyny, np. taka: eti.com.pl/Katalog/Maszyny-do-szycia-janome/Maszyna-do-szycia-Janome-TXL607.html


Moja tabela rozmiarów dla tkanin
Moja tabela rozmiarów dla dzianin
Napisz do mnie


Zapraszam do naszego sklepu www.urkye.pl
oraz na bloga sklepowego


Nie wyrażam zgody na kopiowanie zdjęć lub tekstów oraz powielanie moich autorskich projektów.
Akceptuję linkowanie do zdjęć i notek pod warunkiem wskazania źródła, czyli tego bloga.