czyli wszystko to, co wyszło spod mojej igły
Blog > Komentarze do wpisu
Zielona masakra drutem mechanicznym

Obraziłam się. Strzeliłam focha jak stąd na księżyc. Na druty i dzianie. Już nigdy więcej nie zrobię swetra na drutach. To po prostu nie ma sensu. Za dużo czasu poświęciłam na coś, co wyszło fatalnie, obrzydliwie i jest stanowczo za wielkie:( A najgorsze w tym wszystkim jest to, że nijak nie mogę tego zwęzić/dopasować. Szycie jest fajniejsze - jak wyjdzie coś za wielkie, to po prostu można odjąć kilka cm w szwach. A tutaj? No po prostu porażka - tylko pruć i dziać od nowa. Od dziś swetry kupuję tylko w sklepie, to postanowione.

Przedstawiam największą porażkę zimy 2010/2011:

Na tym zdjęciu nawet nie jest aż tak źle, ale to tylko złudzenie;P Sweter jest stanowczo za duży:

Z tyłu prezentuję się niczym Pudzian;)

Zalety:

  • ładny kolor
  • sprawia wrażenie ciepłego;)
  • nadal podoba mi się motyw z tymi dziurkami

Wady:

  • stanowczo za duży:( Bardzo mi przykro z tego powodu, bo wiązałam z nim wielkie nadzieje na tę zimę. Próbowałam jeszcze sztuczki z paskiem - jednak wygląda to fatalnie - sweter jest o tyle za duży, że mam niezłą falbankę w talii;) Myślę, że mógłby fajnie leżeć na kimś noszącym normalnie większy rozmiar, niż ja.
  • rozłazi się zapięcie. Nie mam pojęcia dlaczego - przecież sweter jest sporo za duży.
  • dzianie miało być miłym sposobem na spędzenie zimowych wieczorów. Spowodowało u mnie wielką irytację i niezadowolenie z efektu:P

Dzierganie:

  • baaaaaaaardzo czasochłonne. Szycie przy dzianiu to jak mrugnięcie okiem;P I dlatego wolę szyć - nie lubię długo czekać na efekt (który - jak widać na powyższym przykładzie - wcale nie musi być zadowalający;P)
  • żałuję, że nie spędziłam tego czasu inaczej. Ciekawe, ile ciuchów bym w tym czasie uszyła;)

Gdyby ktoś chciał, to odsprzedam za koszt włóczki. Mail: urkye@gazeta.pl

 

Ps. Taki optymistyczny akcent na koniec tej smętnej notki;) Przez ostatnie dni nie próżnowałam. Uszyłam w sumie 4 koszule w różnych rozmiarach, będą służyć do testowania konstrukcji:)

niedziela, 20 lutego 2011, urkye
handmade by URKYE

Polecane wpisy

  • Jak stworzyłam Czerwonego Kapturka

    Jak odbierałam Piotra z przedszkola w dniu, kiedy piekli szarlotkę, Pani z przedszkola zapytała, czy znam kogoś, kto umie szyć:P Dostałam misję z gwiazdką - dwi

  • Fartuszek dla przedszkolaka

    Odbieram Piotra z przedszkola i słyszę - dzieci jutro będą piec szarlotkę, proszę przynieść 2 jabłka i fartuszek dla syna. Hmm... Nie mamy fartuszka... To już w

  • Ciepły rudzielec

    Ten sweterek to ostatnie moje dziergane dzieło. Robiłam go parę lat temu;) Tak mnie wykończył, że musiałm sobie zrobić dłuuugą przerwę:P Model wykonany z rudej

Komentarze
2011/02/20 15:51:54
Hej, wzór świetny, a co do rozmiaru, sama tego nigdy nie robiłam, ale wpadła mi w ręce gazeta/ książka, w której jakaś genialna głowa napisała, żeby zmniejszyć sweterek to lecisz ściegiem zwykłym tak jakbyś odrysowywała wykrój na siebie, a potem jeszcze raz troszkę dalej zygzakiem i odcinasz resztki i zszywasz na nowo :) nie wiem czy to działa, ale można spróbować :))) powodzenia :) i mam nadzieję, że uda się zmniejszyć sweterek, bo szkoda Twojej pracy, a sweterek jest naprawdę świetny
-
2011/02/20 16:08:57
Kochana, fajny sweter! A że za duży... poprawisz się to będzie jak znalazł! hihi
Rozumiem co czujesz i zgadzam się z Tobą, że szycie jest fajniejsze:)))
Teraz pewnie już wiesz, dlaczego u mnie nie ma nic o robieniu na drutach...
Pozdrawiam
-
2011/02/20 16:23:26
Wzór jest super. I ładny kolor. Niestety nie znam się na robieniu na drutach, mimo wszystko podziwiam, to co wykonałaś, nawet jak jest za duże :D
Koszule zapowiadają pięknie
-
2011/02/20 17:24:26
A próbkę zrobiłaś? Bo to podstawa w dopasowaniu do siebie sweterka, który dopiero ma powstać. *^v^* Mimo wszystko nie zniechęcałabym się tak totalnie. A ten sweterek możesz zmniejszyć bez prucia całości - upnij go na sobie na lewej stronie, przeszyj drobnym ściegiem na maszynie, nadmiar do obcięcia. Rozłażące się zapięcie to większy problem, możesz podszyć brzegi bawełnianą tasiemką w podobnym kolorze (ten z dziurkami tuż obok dziurek), to wzmocni i usztywni brzegi. Powodzenia!
-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/02/20 18:27:44
Już od pewnego czasu obserwuję twojego bloga i podziwiam dzieła w szczególności bluzki , a co do sweterka to proszę się nie zniechęcać - ładne wykonanie (zawsze można go komuś sprezętować czy coś), polecm zrobienie papierowego wykroju . Serdecznie pozdrawiam.
-
2011/02/21 12:13:00
noo... Bluzki uszyte przez Ciebie są świetne, ale sweter nie w moim guście.
Sprzedaj, albo spruj i zrób narzutę:) (oczywiście dodając włóczki :)
-
2011/02/21 19:46:47
Ciekawy ten sweterek , polecam wykrój papierowy - dziala sprawdziłam . Bluzeczki wyglądają fajnie.
-
Gość: Kasia, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/02/22 03:06:15
Odpowiem z moim ogromnym jednoszalikowym doświadczeniem (i doświadczeniem kilkuswetrowym, gdzie nie ja robiłam, ale dla mnie robiono i wysłuchałam wielu rad). Możesz przeszyć na maszynie, ale na następny raz zrób próbkę (o ile będzie następny raz). Możesz też zrobić coś drastyczniejszego - zmniejszyć poprzez wypranie w gorącej wodzie (o ile tam jest wełenka), ale efekt może nie być zbyt ładny. Oczywiście możesz pruć i zwężać, ale jeśli Ci się nie chce, to odpuść sobie.

Co do zapięcia - taki chyba urok ściągaczy. Możesz rozprasować przez ręcznik ściągacz dolny - ja tak zrobiłam w ostatnim swetrze,a miałam identyczny problem - nawet gorzej to wyglądało, bo sweter dopasowany.

Na drutach fajnie się robi przy oglądaniu czegoś. Na maszynie nie możesz szyć bez patrzenia, a na drutach możesz robić z pamięci i w tym czasie patrzeć na coś innego :P

Zaraz skrobnę maila na gazetowego, bo przeoczyłam że zrobiłaś zdjęcia ;)
-
2011/02/22 06:52:50
Dzięki dziewczyny za słowa pocieszenia;) Zwężać go nie planuję, w ogóle nie chcę już mieć z nim nic wspólnego:P Najwyżej zostanie na te dni, kiedy chce się schować w wielkie ciuchy, bo się fatalnie czuje.
Próbkę, a jakże, robiłam, co mnie jeszcze bardziej irytuje;) Specjalnie nawet robiłam próbkę większą, żeby mieć bardziej realne porównanie... Chyba nawet wiem, w którym miejscu zrobiłam błąd - robiłam sweter na 99cm w biuście, więc nie dziwne, że tak odstaje w talii... No niestety w trakcie nawijania pierwszych oczek nie pomyślałam o tym, co ja zrobię z tymi cm w talii:P
Kasiu, zdjęcia mam na drugim kompie, jak wrócę z pracy, to je Tobie podeślę:) Na drutach też zawsze dziergam równocześnie oglądając tv:D Inaczej to bym chyba nie wytrzymała tego dziergania;)
-
2011/02/23 23:25:50
Ula, nie rezygnuj z robienia sweterków, zawsze żeby było szybciej możesz sprawić sobie maszynę dziewiarską, ja mam jednopłytową MODĘ i często dorabiam tylko ściągacze lub wykańczam na szydełku. A teraz kilka uwag:
- już na pierwszy rzut oka widać że twój sweterek nie jest uformowany, zarówno sweter jak i próbkę trzeba najpierw lekko napiąć i odparować (nie uprasować) żelazkiem, twoja próbka sama w sobie była za duża
- powinnaś jednak uformować lekko talię odejmując a potem dodając oczka.
Sweterka się nie pozbywaj, może kiedyś schowasz w nim brzuszek:)
-
2011/02/25 01:02:46
gdyby kolor byl czarny to sweter bylby naprawde super!!i nie przeszkadzalby duzy rozmiar i brakk formy!taka narzutka!wzor jest piekny.nie zniechecaj sie masz talent buziaki.
-
2011/02/25 20:21:00
Gosiu, na razie jestem skutecznie zniechęcona:P Maszyna to jest świetne rozwiązanie, ale chyba za mało dziergam, żeby to miało sens w moim przypadku:) Pierwszy raz słyszę, że próbkę powinnam była napiąć i odparować.. hmm... A to ciekawe:) Nie zwężałam nic w talii - prawda. Jestem totalnym laikiem swetrowym, dziergałam trochę na czuja (i widać tego efekty:P) Z brzuszkiem dobry plan, ale najprawdopodobniej sweter będzie musiał poczekać w szafie jeszcze trochę :)

Patricia, dzięki za miłe słowa:) Koloru raczej nie zmienię, za późno;)))
-
Gość: Kasica, 81.210.78.*
2011/03/03 13:26:30
Ojej, sweter rzeczywiście jest straszny, nie wkładaj go i nie oszukuj się, on nie ma żadnych zalet:))) Ale muszę Ci powiedzieć że po mistrzowskim szyciu, jakie u Ciebie oglądam taki sweter to miłe pocieszenie że innym też coś nie wychodzi;)
-
Gość: iq133, *.internetia.net.pl
2011/03/03 21:34:20
Na Twoim miejscu nie zniechęcałabym się i nie poddawała od razu, jeżeli mogę doradzić na podstawie swojego wieloletniego doświadczenia dziewiarskiego (drutowo-szydełkowego). Przyznam, że zdarzało mi się już popruć gotowy sweter, nawet kiedy pasował, ale nie podobał mi się z jakichś innych względów (i robić go od nowa !). Z reguły robię wcięcie w talii, ale zdarzało mi się też dopasowywać swetry bez talii. To łatwe, zwłaszcza, gdy ma się wprawę w szyciu. Wywiń sweter na lewą stronę, połóż przód na tył, wymodeluj talię spinając przód z tyłem szpilkami - od linii bioder do linii biustu, robiąc lekkie wcięcie w talii (w najwęższym miejscu wystarczy zebrać po ok. 2-3 cm z obu stron). Zeszyj włóczką ściegiem za igłą, a dopiero potem rozpruj stare szwy. Nadmiary rozłóż i przyszyj delikatnie (jak przy ręcznym podwijaniu spódnicy) do przodu i do tyłu, już nie włóczką, ale cienką nitką. Odparuj delikatnie nowe szwy, ale tylko szwy (czubkiem żelazka przez mokrą szmatkę). Jeżeli sweter nadal Ci się nie będzie podobał, zawsze zdążysz go popruć. Powodzenia !
-
2011/03/04 07:00:10
Kasico, Twój komentarz jest genialny;) Szczery do bólu i bardzo dobrze! :)

Iq, dzięki za instrukcję dopasowywania:) Raczej nic z tym swetrem robić już nie będę, nie chcę marnować na niego czasu - trochę wątpię, czy uda mi się go doprowadzić do stanu umożliwiającego wyjście do ludzi;)
-
2011/03/09 23:01:19
No to jest znany problem ze swetrami... Wałkowałyśmy go już na Lobby XXL, w tym wątku: forum.gazeta.pl/forum/w,99117,117031028,,cieply_sweter.html?v=2
i jest tam też zdjęcie probiuściastego swetra.

Dla prostego ratowania tego sweterka, nad którym się narobiłaś, można ewentualnie spróbować przewlec w talii tasiemkę przez te dziurki, ściągnąć i zobaczyć jak wtedy wygląda.

Albo faktycznie sprzedaj. A z jakiej włóczki jest zrobiony i jakie właściwie wyszły wymiary?
-
2011/03/10 21:04:04
Tu już chyba nie ma czego ratować;P Próbowałam okiełznać sweter paskiem, ale efekt był - delikatnie mówiąc - opłakany;)

Włóczka hmm... nie pamiętam dokładnie, miała taką czarną obwódkę:) Kurcze, aż się poczułam jakbym odpowiadała "czerwony" na pytanie jakim samochodem jeżdżę;P W obwodach wyszło ok. 112cm, równo wszędzie;)
-
2011/03/11 23:44:51
@ Tu już chyba nie ma czego ratować;P Próbowałam okiełznać sweter paskiem, ale efekt był - delikatnie mówiąc - opłakany;)
@ W obwodach wyszło ok. 112cm, równo wszędzie;)

Wygląda na to, że ten efekt bierze się z tego, że on bardzo za duży wszędzie na Ciebie jest.

A włóczkę to bardziej mi chodziło nie o nazwę, tylko o to, jaki skład ;-) Spróbuję kogoś zainteresować tym swetrem.
-
2011/03/13 09:55:16
Gdybyś kogoś znalazła chętnego, to będę wdzięczna:P
Znalazłam jeden nierozwinięty motek, włóczka nazywa się Elian i prezentuje sobą 100% akrylu, więc nie jest to żadne jakościowe mistrzostwo świata;)
-
2011/04/08 21:53:44
fajny, ale gdybyś go taliowała lepiej by leżał :) ja zawsze gdy robię jakąś dzianine i wiem, że dany wzór/włóczka ma własciwości rozciagajacę robię troche mniejszy wykróuj i potem pasuje jak druga skóra ;)
-
2011/04/09 16:06:22
Niestety Polak mądry po szkodzie:P Następnych swetrów nie planuje, chyba, że dla potomka;) A ten znalazł nową właścicielkę, której ponoć dobrze pasuje, więc się bardzo cieszę:)









Moja rozmiarówka
Napisz do mnie


Zapraszam do sklepu z ubraniami probiuściastymi www.urkye.pl

Nie wyrażam zgody na kopiowanie zdjęć lub tekstów oraz powielanie moich autorskich projektów.
Akceptuję linkowanie do zdjęć i notek pod warunkiem wskazania źródła, czyli tego bloga.